Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga mężczyzn ruszyła na dobre

II liga mężczyzn ruszyła na dobre

fot. archiwum

Na dobre ruszyły rozgrywki w II lidze mężczyzn. Oprócz grupy 2, która rozgrywki rozpoczęła już dwa tygodnie temu, w miniony weekend ruszyły pozostałe trzy grupy. Najmniej emocji było w grupie 1, gdzie wszystkie mecze zakończyły się w trzech setach.

Grupa 1 – Wszystko po 3:0

W pierwszej kolejce grupy 1 II ligi mężczyzn nie było zbyt wielu emocji. Wszystkie cztery spotkania zakończyły się w trzech setach i na wyrównaną walkę trzeba będzie poczekać do następnego weekendu. Problemu z pokonaniem MKS Kalisz nie mieli na własnym terenie akademicy z Zielonej Góry. W pierwszym i drugim secie równa walka toczyła się tylko do 15. punktu. Później zielonogórzanie włączali drugi bieg i odskakiwali rywalom. – Różnica między ekipami była głównie w przyjęciu – skomentował spotkanie trener AZS, Tomasz Paluch. Szybko skończył się również mecz w Sulęcinie, gdzie miejscowa Olimpia pokonała 3:0 Morze-Bałtyk Szczecin. Szczecinianie po ostatnich wzmocnieniach przed sezonem byli wymieniani w gronie faworytów ligi, jednak na inaugurację zawiedli. W Olimpii świetnie funkcjonowały zagrywka, obrona i blok. Szczecinian tak bardzo zdeprymowała podwójna, często nawet potrójna „ściana” po stronie rywali, że wiele ataków kończyli… uderzeniami w aut. Nic więc dziwnego, że wyjechali z Sulęcina z niczym.



Przeżywający ogromne perypetie latem zespół GTPS Gorzów Wlkp. pewnie pokonał w Świnoujściu LO MS. Gorzowianie w drugim i trzecim secie zachowali więcej zimnej krwi w końcówkach. – Przeciwnik choć młody, to był bardzo wymagający. Pokazali dziś bardzo fajną siatkówkę. Ja na pewno jestem zadowolony z gry. Powoli u nas następuje progres – mówił po spotkaniu trener GTPS, Andrzej Stanulewicz. Trzy punkty z Międzyrzecza wywieźli również siatkarze Krispolu Września. W drugim secie przewaga gości była niepodważalna, w pierwszej i trzeciej partii Krispol wygrywał w końcówkach. – Byliśmy przekonani, że będzie bardzo ciężko – mówił Piotr Haładus z Orła. – Gdyby nie nasze błędy, wynik mógłby być odwrotny – stwierdził.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. 1 II ligi mężczyzn

Grupa 2 – Tyszanie bez porażki na czele

Nabiera rumieńców rywalizacja w grupie 2. Na czele tabeli TKS Nascon Tychy, który wprawdzie wygrał trzecie spotkanie z rzędu, ale tym razem musiał podzielić się punktami z AZS Politechniką Opolską. Tyszanie, podrażnieni przegraniem dwóch pierwszych partii, dość szybko wyrównali stan spotkania, a następnie… rozgromili rywali w tie-breaku 15:2! Cenną wyjazdową wygraną z Katowic wywieźli siatkarze Juvenii Głuchołazy. Dzięki zwycięstwu 3:1 ze Spodkiem Juvenia wskoczyła do pierwszej czwórki, mając punkt straty do lidera. Również siedem punktów po trzech meczach ma na swoim koncie zespół z Milicza. Podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka pewnie wygrali 3:0 z Volleyem Rybnik. Siatkarze z Dolnego Śląska nie ukrywają swoich pierwszoligowych ambicji, jednak w tak wyrównanej grupie nie będzie im łatwo.

Pierwszą czwórkę po 3. kolejce uzupełnia Victoria Wałbrzych, która w sobotę wygrała 3:1 z Gwardią Wrocław. Wrocławianie dość wysoko wygrali drugą partię spotkania. W trzeciej jednak ulegli po zaciętej końcówce gospodarzom i ten set chyba zaważył na wyniku spotkania. Kiepskie nastroje muszą panować w Częstochowie, bowiem Delic-Pol przegrał trzecie spotkanie z rzędu i do tej pory nie wygrał nawet seta. Trener Stanisław Gościniak widzi jednak pozytywy w grze swoich podopiecznych. – Przegraliśmy w Bielawie, ale z meczu na mecz gramy coraz lepiej – ocenia trener Delic-Polu Norwid Stanisław Gościniak. – W porównaniu do dwóch pierwszych spotkań, to tym razem nie było blamażu – dodał szkoleniowiec. Do góry w tabeli przesunęli się siatkarze Czarnych Rząśnia. Podopieczni trenera Zdzisława Olejnika wygrali u siebie 3:0 z Rafako Racibórz, chociaż zwycięstwo w końcówce trzeciego seta wymykało im się z rąk. Wprowadzenie na boisko Marcina Boruca, który zdobył ostatni punkt blokiem, zdecydowało o sukcesie gospodarzy.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi mężczyzn

Grupa 3 – Ciekawie w Rzeczycy i Ozorkowie

W inauguracyjnej kolejce grupy 3 kibice oglądali dwa tie-breaki – w Ozorkowie i Rząśni. Bzura stoczyła zacięty pojedynek z MOS Wola Warszawa, wiele setów, łącznie z tie-breakiem, kończyło się po emocjonujących i zaciętych końcówkach. – Bzura zagrała od nas lepiej, przede wszystkim w obronie podbijając więcej piłek i wykorzystując okazje w kontrze – mówił po meczu trener warszawian, Krzysztof Wójcik. Również wygranym tie-breakiem przez gospodarzy zakończył się mecz w Rzeczycy, gdzie miejscowy LKS Caro wygrał z faworyzowanym Pronarem Hajnówka. Goście na mecz przyjechali bez dwóch zawodników, chorego Daniela Saczko i kontuzjowanego środkowego Rafała Kuźmy.Po pierwszych dwóch wygranych setach siadło nam przyjęcie i to była główna przyczyna porażki w trzech kolejnych partiach – stwierdził po spotkaniu trener Paweł Blomberg.

Okazale wypadł debiut w II lidze AKS UŁ Łódź. Podopieczni trenera Piotra Jaworowicza pokonali 3:0 Centrum Augustów i pokazali, że będą w tym sezonie rzeczywiście groźni. Łodzianie w każdym z setów gonili rywali i wygrywali końcówki. – Chcielibyśmy być w czwórce. Mam nadzieję, że zdrowie na to pozwoli i ominą nas jakieś kontuzje. Jeśli tak będzie, to wszystko powinno być w porządku – twierdzi trener łodzian. Inauguracja drugiej ligi dobrze wypadła również w Międzyrzecu Podlaskim, gdzie Trójka wygrała 3:1 z Żyrardowianką Żyrardów. Po trzech zaciętych setach gospodarze prowadzili już 2:1, w ostatniej partii dominacja Trójki była już bardziej wyraźna. Pierwszym liderem grupy 3 zostali młodzi siatkarze z Olsztyna, którzy w trzech setach pokonali na wyjeździe Zawkrze Mława. Zespół z Mławy dość późno dołączył do grona drugoligowców i wyraźnie ustępował rywalom.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. 3 II ligi mężczyzn

Grupa 4 – Avia Świdnik pierwszym liderem

Doskonale rozpoczęli sezon siatkarze Avii Świdnik, którzy marzą o powrocie do I ligi. Świdniczanie w pierwszej kolejce wygrali 3:0 z Błękitnymi w Ropczycach, mając jednak pewne problemy w pierwszym secie. Pozostałe dwie partie wygrali już wyraźnie. – Gdzieś w głowach nam siedzi, że gramy o awans. Mamy pięciu nowych ludzi, skład jest odmłodzony, trochę mniejsze doświadczenie, ale zawodnicy są bardzo ambitni, a to się nam w tym sezonie przyda – mówił po meczu trener Avii, Marcin Jarosz. Sporo emocji, zwłaszcza w tie-breaku, było w Spale, gdzie uczniowie SMS PZPS przegrali 2:3 z Wandą Kraków. Gospodarze dwa razy obejmowali w tym meczu prowadzenie, ostatecznie jednak zeszli pokonani po przegranym piątym secie 14:16. – Na początku tie-breaka wypracowaliśmy sobie przewagę, a później ją straciliśmy. Na szczęście trener Silczuk mówił nam, jak mamy się zachowywać w danych momentach, co grać i dlatego byliśmy dosyć spokojni – mówił po meczu libero krakowian, Krzysztof Kołodziej.

W Bochni i Lublinie kibice nie mieli zbyt wielu powodów do radości po meczach swoich drużyn. MOSiR Bochnia przegrał 1:3 z Karpatami Krosno. Po wygraniu trzeciego seta na przewagi gospodarze mieli jeszcze nadzieje na pierwsze punkty, jednak zespół z Krosna rozwiał je w czwartej partii i emocje się skończyły. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Cukrownika Lublin z STS Skarżysko-Kamienna. Zanim goście przywykli do małej sali w Lublinie, Cukrownik prowadził już 1:0. Potem w czwartej partii gospodarze byli blisko doprowadzenia do tie-breaka, przegrali jednak 29:31. – Byliśmy bardzo blisko zwycięstwa i doprowadzenia do tie-breaka. Źle rozegraliśmy kilka akcji w końcówce partii – oceniał lubelski szkoleniowiec, Mateusz Kuśmierz. Zwycięstwo na własnym terenie odniósł AGH AZS Kraków, który pokonał 3:1 Wisłok Strzyżów.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. 4 II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved