Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Emilia Kajzer: Szło nam raz lepiej, raz gorzej

Emilia Kajzer: Szło nam raz lepiej, raz gorzej

fot. Bogusław Krośkiewicz

Emilia Kajzer, mimo że nie ma zbyt wielu okazji do zaprezentowania się na boisku, w minioną sobotę została najwartościowszą zawodniczką spotkania w Legionowie. - Chcę jak najbardziej pomóc drużynie. Cieszę się, że jakoś mi to wychodzi - przyznaje.

Niemal przed tygodniem została bohaterką pilskiej drużyny. Nie dość, że w wyjściowym składzie, rzutem na taśmę zastąpiła Marinę Katić, to jeszcze została najwartościowszą zawodniczką meczu z legionowską Siódemką. Mowa o Emilii Kajzer, najmłodszej siatkarce w zespole Mirosława Zawieracza. – Bardzo się cieszę, bo to moje pierwsze wyróżnienie w ekstraklasie. Tym bardziej że dość rzadko pojawiam się na boisku – mówi szczęśliwa rozgrywająca PTPS-u. – To było chaotyczne spotkanie. Szło nam w nim raz lepiej, raz gorzej, jednak najważniejsze, że wygrałyśmy, zgarniając trzy punkty – dodaje zawodniczka.

Mirosław Zawieracz do ostatniej chwili zwlekał z decyzją w sprawie obsadzenia pozycji pierwszej rozgrywającej. Po konsultacjach z fizjoterapeutą stwierdził, że kierowanie grą PTPS-u powierzy dwudziestoletniej Kajzer. – Marinie „poszły” plecy. Mam nadzieję, że jej przerwa będzie krótka i wkrótce będzie mogła dołączyć do drużyny – tłumaczy po wygranym meczu w Legionowie młoda siatkarka, podkreślając, iż przed pierwszym gwizdkiem nie brakowało obaw. – Z pewnością był lekki „stresik”, ale ostatecznie dałam radę – śmieje się sympatyczna dwudziestolatka.

W krótkim odstępie czasu to już kolejna sytuacja, kiedy na skutek kontuzji z ekipy PTPS-u wypadła Chorwatka. Jeszcze w trakcie okresu przygotowawczego Katić nie zagrała w dwóch z trzech spotkań towarzyskich, a zastępująca ją młoda rezerwowa rozegrała doskonałe zawody przeciwko niemieckiemu S.C. Potsdam. Swojej podopiecznej nie mógł wówczas nachwalić się Mirosław Zawieracz. – Wychodzę z założenia, że chcę jak najbardziej pomóc drużynie. Cieszę, że jakoś mi to wychodzi – przyznaje skromnie Emilia Kajzer. – Marina (Katić – przyp. red.) wkrótce wróci do treningów, a ja… czekam na kolejną szansę. Jeżeli taka się przytrafi, znowu postaram się zaprezentować z jak najlepszej strony – kończy zawodniczka.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved