Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W Bydgoszczy pojedynek lidera z rewelacją rozgrywek

PlusLiga: W Bydgoszczy pojedynek lidera z rewelacją rozgrywek

fot. archiwum

W trzeciej kolejce PlusLigi w Bydgoszczy spotkają się miejscowa Delecta i siatkarze AZS Politechniki Warszawskiej. Podopieczni Piotra Makowskiego po dwóch seriach spotkań liderują tabeli, przyjezdni mają apetyt na sprawienie kolejnej niespodzianki.

Kluczem do pokonania warszawian powinien być dobry występ Dawida Konarskiego. Gdy jest skuteczny, bydgoszczanie z reguły wygrywają, a z drużynami czołowej czwórki są w stanie nawiązać wyrównaną walkę. W miniony poniedziałek w Kielcach trochę zabrakło jego dobrej gry i Delecta musiała się nieźle napocić, by wywieźć stamtąd pełną pulę. Najbardziej razi u niego (zbyt) duża ilość sytuacji, gdy daje się zablokować rywalom. Mimo dwóch zwycięstw zespołu, atakujący bydgoszczan był w obu spotkaniach powstrzymywany aż dziesięć razy, to dużo jak na kandydata do gry w reprezentacji Polski. Delecta ma  jednak też szereg innych atutów, którymi może straszyć rywali. Należy do nich z pewnością fantastyczna gra środkowych, zarówno w bloku, jak i ataku. W ostatnim spotkaniu para Wojciech Jurkiewicz/Andrzej Wrona zdobyła w sumie aż 29 punktów, notując w tym 9 bloków. Co więcej, w pierwszej kolejce, pod nieobecność kapitana Delecty, świetnie zaprezentował się także trzeci blokujący Tomasz Wieczorek, więc ich odpowiednicy w warszawskim zespole muszą być bardzo czujni na środku siatki. Na plus bydgoszczanom trzeba też zapisać bardzo dobre przyjęcie zagrywki, które pozwala Michałowi Masnemu skutecznie gubić blok rywali. Mimo kontuzji odniesionej w trakcie przygotowań, do bardzo wysokiej dyspozycji już na początku sezonu doszedł Stephane Antiga. Francuz jest pewny w ataku i tradycyjnie w odbiorze, w meczu przeciwko kielczanom nie został ani razu zablokowany.

Wszystkie zalety bydgoszczan mogą się jednak okazać niewystarczające na będących „w gazie” podopiecznych Jakuba Bednaruka. „Inżynierowie” byli już chwaleni po pierwszym meczu w Kędzierzynie, jednak zwycięstwa nad Jastrzębskim Węglem chyba nikt się nie spodziewał. Bardziej niż sam wynik imponuje styl, w jakim warszawianie odprawili podopiecznych Lorenzo Bernardiego. – Zagraliśmy naprawdę dobrze. A Jastrzębie? Nie patrzyłem na ich grę i mało mnie to obchodziło (…) Skupialiśmy się na sobie. Chcieliśmy zagrać równy mecz – z wypowiedzi przyjmującego Macieja Pawlińskiego można wnosić, że poza zainkasowanymi trzema punktami, siatkarze Politechniki nabrali też dużo pewności siebie przed kolejnymi spotkaniami. W Bydgoszczy psychika będzie u nich odgrywać ważną rolę, zwłaszcza że od tego sezonu zawodnicy z Warszawy stawiają na mocną zagrywkę, co już w okresie przygotowawczym zapowiadał trener Bednaruk. Przeciwko jastrzębianom do silnych serwisów doszedł jeszcze skuteczny blok, który dwanaście razy powstrzymywał gości. Bohaterem meczu był jednak wspomniany wcześniej Pawliński, wybrany MVP całych zawodów. 29-latek ostatnie dwa sezony spędził głównie na ławce rezerwowych, najpierw w Jastrzębiu, później w Kielcach, gdzie ostatecznie później udało mu się wywalczyć miejsce w pierwszym składzie. Mimo to, widać, że jest on „głodny gry”, dobrej gry. Żeby jednak wywieźć z Bydgoszczy jakieś punkty, warszawianie muszą jeszcze poprawić swoją grę, zwłaszcza w elemencie przyjęcia. Choć w całym spotkaniu dali się jastrzębianom zaskoczyć tylko dwa razy, to i tak mają nad czym pracować. Delecta jest najlepiej blokującym zespołem całej PlusLigi i żeby ominąć ręce jej zawodników, Fabian Drzyzga powinien otrzymywać precyzyjniej dograne piłki. Powinno być o to o tyle łatwiej, że z pierwszej  szóstki bydgoszczan regularnie z wyskoku serwują tylko Dawid Konarski i Marcin Wika.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved