Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Podopieczni Olejnika wskoczyli na trzecią pozycję

II liga M: Podopieczni Olejnika wskoczyli na trzecią pozycję

fot. archiwum

W minioną sobotę podopieczni Zdzisława Olejnika stoczyli ostrą walkę w podjasnogórskim grodzie z Delic-Polem Częstochowa, dzięki czemu awansowali w tabeli 2 grupy rozgrywek II ligi siatkarzy z szóstej pozycji na trzecią.

Mecz rozpoczął się od skutecznego ataku z „krótkiej piłki” w wykonaniu Błażeja Kuny. Czarni, przy nieznacznym prowadzeniu, kontrolując grę, doprowadzili do stanu 8:5. Nagle częstochowianie się przebudzili i doprowadzili do remisu 8:8. Rozgorzała walka punkt za punkt. Po stronie Częstochowy akcje w większości kończył Tomasz Kryński, a po stronie Czarnych Błażej Kuna (13:13). Gdy po stronie rząśnian w polu zagrywki pojawił się Marcin Boruc, częstochowianie jakby stanęli. Nie wychodziło im przyjęcie, a to powodowało, że nie umieli dobrze zaatakować. Z drugiej strony siatki skrzętnie tę niemoc wykorzystywał Bartosz Woźniak, zwiększając wynik na 16:13. O czas poprosił Stanisław Gościniak. Czarni, widząc słabość przeciwnika, zaczęli częściej stosować blok i zrobiło się (20:14). O kolejny czas poprosił trener częstochowskiego teamu. Tuż po chwili częstochowianie nadziali się na pojedynczy blok w wykonaniu Adriana Krasia. W kolejnej akcji nie pomylili się i zdobyli piętnasty punkt. To było wszystko, na co ich było stać w tym secie (15:25).

W drogiej odsłonie piłka szła punkt za punkt do stanu 4:4. Gdy na linii dziewiątego metra pojawił się Marcin Grajoszek z Delic-Polu i zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki, jego koledzy jakby dostali skrzydeł. W kolejnych dwóch akcjach popisali się dobrym blokiem i odskoczyli na 7:4. Szybko zareagował trener Olejnik, m.in. za Bartosza Woźniaka wprowadził Piotra Dłubałę, a po chwili poprosił o czas poprosił. Nic to nie dało, gdyż częstochowianie parli ciągle do przodu, coraz bardziej odskakując punktowo rywalowi (13:6). Czarni szukali jakiegoś rozwiązania i w końcu chyba znaleźli, mianowicie zaczęli stosować potrójny blok. Rozpoczęli odrabiać straty (10:13).  Zdzisław Olejnik zaczął szukać kolejnych rozwiązań, dokonując zmian, m.in. za Adriana Krasia wprowadzając Tomasza Miarkę, a za Marcina BorucaJędrzeja Brożyniaka. Dokonane zmiany były trafnym posunięciem, gdyż Czarni pomału, ale jednak odrabiali punkt za punktem. Doszło do remisu przy stanie 23:23. W kolejnej akcji Tomasz Miarka złapał gospodarzy na pojedynczym bloku. W setbolu również zadziałał blokiem, tym razem wspólnie z Filipem Lipińskim (25:23).

Trzeci set rozpoczął się od skutecznego ataku wyprowadzonego przez Adama Łukasika z Rząśni (1:0). Przez chwilę trwała walka punkt za punkt (2:3). Częstochowianie nagle zaczęli iść mocno do przodu, m.in. po atakach Krulickiego i Matuszczyka (5:3). Po stronie Rząśni dobrym atakiem popisał się Tomasz Miarka, a następnie wszedł on na zagrywkę. Jego koledzy serią zdobyli trzy punkty z rzędu (7:5). Znowu na chwilę walka się wyrównała. Po ataku Adama Woźnicy na linii dziewiątego metra w szeregach Delic-Polu pojawił się Oskar Herman. Jego zagrywka sprawiała wiele problemów w odbiorze Czarnych, przez co częstochowianie wyszli na prowadzenie 12:9. O czas poprosił trener Zdzisław Olejnik. Tuż po „czasie”- Adam Łukasik nadział się na blok. Trener Olejnik za Łukasika wprowadził Piotra Dłubałę. Czarni zaczęli odrabiać punkty (13:15). Tym razem o czas poprosił Stanisław Gościniak. Po krótkiej przerwie atakiem popisał się Adam Woźnica, a następnie z zagrywki zdobył kolejny punkt (17:13). W kolejnej akcji Czarnym udało się dobrze odebrać piłkę i skuteczny atak wyprowadził Bartosz Woźniak. Na zagrywkę wszedł Błażej Kuna. Mimo że serwował niezbyt mocno, to jednak wprowadził duże zamieszanie w szeregach przeciwnika. Ci nie umieli wyprowadzić ataku. Czarni za to szli jak w transie, zdobywając cztery punkty z rzędu (18:17). Rozgorzała walka punkt za punkt. Każda akcja kończyła się okrzykami raz jednych, raz drugich kibiców. Atmosfera robiła się coraz bardziej gorąca. Przy stanie 23:24 trener Olejnik dokonał podwójnej zmiany, za Boruca wprowadził Brożyniaka, a za Krasia – Tomasza Miarkę. Po chwili na zagrywkę wszedł Jędrzej Brożyniak. Zagrał on tak mocną piłkę, że po odbiorze przez przeciwnika, poleciała ona daleko w trybuny (25:23). W tym momencie było już jasne, że Rząśnia wywiezie z Częstochowy trzy cenne punkty.



Delic-Pol Częstochowa – Czarni Wirex Rząśnia 0:3
(15:25, 23:25, 23:25)

Składy zespołów:
Delic-Pol Częstochowa: Kryński, Krulicki, Grajoszek, Miarka, Herman, Woźnica, Mikołajczyk (libero) oraz Matuszczyk, Ratajczyk i Wróbel
Czarni Wirex Rząśnia: Woźniak, Boruc, Kraś, Łukasik, Kuna, Lipiński, Mikołajczyk (libero) oraz Brożyniak, Dłubała i Miarka

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela 2. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved