Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Camper Wyszków pokonany przez BBTS

I liga M: Camper Wyszków pokonany przez BBTS

fot. archiwum

Pierwszą porażkę ponieśli na własnym parkiecie siatkarze Campera Wyszków. Podopieczni Jana Sucha nie sprostali siatkarzom BBTS-u Bielsko-Biała i ulegli im 1:3. Bielszczanie do Wyszkowa przyjechali z zamiarem utrzymania pozycji lidera pierwszej ligi.

W meczu trzeciej kolejki pomiędzy Camperem Wyszków a BBTS-em Bielsko-Biała zdecydowanym faworytem byli podopieczni Janusza Bułkowskiego. Jednak pierwsze piłki spotkania nie pokazywały tego. Obie ekipy walczyły punkt za punkt. Gospodarze wyszli na prowadzenie 4:3, kiedy Dariusz Szulik pocelował zagrywką Macieja Wołosza. Natychmiast do wyrównania po 5 doprowadził ze środka Mariusz Gaca, który chwilę później wyprowadził swój zespół na prowadzenie 8:7. W kolejnej akcji błąd popełnił Bartosz Zrajkowski i było 9:7 dla BBTS-u. O czas poprosił Jan Such. Siła ataku Campera nie była taka jak oczekiwał trener, gospodarze mieli problem z przebiciem się przez ręce rywali. Po bloku na Łukaszu Kaczorowskim było 11:8 dla przyjezdnych. Kiedy Maciej Wołosz ustrzelił zagrywką Tomasza Knasieckiego, było 16:13 dla bielszczan. Przyjezdni grali spokojnie, rzadko mylili się w ataku. W szeregach gospodarzy, było widać większą nerwowość. Po ataku Macieja Główczyńskiego było już 19:14 dla gości, a trener Such ponownie wziął czas. Przerwa podziałała mobilizująco na jego graczy i sygnał do odrabiania strat dał duet Sebastian Wójcik/Łukasz Kaczorowski. Pierwszy skutecznie atakował, drugi mocno zagrywał i zrobiło się po 21. Mimo pogoni, ostatnie słowo należało do przyjezdnych. Najpierw Krzysztof Modzelewski zablokował Wójcika, potem dobrym atakiem popisał się Wołosz i to BBTS miał piłkę setową. Premierową odsłonę zakończył Modzelewski.

Druga partia toczyła się od początku pod dyktando gospodarzy i po asie serwisowym Łukasza Kaczorowskiego było 5:1 dla miejscowych. Wtedy to o czas poprosił Janusz Bułkowski, ale siatkarze Campera wcale nie zamierzali zwalniać tempa. Po ataku blok-aut Dominika Zalewskiego było 10:4 dla wyszkowian. Ekipa z Bielska-Białej popełniała wiele błędów w ataku i polu zagrywki, oddając Camperowi wiele punktów w tych elementach. Kiedy w aut uderzył Tomasz Kalembka, było 16:10 dla siatkarzy z Wyszkowa. Trener BBTS-u próbował ratować sytuację, biorąc przerwy na żądanie, jednak nic nie było w stanie zatrzymać świetnie dysponowanych graczy Campera. Dopiero w końcówce seta w szeregi gospodarzy wkradło się lekkie rozprężenie. Stracili cztery punkty z rzędu, ale udało im się ostatecznie zdobyć 25. punkt i to oni mogli się cieszyć z wygranej w drugim secie, 25:21.

Trzecią odsłonę ponownie od mocnego uderzenia zaczęli gospodarze i po ataku Szulika prowadzili 2:0. Udało im się utrzymywać dwupunktową przewagę aż do stanu 7:5. Potem do remisu doprowadził Michał Błoński (8:8). Kolejne akcje stały pod znakiem gry punkt za punkt, oba zespoły znakomicie spisywały się w obronie, a kibice mogli podziwiać kilka długich wymian. Gra punkt za punkt toczyła się do stanu po 21. Wtedy w roli głównej wystąpił  Bartłomiej Latocha, który najpierw skończył atak, później posłał asa serwisowego i zrobiło się 23:21 dla BBTS-u. Jan Such został zmuszony do poproszenia o czas dla swojego zespołu. Po przerwie nie popisał się Igor Kozłowski, który najpierw został zablokowany, a następnie uderzył piłkę w aut i było 25:21 dla przyjezdnych.



Goście prowadzili już w setach 2:1 i pewnie zmierzali po to, po co przyjechali, czyli zwycięstwo za trzy punkty i utrzymanie pozycji lidera – widać to było od początku seta numer cztery. Bielszczanie prowadzili na początku już 3:1. Do wyrównania po cztery pojedynczym blokiem doprowadził jednak Maciej Główczyński. Z biegiem seta widać było, że z gospodarzy uszło już powietrze, nie radzili sobie oni z dobrze grającymi blokiem siatkarzami z Bielska-Białej. Końcówka seta była jednak bardzo nerwowa. Wtedy dobrze w polu zagrywki prezentował się Sebastian Wójcik, który próbował poderwać do walki swoich kolegów. Ostatecznie siatkarze Campera musieli uznać wyższość gości i ponieśli pierwszą porażkę we własnej hali w tym sezonie.

Oto jak spotkanie podsumował szkoleniowiec BBTS-u Janusz Bułkowski: – Na pewno był to mecz walki. Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie, jest tu specyficzna hala. Ale chłopaki dali radę. Wytrzymywaliśmy końcówki. To kształtuje naszą drużynę, bo jeszcze takiej końcówki w lidze nie przegraliśmy. Wynik cieszy. Trochę za dużo błędów popełniliśmy w zagrywce. Były takie momenty, że przeciwnik nie radził sobie z naszym blokiem. A my psuliśmy zagrywki i tym im pomogliśmy. Cały zespół zasłużył na pochwałę. Przetrzymaliśmy trudne momenty i udało się wygrać.

Camper Wyszków – BBTS Bielsko-Biała 1:3
(22:25, 25:21, 21:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved