Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Pierwsze punkty dla siatkarek Impelu Wrocław

ORLEN Liga: Pierwsze punkty dla siatkarek Impelu Wrocław

fot. Cezary Makarewicz

Wymieniane w gronie faworytów rozgrywek siatkarki Impelu Wrocław aż trzy kolejki musiały czekać na pierwsze ligowe punkty. To, co nie udało się w spotkaniach z Piłą i Bydgoszczą, udało się dzisiaj w spotkaniu z Budowlanymi Łódź.

W wyjściowej szóstce gospodyń po raz pierwszy w tym sezonie pojawiła się Marta Haładyn, która powraca do gry po wyleczeniu kontuzji. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które na pierwszej przerwie technicznej prowadziły czterema punktami (8:4). Po powrocie na plac gry podopieczne Rafała Błaszczyka przystąpiły do odrabiania strat, wykorzystując błędy rywalek – wystarczyło kilka akcji, by na tablicy pojawił się remis (12:12). W tym momencie do głosu ponownie doszły łodzianki – skuteczny atak Doroty Ściurki, as serwisowy Courtney Thomson i błąd w ataku Makare Wilson zmusiły Rafała Błaszczyka do poproszenia o czas dla swojego zespołu (12:15). Przerwa nie przyniosła pożądanego rezultatu – Impel ku niezadowoleniu miejscowych kibiców, zupełnie nie był w stanie ułożyć swojej gry (12:19). Słabo funkcjonujące przyjęcie oraz błędy ustawienia nie pozwalały myśleć o równorzędnej walce z Budowlanymi. Wrocławianki starały się w samej końcówce odrobić straty, na co pozwoliła poprawa gry w ataku i bloku (20:22). Dwie kolejne akcje należały do Impelu, a raczej do Vesny Djurisic, która najpierw dobrze blokowała, a następnie popisała się skutecznym atakiem z przechodzącej piłki (22:22). O zwycięstwie w pierwszej odsłonie zadecydowała końcówka, która należała do ekipy z Dolnego Śląska (29:27). Na drużynie z Łodzi zemściły się proste błędy i dekoncentracja, która wkradła się w ich szeregi.

Uskrzydlone wygraną w pierwszym secie wrocławianki zdecydowanie pewniej przystąpiły do kolejnej partii – w trakcie pierwszej przerwy technicznej Impel prowadził trzema punktami (8:5). Po powrocie na boisko wrocławianki konsekwentnie powiększały swoje prowadzenie. Przy stanie 14:5 o czas poprosił szkoleniowiec Budowlanych – Maciej Kosmol. Krótka przerwa dobrze wpłynęła na przyjezdne, które zdołały rozstrzygnąć na swoją korzyść cztery kolejne akcje (9:14). Trener Błaszczyk, chcąc odmienić obraz gry, zdecydował się ponownie desygnować do gry Martę Haładyn. Na drugiej przerwie technicznej ekipa z Dolnego Śląska zameldowała się z czteropunktową przewagą (16:12). W kolejnych akcjach przyjezdne starały się z całych sił nawiązać równorzędną walkę z gospodyniami, jednak ich zapędy szybko ostudziła świetna postawa Katarzyny Mroczkowskiej, której ataki były siłą napędową Impelu. Ubiegłoroczną kapitan zespołu świetnie uzupełniała… obecna kapitan ekipy z Dolnego Śląska – Vesna Djurisic – obie zawodniczki zdobyły w tej partii po pięć punktów. Drugi set zakończył się pewnym zwycięstwem piątej ekipy poprzedniego sezonu 25:17.

Siatkarki z Łodzi pomimo niekorzystnego wyniku nie zamierzały tanio sprzedawać skóry, a wręcz przeciwnie. W pełni zmobilizowane ruszyły do walki w trzeciej partii, co zaowocowało trzypunktowym prowadzeniem (7:4) – o czas poprosił trener Błaszczyk. W kolejnych akcjach gra toczyła się punkt za punkt, a wynik cały czas oscylował w granicach remisu. Wśród przyjezdnych wyróżniającą się postacią była Soraia Dos Santos, której ataki napsuły sporo krwi siatkarkom Impelu. Tuż przed drugą przerwą techniczną łodzianki powiększyły swoją przewagę, w czym duży udział miały gospodynie, które popełniały sporo błędów. Dwa nieudane ataki z prawego skrzydła Katarzyny Mroczkowskiej oraz dwa bloki duetu Sikorska – Dos Santos na Patrycji Polak pozwoliły Budowlanym zameldować się na drugiej przerwie technicznej z sześciopunktową przewagą (16:10). Przed decydującą partią seta wrocławianki zdołały nieco zmniejszyć stratę – błąd Dos Santos w ataku oraz as serwisowy Patrycji Polak zmusiły Macieja Kosmola do poproszenia o czas dla swojej ekipy (18:15). Pomimo ogromnych wysiłków podopieczne Rafała Błaszczyka nie były w stanie zatrzymać świetnie dysponowanych w tej partii rywalek. Będąc przy „zatrzymywaniu”, nie sposób nie wspomnieć o Aleksandrze Sikorskiej, której blok może śnić się po nocach atakującym Impelu. Trzecia partia padła łupem siatkarek Budowlanych Łódź, które zwyciężyły 25:21. Łodzianki zdołały w niej zdecydowanie poprawić swoją postawę w ataku – o ile w drugiej partii zdobyły tym elementem jedynie 6 punktów, tak w tej odsłonie atak pozwolił im uzyskać ich aż 13.



Podrażnione porażką, a po drugiej stronie rozbudzone nadzieją – taka mieszanka zaowocowała zaciętą grą punkt za punkt na początku czwartego seta. Pierwsza przerwa techniczna to jednopunktowe prowadzenie przyjezdnych (8:7). Po powrocie na boisko wynik w dalszym ciągu oscylował w granicach remisu – widać było jednak, iż gospodynie interesuje tylko zwycięstwo za trzy punkty. Dwa błędy własne na siatce zawodniczek z Łodzi sprawiły, że trener Maciej Kosmol poprosił o czas dla swojej drużyny (13:11). Błąd wrocławianek, skuteczny atak Mikołajewskiej, as serwisowy Ściurki i zawodniczki znowu „znalazły się poza boiskiem” – tym razem o czas poprosił Rafał Błaszczyk (13:14). Kolejne akcje upłynęły pod znakiem niezwykle wyrównanej gry – można było odnieść wrażenie, że drużyny dosłownie czekają na pomyłkę po drugiej stronie siatki. Ten moment w końcu nastąpił, siatkarki z Łodzi wyszły na dwupunktowe prowadzenie 20:18, a po powrocie na plac gry z przerwy, o którą poprosił trener z Wrocławia, powiększyły je o kolejne dwa punkty (as serwisowy Mikołajewskiej i skuteczny atak Dos Satnos). Gospodynie zdołały jednak zmniejszyć stratę, ponownie do jednego oczka (22:23). Siatkarki z Dolnego Śląska zdołały także obronić pierwszą piłkę setową dla ekipy z Łodzi – skuteczny atak Patrycji Polak. W kolejnej akcji podopieczne Kosmola popełniły błąd własny i tym razem to wrocławianki miały piłkę meczową. Ku niezadowoleniu miejscowej publiczności Impel nie zdołał jeszcze w tym momencie postawić przysłowiowej kropki nad „i” – po raz kolejny o zwycięstwie miała zadecydować gra na przewagi. Udany blok na Katarzynie Koniecznej, a następnie nieporozumienie na linii Staelens – Konieczna sprawiły, że to przyjezdne cieszyły się ze zwycięstwa w czwartej odsłonie (30:28).

Gospodynie dobrze rozpoczęły piątą partię – dobra postawa Patrycji Polak pozwoliła im szybko wyjść na czteropunktowe prowadzenie (5:1). W trakcie zmiany stron podopieczne Rafała Błaszczyka miały już pięć „oczek” więcej od rywalek i pewnie zmierzały do końcowego triumfu (8:3). Wydawało się, że Impel pójdzie za ciosem i pewnie zakończy to spotkanie. Siatkarki Rafała Błaszczyka zaczęły jednak popełniać sporo błędów własnych, co pozwoliło ich rywalkom odrobić straty (8:11). Kolejne dwie akcje należały jednak do gospodyń i o czas poprosił szkoleniowiec ekipy z Łodzi (8:13). Spotkanie zakończyła udanym atakiem Vesna Djurisic (15:11), która została wybrana MVP całego spotkania.

Impel Wrocław odniósł dziś pierwsze zwycięstwo i zdobył pierwsze punkty tegorocznych rozgrywkach ORLEN Ligi. Drużyna stawiana w roli faworyta całych rozgrywek aż trzy kolejki musiała czekać na takową zdobycz. Można powiedzieć z ulgą – w końcu się udało. Czy jednak jest się z czego cieszyć? W spotkaniach z trzema potencjalnie słabszymi rywalami siatkarki Impelu Wrocław zdobyły jedynie dwa punkty, które dosłownie „wymęczyły” w meczu z Budowlanymi Łódź. Wynik niewątpliwie może „cieszyć”, ale styl pozostawia sporo do życzenia, pisząc w delikatny sposób – brak zgrania, sporo błędów własnych, brak zdecydowanej liderki czy wyklarowanej szóstki – to tylko początek długiej listy „grzechów” wrocławianek. Patrzę na przedsezonowe hasło Impelu Wrocław „gotowi na odbiór” – jeśli odwoływało się ono do gotowości odbioru głosu czy przewagi najmocniejszym ekipom naszej ligi, to niestety okazało się ono póki co przedwczesną zapowiedzią. Marketing, promocja we Wrocławiu działa naprawdę na niesamowitym poziomie, coraz więcej ludzi interesuje się klubem, jest coraz więcej osób na hali, ale czy PR jest w stanie przesłonić wyniki drużyny? Obserwując radość kibiców po zwycięstwie, można odnieść wrażenie, że fani zdążyli zapomnieć, o co walczy ich zespół i z kim tak naprawdę należy walczyć i wygrywać po zaciętych bojach.

Impel Wrocław – Budowlani Łódź 3:2
(29:27, 25:17, 21:25, 28:30, 15:11)

Składy zespołów:
Impel Wrocław: Djurisic (21), Mroczkowska (19), Wilson (13), Jaszewska (1), Haładyn, Rosner (9), Medyńska (libero) oraz Polak (13), Staelens (3), Pyziołek (2) i Konieczna (7)
Budowlani Łódź: Thompson (2), Ściurka (11), Bryda (2), Sikorska (14), Pycia (7), Dos Santos (22), Durajczyk (libero) oraz Piątek (4), Wójcik (4), Mikołajewska (12) i Kruk (1)

Zobacz również:
Wszystkie wyniki 3. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved