Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga kobiet: Trzecia kolejka na start!

I liga kobiet: Trzecia kolejka na start!

fot. archiwum

Przed nami trzecia kolejka rozgrywek o mistrzostwo I ligi kobiet. Najciekawiej zapowiadają się starcia między trzecim w klasyfikacji AZS-em Ostrowiec Świętokrzyski a liderkami z Aleksandrowa Łódzkiego i derby Krakowa z udziałem dwóch sąsiadujących w tabeli ekip.

Na pierwszy ogień dojdzie jednak do spotkania zawodniczek Silesii z rewelacyjnym beniaminkiem z Torunia. Gospodynie przystąpią do niego podbudowane zwycięstwem nad warszawska Spartą. – Teraz myślami jesteśmy przy piątkowym meczu z Budowlanymi, którzy tak dobrze prezentują się w rozgrywkach ligowych. Przed nami sporo pracy, a czasu pozostało niewiele. Mamy wiele do poprawy, tym bardziej że tego, co prezentowaliśmy w meczu ze Spartą, nie można nazwać siatkówką! – irytował się po, było nie było, zwycięskim spotkaniu szkoleniowiec Silesii, Sebastian Michalak. Łatwiej go jednak zrozumieć, gdy spojrzy się na najbliższego rywala jego podopiecznych – siatkarki Budowlanych wygrały w tym sezonie już dwa mecze i to z wyżej notowanymi rywalkami. Godne podkreślenia jest to, że podopieczne Mariusza Soi nie poddają się w żadnym momencie meczu, jak choćby w pierwszej partii ostatniego spotkania z Eliteskami, kiedy to przegrywały 7:14, by odrobić straty i zwyciężyć do 22.

W kolejnym meczu młode zawodniczki sosnowieckiego SMS-u zmierzą się z Piecobiogazem Murowana Goślina. Celem podopiecznych Andrzeja Pecia jest przede wszystkim nabywanie doświadczenia, choć w ostatnim pojedynku z Jedynką czy wcześniejszym ze Stalą Mielec pokazały, że jeśli zbytnio się je zlekceważy, stać je na wykorzystanie tego i sprawienie rywalkom dużych problemów. Z kolei podopieczne Aleksandra Klimczyka rozegrały dopiero jeden mecz i trudno do końca wyrokować, w jakiej są dyspozycji. W meczu z Wisłą Kraków momenty dobrej gry przeplatały z tymi słabszymi i więcej o ich formie będzie można powiedzieć dopiero po starciu z SMS-em.

W trzecim spotkaniu zmierzą się zespoły, które są chyba najbardziej rozczarowane po dotychczasowych meczach. Siatkarki Stali Mielec spadły z ekstraklasy i zanim się obejrzały, już zdążyły gładko przegrać mecz z SMS-em Sosnowiec. Przygotowania do meczu z Chemikiem cały czas zakłócają jednak problemy pozasportowe, choć przed spotkaniem 3. kolejki sytuacja się unormowała. –  Każdy wierzył, był pewien, że będziemy normalnym uczestnikiem tej ligi. Przez ostatni tydzień te treningi były trochę spokojniejsze. Zawodniczki nie będą się zastanawiały nad innymi, pozasportowymi rzeczami – przekonuje trener mielczanek, Piotr Sobolewski. O meczu ze Stalą myśli już także środkowa gości, Katarzyna Mróz. Też nie będzie łatwo, bo jak widać, każdy się na nas naprawdę mocno nastawia. One nie muszą, tylko mogą, a my musimy wygrywać, bo po prostu tak ma być. (…) Będziemy miały ciężką podróż do Mielca, ale na pewno będziemy walczyły, starały się zagrać dobrą siatkówkę i wygrać mecz – przekonuje 31-letnia zawodniczka.



Czwarty mecz zapowiada się niezwykle ekscytująco. Po raz pierwszy na przestrzeni ostatnich kilku lat siatkarki Wisły i Elitesek zmierzą się ze sobą w meczu o punkty. Obie drużyny po cichu marzą o włączeniu się do gry o awans, a ich ambicje zostały ostatnio podrażnione po porażkach – Wisły z Chemikiem Police i Elitesek z Budowlanymi Toruń. Derbami Krakowa ekscytują się jednak bardziej kibice niż same zawodniczki. – Ten mecz będziemy traktować jak każdy kolejny. Zdecydowana większość zespołu nie spotkała się w tym klubie z jego byłymi zawodniczkami występującymi obecnie w Wiśle, więc nie będzie to miało większego znaczenia – komentuje kapitan Elitesek, Katarzyna Wąsowka.

W piątym meczu, w Warszawie, dojdzie do spotkania zespołów z dolnej części tabeli – naprzeciw siebie staną zawodniczki miejscowej Sparty i beniaminka ze Stężycy. Siatkarki obu zespołów przegrały do tej pory solidarnie po dwa mecze i w weekend będą szukać pierwszego zwycięstwa. W dużo lepszych nastrojach do pojedynku przystąpią jednak podopieczne Grzegorza Wróbla. W ostatnim meczu zdobyły swój pierwszy punkt na I-ligowych parkietach i pozostawiły po sobie niezłe wrażenie, a chwalił je nawet szkoleniowiec KSZO, Dariusz Parkitny. Gospodynie liczą przed tym spotkaniem zwłaszcza na dobrą formę duetu Małgorzata Gogołek-Izabela Kożon, które wyróżniały się w ostatnim pojedynku przeciwko Silesii.

W ostatnim spotkaniu naprzeciw siebie staną AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Jedynka Aleksandrów Łódzki. Gospodynie nadal nie ustabilizowały formy i mimo że wygrały dwa ostatnie mecze, trener Dariusz Parkitny wie, że jego podopieczne mają jeszcze rezerwy. Zawodniczki aktualnego lidera tabeli wiedzą z kolei, że niezależnie od tego, z kim przyjdzie im się zmierzyć, zawsze będą stawiane w roli faworyta, co nie jest im do końca na rękę. – My nie chcemy być uważani za faworyta. Gorzej się gra, gdy wszyscy dookoła mówią, że możemy być drugim kandydatem do awansu. Ważne, byśmy wygrywały po prostu mecz za meczem. To, że coraz lepiej się rozumiemy, to efekt coraz lepszego zgrania. Mamy połowę zespołu całkiem nowego i od tego są też treningi, żeby jak najwięcej grać ze sobą i coraz lepiej się zgrywać – przekonuje przyjmująca przyjezdnych, Dominika Nowakowska, ale ona i jej koleżanki nie mają teraz wyboru – poza rywalkami muszą zmierzyć się także z presją oczekiwań na awans do ORLEN Ligi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved