Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jastrzębski Węgiel na remis z mistrzem Polski

Jastrzębski Węgiel na remis z mistrzem Polski

fot. jastrzebskiwegiel.pl

W rozegranym dzisiaj w Jastrzębiu-Zdroju meczu Jastrzębski Węgiel zremisował z Asseco Resovią Rzeszów 2:2. Jak zrodził się pomysł rozegrania test-meczu? Trenerzy obu ekip zgodnie przyznali, że zależało na tym tak jednym, jak i drugim.

Przypomnijmy, że siatkarze Asseco Resovii już we wtorek rozegrali swoje spotkanie 2. kolejki PlusLigi (wygrana ze PGE Skrą Bełchatów) i dzięki temu najbliższy weekend mają wolny. Rzeszowianie musieli rozegrać swój mecz wcześniej w związku z wyjazdem bełchatowian na Klubowe Mistrzostwa Świata do Kataru. Jastrzębianie swój drugi mecz w lidze zagrają w niedzielę w Warszawie z tamtejszym AZS-em Politechniką.

Opiekunowie obydwu zespołów potraktowali czwartkową konfrontację czysto szkoleniowo, o czym świadczy chociażby nietypowa liczba rozegranych setów, po której zakończono spotkanie (cztery), ale i liczne roszady w składach zespołów. W wyjściowym zestawieniu gospodarzy pojawił się młody libero z Akademii Talentów, 16-letni Jakub Popiwczak. Z kolei w rzeszowskiej ekipie w ogóle nie pojawili się w Jastrzębiu Zbigniew Bartman, Olieg Achrem oraz Piotr Nowakowski.

Pierwsza partia meczu (zwłaszcza jej początek) przyniosła dość nerwową i mało płynną grę po obu stronach siatki. Jastrzębianie zaczęli od prowadzenia 2:0, ale szybko je oddali rywalom i już do końca seta go nie odzyskali. Pomimo prowadzenia Resovii 13:9, „pomarańczowym” udało się wprawdzie zniwelować straty (po 19), ale w końcówce partii klasę pokazał Niemiec Jochen Schoeps i goście wygrali seta do 20.



W drugim secie zespół Lorenzo Bernardiego, dzięki mocnej zagrywce Matteo Martino, znów szybko zbudował sobie kilkupunktową przewagę, ale tym razem jej nie roztrwonił (8:3, 13:6, 16:10). Jastrzębianie zanotowali kilka asów na swoim koncie, celując w nie najlepiej przyjmującego Serba Nikolę Kovacevicia. Po kilku skutecznych atakach Rafała Buszka i dzięki lepiej funkcjonującemu blokowi rzeszowianie zmniejszyli dystans punktowy do różnicy trzech „oczek” (18:21), ale wówczas pomogła świetna zagrywka Russella Holmesa i set zakończył się w tym samym stosunku co inauguracyjna partia, tyle że na korzyść Jastrzębskiego Węgla.

W kolejnego seta lepiej wkroczyli goście, a stało się tak za sprawą bardzo dobrej dyspozycji atakującego Schoepsa (7:4). Po asie Martino jastrzębianie wyrównali stan seta po 8, a z dalszej wymiany ciosów pomógł gospodarzom wyjść zwycięsko kapitan Michał Łasko, który był nie do powstrzymania w ataku. Wiele pożytku zrobiła także kąśliwa zagrywka Simona Tischera oraz skuteczny blok Holmesa. Grzegorz Kosok doprowadził do wyrównania po 20, ale wówczas w polu zagrywki błysnął zmiennik Radosław Zbierski, co w znacznym stopniu przyczyniło się do wygranej w secie do 22.

W czwartym i – jak się okazało – ostatnim secie trenerzy desygnowali do gry zawodników, którzy we wcześniejszych setach sparingu większość czasu spędzili w kwadracie dla rezerwowych. W ekipie gospodarzy na boisko weszli: Rob Bontje, Mateusz Malinowski, Tiago Violas, Krzysztof Gierczyński, a z czasem także Zbierski (za Martino). W szeregach gości pojawili się nieeksploatowani dotąd Wojciech Grzyb, Paul Lotman oraz libero Jakub Woś. Jastrzębscy zmiennicy zaczęli świetnie (3:0, 8:3, 11:6), ale od stanu 21:17 zanotowali przestój, który ostatecznie kosztował ich przegraną na przewagi do 28.

Zdaniem trenerów:

Lorenzo Bernardi (trener Jastrzębskiego Węgla): – Potrzebujemy grania nie tylko w meczach mistrzowskich, ale i sparingach. Dzisiaj była okazja sprawdzić w grze większą liczbę zawodników. Oczywiście nie jest to to samo co mecz o punkty, ale był to dla nas ważny test. Na drodze, która ma nas doprowadzić do realizacji najwyższych celów, ważne są detale, na które musimy cały czas zwracać uwagę. Moja generalna uwaga na ten moment sezonu jest taka, że popełniamy za dużo błędów w prostych sytuacjach.

Andrzej Kowal (trener Asseco Resovii Rzeszów): – Wielkie dzięki dla Jastrzębskiego Węgla, że zgodzili się na grę z nami. Następny mecz ligowy rozegramy dopiero w przyszły piątek, dlatego cieszę się, że mogliśmy przyjechać do Jastrzębia. Na tym etapie potrzeba nam jak najwięcej gry. Jeśli chodzi o graczy nieobecnych, to Nowakowski nie jest jeszcze w stu procentach sprawny, natomiast Bartman i Achrem byli dość mocno eksploatowani w meczu ze Skrą, a obaj są po kontuzjach, dlatego wolałem dać szansę gry tym, którzy dotychczas jej za wiele nie mieli. Jestem zadowolony z postawy zmienników. Głównie chodziło mi o zgranie Tichacka z Schoepsem. W spotkaniu ze Skrą ich współpraca jeszcze za dobrze nie funkcjonowała, ale dzisiaj wyglądało to dobrze.

* foto: jastrzebskiwegiel.pl

Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 2:2
(20:25, 25:20, 25:22, 28:30)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko, Tischer, Czarnowski, Holmes, Martino, Kubiak, Popiwczak (libero) oraz Polański, Zbierski, Bontje, Malinowski, Violas i Gierczyński

Asseco Resovia Rzeszów: Schoeps, Tichaczek, Perłowski, Kosok, Kovacević, Buszek, Ignaczak (libero) oraz Grzyb, Lotman i Woś

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved