Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podsumowanie 2. kolejki

I liga M: Podsumowanie 2. kolejki

fot. archiwum

Za nami druga kolejka rozgrywek I ligi mężczyzn. Najciekawiej było w Jaworznie i Lubinie, gdzie po pięciosetowych meczach wygrywały drużyny Campera Wyszków i Cuprum. Pozostałe mecze, mimo że trwały zdecydowanie krócej, także przyniosły dużo walki.

W pierwszym spotkaniu premierowe zwycięstwo w tym sezonie odnieśli zawodnicy z Siedlec. Ich ofiarą był beniaminek z Poznania, który choć od początku skazywany na pożarcie, zdołał nawiązać wyrównaną walkę w drugiej i trzeciej odsłonie. Stało się to jednak dopiero w końcówce każdej z partii, kiedy to wyraźnie prowadzili siedlczanie. W drugim secie podopieczni Dominika Kwapisiewicza prowadzili już 21:16, by ostatecznie wygrać do 22. W trzeciej było 22:15 i 24:20, a ostatecznie skończyło się tylko na dwupunktowej przewadze gospodarzy.

KPS Jadar Siedlce – AZS UAM Poznań 3:0
(25:17, 25:22, 25:23)

W kolejnym spotkaniu BBTS wygrał na swoim parkiecie ze Ślepskiem Suwałki 3:0. Pojedynek był jednak zdecydowanie bardziej zacięty, niż wskazywałby na to wynik. Podopieczni Tomasza Wasilkowskiego mogą „pluć sobie w brodę” zwłaszcza po pierwszej partii, w której to prowadzili 18:14. Potem drugi bieg włączyli gospodarze, a i zawodnicy z Suwałk nie uniknęli własnych błędów, co doprowadziło w konsekwencji do przegrania tej partii. Druga była bez historii, za to trzecia znowu przyniosła niesamowite emocje. W tej odsłonie bielszczanie prowadzili 18:14 i podobnie jak ich przeciwnicy wcześniej, też dali się rozpędzić przeciwnikom. W końcówce gospodarzom ponownie nie zabrakło „zimnej krwi” i wygrali w takim samym stosunku jak w inauguracyjnej partii.



BBTS Bielsko-Biała – Ślepsk Suwałki 3:0
(33:31, 25:18, 28:26)

W Jaworznie podopieczni Sławomira Gerymskiego zrehabilitowali się za kiepski występ sprzed tygodnia w Suwałkach. Tym razem ekipa Energetyka stawiła dzielny opór swoim rywalom i była bliska zwycięstwa nawet w całym spotkaniu. W tie-breaku przyjezdni zdołali jednak „złamać” swoich rywali. Jeszcze przed spotkaniem trener gości Jan Such zapowiadał zdobycie 3 „oczek”, ale zwracał także uwagę na rosnący poziom I-ligowych rozgrywek. – Obecnie w klubach jest tak jak przed dziesięciu laty w ekstraklasie. Niektóre zespoły mają już swoje programy. My wymieniamy się kasetami video, podobnie robi się w innych klubach. Uważam, że mistrz I ligi powinien mieć szansę sprawdzenia się z ostatnim zespołem PlusLigi. Wtedy walka na dole tabeli w ekstraklasie byłaby ciekawsza – podsumował doświadczony szkoleniowiec.

MCKiS Energetyk Jaworzno – KS Camper Wyszków 2:3
(25:22, 24:26, 18:25, 28:26, 12:15)

W czwartym meczu Pekpol Ostrołęka nie bez trudu pokonał beniaminka z Radomia. W inauguracyjnej partii goście, zanim się obejrzeli, przegrywali już 0:5, a przewaga gospodarzy cały czas rosła, by w kulminacyjnym momencie osiągnąć 8 punktów (4:12). Tych strat Czarni nie byli już w stanie odrobić, ale już w drugiej partii pokazali swoje prawdziwe oblicze. W końcówce seta prowadzili już nawet 21:18, ale wtedy trzykrotnie nie skończył swoich ataków doświadczony Marcin Kocik i gospodarze odrobili straty, by po zaciętym finiszu wygrać 31:29. Za wygraną w tej partii należą im się tym większe brawa, gdyż przy stanie 15:15 bolesnej kontuzji doznał ich podstawowy przyjmujący Grzegorz Białek, który skręcił staw skokowy. Ostatni set także był wyrównany, choć po drugiej przerwie gospodarze uzyskali niewielką przewagę, którą dowieźli do końca. W ich szeregach szalał atakujący Jan Król, który imponował zwłaszcza skutecznością w kontrach.

Energa Pekpol Ostrołęka – RCS Czarni Radom 3:0
(25:18, 31:29, 25:22)

W piątym pojedynku gospodarze z Będzina nie mieli większych problemów, by wygrać z Kęczaninem. Mecz w eksperymentalnym zestawieniu rozpoczął trener Rafał Legień, który posadził na ławce kilku podstawowych do tej pory zawodników. Nie wiadomo czy borykali się oni z jakimiś drobnymi urazami, czy szkoleniowiec chciał wypróbować zmienników. Wraz z biegiem czasu szkoleniowiec wprowadzał po kolei na boisko swoje największe „armaty”. Im więcej zawodników pierwszej szóstki pojawiało się na boisku, tym większą przewagę osiągali gospodarze. Poza drugim, przegranym setem, od początku osiągali bezpieczne prowadzenie, które utrzymywali do końca partii. Podopieczni trenera Legienia znakomicie zaprezentowali się zwłaszcza w zagrywce, którą zdobyli sporo punktów i wielokrotnie utrudniali przyjęcie gościom.

MKS Banimex Będzin – UMKS Kęczanin Kęty 3:1
(25:20, 20:25, 25:19, 25:20)

W ostatnim meczu zawodnicy Cuprum Lubin pokonali nyską Stal 3:2 i zrewanżowali się tym samym rywalom za porażkę w finale rozgrywek ubiegłego sezonu. Gospodarze relatywnie łatwo wygrali dwie pierwsze partie, by jednak, w podobnych okolicznościach, przegrać dwie następne. O zwycięstwie zdecydował tie-break, w którym od początku przewagę uzyskali gospodarze. Podopieczni Jarosława Stancelewskiego próbowali jeszcze gonić wynik i zmniejszyli straty (7:8), ale to wszystko, na co było ich stać. W obu ekipach wyróżniły się dwa duety przyjmujących i atakujących. Wśród gospodarzy byli to Łukasz Łapszyński i Daniel Wilk, po stronie gości zaś Piotr Łuka i Łukasz Karpiewski.

Cuprum Lubin – Stal Nysa 3:2
(25:18, 25:21, 18:25, 22:25, 15:9)

Zobacz też:
Wyniki 2.kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved