Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Gramy po to, żeby wygrywać

Bogdan Serwiński: Gramy po to, żeby wygrywać

fot. archiwum

- Mecz był, jaki był, wszyscy widzieli - to są takie pierwsze galopy. Wszystkim zespołom czegoś brakuje, więc poziom tego spotkania nie był najwyższy - przyznał po wygranej w Sopocie trener wicemistrzyń Polski, Bogdan Serwiński.

Siatkarki Banku BPS Muszynianki odniosły cenne zwycięstwo w Sopocie, pokonując mistrza Polski 3:1. – Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa za trzy punkty. Po raz kolejny ten mecz pokazał, jak bardzo ważnym elementem jest zagrywka. Kiedy nią gramy, to dużo łatwiej zdobywa się punkty – cieszyła się po meczu kapitan zespołu z Muszyny, Aleksandra Jagieło.Jeśli chodzi o sam przebieg spotkania, to z pewnością wszystko nie wygląda jeszcze tak jak powinno. Popełniliśmy dużo błędów własnych, szczególnie w połowie pierwszego, drugiego i czwartego seta. Musimy jeszcze nad tym popracować, żeby móc wygrywać pewnie – dodała siatkarka Muszynianki.

Trener Bogdan Serwiński zaczął swoją wypowiedź na konferencji prasowej ze zwykłą sobie swobodą. – Co tu dużo mówić? Oczywiście cieszymy się z tego, że wygraliśmy za trzy punkty. Gramy po to, żeby wygrywać. Mecz był, jaki był, wszyscy widzieli – to są takie pierwsze galopy – mówił trener wicemistrzyń Polski. – Wszystkim zespołom czegoś brakuje, więc poziom tego spotkania nie był najwyższy. My dzisiaj chyba pobiliśmy rekord w ilości popełnionych błędów własnych, było bardzo dużo nieporozumień, sporo niedokładności. Jeszcze raz powtórzę, że jestem zadowolony, że po tak długiej podróży wracamy z kompletem punktów.

Trochę mniej radośnie było w ekipie z Sopotu. – Nasza gra nie napawała optymizmem. Wiadomo, że nie miałyśmy dzisiaj dwóch zawodniczek, na które bardzo czekamy. Nie chciałabym wiele mówić na ten temat, bo musiałabym cały czas mówić źle, więc mam nadzieję, że przy wsparciu dziewczyn, na które czekamy, to będzie wyglądało troszkę inaczej – przyznała kapitan Trefla, Izabela Bełcik.



Myślałem, że mimo tych trudności, jakie nas dotykają, będzie to wszystko trochę inaczej wyglądało. Okazało się jednak, że tak nie jest – jest to powód do wyciągania różnych wniosków, jeśli chodzi o kolejne dni czy tygodnie. Szczególnie wielki niesmak pozostawiły dwa ostatnie sety – dodał trener Jerzy Matlak.Tak jak tu powiedziały dziewczyny wcześniej, że one grają przecież w siatkówkę i wiedzą o co chodzi z dezorganizacją, jaka panuje na boisku, kiedy się nie przyjmuje zagrywki. Właściwie nie ma się odpowiednich środków i gra się tam, gdzie czeka przeciwnik. Trudno, wyglądało to tak, jak wyglądało, wypada nam tu wszystkim mieć nadzieję, że to się już nie powtórzy, że będziemy grać w lepszym, silniejszym składzie – zakończył trener aktualnych mistrzyń Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved