Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Błękitni Ropczyce przegrali z Avią

II liga M: Błękitni Ropczyce przegrali z Avią

fot. archiwum

Siatkarze Błękitnych Ropczyce na inaugurację rozgrywek w grupie czwartej II ligi mężczyzn ulegli w trzech setach faworyzowanej Avii Świdnik. Gospodarze postawili się głównemu faworytowi do awansu tylko w premierowej partii meczu.

Spotkanie rozpoczęło się lepiej dla miejscowych, którzy wyszli na prowadzenie 6:3. Chwilę potem, dzięki skutecznej grze, przyjezdni wysunęli się na punkt przewagi i trener Michał Betleja poprosił o czas dla Błękitnych. W środkowej fazie seta toczyła się wyrównana walka, a kiedy asa serwisowego posłał Paweł Rusin, trener Avii Marcin Jarosz poprosił o trzydzieści sekund przerwy (20:19). Po czasie gospodarze zdobyli dwa punkty z rzędu i Jarosz interweniował po raz drugi. Końcówka należała jednak do bardziej doświadczonych zawodników ze Świdnika. Ropczycanie mieli co prawda piłkę setową, lecz nie wykorzystali szansy i po ataku w aut Marcina Dobrzyńskiego przegrali seta 26:28.

W drugiej partii świdniczanie od początku objęli prowadzenie. Po ataku Wojciecha Pawłowskiego na tablicy widniał wynik 10:8 dla przyjezdnych. Chwilę później było już 19:13 i o czas poprosił trener Betleja. Piotr Milewski, który zastąpił pod koniec pierwszej partii Łukasza Wasąga, bardzo często prowadził grę przez środek siatki, co było niezwykle skuteczne. To właśnie rozgrywający świdnickiej Avii zakończył tę odsłonę skuteczną kiwką (25:15).

Początek trzeciego seta miał bardzo wyrównany przebieg. Po ataku w aut Zalewskiego gospodarze prowadzili nieznacznie 7:6. Jednopunktowa przewaga utrzymywała się do połowy seta kiedy to kolejnym asem popisał się lider Błękitnych, Paweł Rusin, a następnie z przechodzącej piłki zaatakował Plizga (11:10). Gospodarze po raz ostatni w meczu na prowadzenie wyszli po atomowym ataku starszego z braci Rusinów – Wojciecha (13:12). Później to Avia doszła do głosu i odskoczyła na cztery punkty. Sygnał do odrabiania strat po raz kolejny dał jeszcze Wojciech Rusin (16:18), lecz na więcej ropczycan już nie było stać. Błękitni przegrali tę partię 20:25, a w całym meczu ulegli Avii Świdnik 0:3.



Błękitni Ropczyce – Avia Świdnik 0:3
(26:28, 15:25, 20:25)

Składy zespołów:
Błękitni: Sroka, Rusin P., Plizga, Dobrzyński, Kwiecień, Gajosz, Waszczuk (libero) oraz Rusin W., Kotyla i Białorudzki
Avia: Wasąg, Pawłowski, Guz, Zalewski, Stępień, Baranowski, Majcherek (libero) oraz Milewski

Po meczu powiedzieli:

Marcin Jarosz, trener Avii Świdnik: – Nasi zawodnicy są bardziej doświadczeni niż zawodnicy z Ropczyc, dlatego wydawało mi się, że prędzej opanujemy nerwy. Gdzieś w głowach nam siedzi, że gramy o awans. Cieszymy się bardzo, że dziś wygraliśmy w Ropczycach, natomiast cały czas musimy pracować nad elementami, które dziś sprawiały nam sporo kłopotów. Nie skończyliśmy dużo kontr, wiadomo, że lepiej wygląda to na treningu, ale w meczu dochodzi stres. Pierwszy set bardzo mi się nie podobał. Według mnie, oprócz tego pierwszego seta, nie był to na tyle trudny mecz, żeby jakoś specjalnie dokonywać zmian. Łukasz Wasąg jest młodym rozgrywającym – ma 20 lat, dopiero do nas przyszedł z Kielc, może to trochę presja, może trochę stres, ale postanowiłem dokonać tej zmiany, bo czułem, że może się to źle skończyć. Myślę, że wszyscy zagrali w miarę poprawnie w tych dwóch setach, ale wiele jest do poprawy u nas. Mamy pięciu nowych ludzi, skład jest odmłodzony, trochę mniejsze doświadczenie, ale zawodnicy są bardzo ambitni, a to się nam w tym sezonie przyda.

Michał Betleja, trener Błękitnych Ropczyce: – Pomimo że Świdnik jest uważany za pretendenta do pierwszej ligi, moi zawodnicy podeszli bardzo ambitnie i odważnie, nie można im odmówić braku ambicji i charakteru. Walczyliśmy na tyle, na ile daliśmy radę. Szkoda tych dwóch setów, w czwartym i trzecim ustawieniu, jak Wojtek Pawłowski wchodził na zagrywkę, traciliśmy punkty seriami, mimo że nie była to jakoś bardzo mocna zagrywka, ale trafiona i kierunkowa. Myślę, że przez to przegraliśmy te dwa sety. Musimy jeszcze popracować nad zgraniem, mamy czterech nowych zawodników. Dobrze zaprezentował się Wojciech Rusin, który wszedł w miejsce Marcina Dobrzyńskiego. Pobudził zespół, pociągnął grę naszej drużyny, to było widoczne w trzecim secie. Zespół się dociera, to nie jest jeszcze żelazna szóstka. Na pochwałę zasługuje też libero, 17-letni Kamil Waszczuk. W pewnych momentach swą obroną wiele pomógł drużynie.

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela grupy 4. II ligi mężczyzn

źródło: blekitni.r-ce.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved