Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Wygrana kaliszan z Orłem Międzyrzecz

II liga M: Wygrana kaliszan z Orłem Międzyrzecz

fot. archiwum

Podopieczni Mariana Durleja odnieśli cenne zwycięstwo na własnym terenie, pokonując Orła Międzyrzecz 3:0. - Mieliśmy bardzo dobre przyjęcie, to pozwoliło mi rozrzucić blok i atakujący pewnie kończyli piłki - powiedział rozgrywający MKS Mateusz Skadłubowicz.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gości, którzy osiągnęli czteropunktową przewagę (9:5), wówczas szkoleniowiec kaliskich siatkarzy musiał poprosić o czas. Po wysłuchaniu reprymendy kaliski MKS ruszył do boju, najpierw zniwelował przewagę Orła, a następnie osiągnął skromną przewagę (21:19). Do siebie musiał poprosić swoich zawodników grający trener Jerzy Boguta. Gdy obie ekipy powróciły na parkiet, kaliszanie ciągle utrzymywali dobry poziom, to pozwoliło im na spokojne prowadzenie gry. Pierwszy akt ze środka zakończył efektownym atakiem Michał Lipa (25:22).

Druga odsłona była podobna do pierwszej, ale to gospodarze od samego początku skromnie prowadzili (6:4). Następnie siatkarze znad Prosny powiększyli swoją przewagę, dzięki błędom Orła w ataku (13:8). Szkoleniowiec gości musiał dokonać zmiany i słabo spisującego się Karola Figla zastąpił Tomasz Korzeniewski. Niestety dla przyjezdnych i ten manewr niewiele zdziałał. Kaliszanie wykorzystywali najmniejsze błędy gości, powiększając swoją zdobycz punktową (20:14). Nie pomógł nawet drugi czas, o który prosił szkoleniowiec Boguta, więc trener przyjezdnych postanowił wziąć sprawy we własne ręce. Zmienił on na parkiecie dobrze znanego w Kaliszu Piotra Haładusa. Grający szkoleniowiec Orła nie zdołał zmienić losów tej partii, a drugiego seta zakończył atakiem w aut przyjmujący Michał Jakubczak (25:17).

Trzecia partia to niemal lustrzane odbicie drugiego seta. Gospodarze szybko „odskoczyli” na trzy oczka (9:6), jednak taka przewaga nie zadowoliła dobrze grających podopiecznych Mariana Durleja i Andrzeja Płócienniczaka. Kaliska drużyna stawiała bardzo szczelny blok i broniła ataki gości, co zamieniała na punkty. Przy stanie 12:8 Jerzy Boguta poprosił o czas. Przerwa wybiła z rytmu gospodarzy (16:14), ale tylko na chwilę. W następnych akcjach dominowali już gospodarze. W ataku nie do zatrzymania byli Krzysztof Porada i Dawid Kowalewski, do tego asa serwisowego dołączył Jakub Rohnka i kaliszanie wygrywali (20:15). Mając taką przewagę, kaliszanie spokojnie prowadzili grę, pozwalając Orłowi zdobyć w tym secie jeszcze dwa oczka. Mecz zakończył Michał Lipa, który zatrzymał atak na środku siatki Miłosza Olejniczaka (25:17).



Po meczu powiedzieli:

Jerzy Boguta (trener Orła): – Gra w dzisiejszym meczu zupełnie nam się nie układała. Jeżeli szybko nie otrząśniemy się po takiej porażce, to będziemy grać coraz gorzej. W spotkaniu z MKS Kalisz zabrakło nam kończącego ataku. Nie jestem zadowolony z takiego spotkania. Musimy szybko wyciągnąć wnioski i pokazać, na co nas stać.

Marian Durlej (trener MKS): – Troszkę bałem się o moją drużynę, ponieważ część zespołu choruje na grypę jelitową. Dobrze, że ten pojedynek zakończył się tylko w trzech setach, ponieważ nie wiem, czy dalej niektórzy zawodnicy mogliby grać na parkiecie. Mamy bardzo młodą ekipę. Po ubiegłotygodniowej porażce nieco zmieniłem treningi i to przyniosło efekt. Ważne, że odnieśliśmy cenne zwycięstwo, szczególnie dla tak młodego zespołu. Wiedzieliśmy, że ekipa z Międzyrzecza atakuje dużo po prostej i właśnie pod tym kątem ustawialiśmy blok. W obronie stanęliśmy po skosie i to przyniosło określony rezultat.

Piotr Haładus (rozgrywający KS Orzeł): – Wydaje mi się, że nie mamy jeszcze odpowiedniego zespołu, który byłby w stanie pokonać Kalisz. Na treningach wygląda to nieco lepiej, ale na meczach to się w ogóle nie sprawdza. Jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, to MKS zagrał bardzo dobrze w każdym elemencie, rozgrywający spokojnie prowadził grę, a atakujący nie mylili się i zdobywali punkty.

Mateusz Skadłubowicz (rozgrywający MKS Kalisz): – Mieliśmy bardzo dobrze przyjęcie, to pozwoliło mi rozrzucić blok i atakujący pewnie kończyli piłki. Trenowaliśmy przez ubiegły tydzień przyjęcie, czyli to, co zawiodło w Zielonej Górze. Udało nam się je poprawić, więc i wynik jest inny. Uważam, że mamy ambitny zespół i jesteśmy w stanie powalczyć o pierwszą czwórkę, jednak wciąż musimy dużo trenować.

MKS Kalisz – KS Orzeł Międzyrzecz 3:0
(25:22, 25:17, 25:17)

Składy zespołów:

MKS Kalisz: Lipa, Skadłubowicz, Porada, Kowalewski, Rohnka, Konieczny, Wroniecki (libero) oraz Ozdowski

KS Orzeł: Sroga, Haładus, Figiel, Olejniczak, Jakubczak, Karbowiak, Wanat (libero) oraz Korzeniewski i Boguta

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela 1. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved