Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Skra po raz pierwszy od kilku sezonów zaczyna u siebie

Skra po raz pierwszy od kilku sezonów zaczyna u siebie

fot. archiwum

Przez kilka ostatnich sezonów bełchatowska Skra jako mistrz Polski rozpoczynała sezon od wyjazdu do beniaminka, tym razem jest inaczej. Skra zainauguruje rozgrywki meczem w Hali Energia, gdzie w niedzielne popołudnie podejmować będzie drużynę z Gdańska.

Przyjezdni w tym meczu nie są uważani za faworytów, jednak mieszanka młodości i doświadczenia, jaką udało się zbudować w Gdańsku, może niejednych zaskoczyć. Jak mówi Paweł Rusek, celem jaki sobie stawiają jest miejsce w ósemce. – Cele – przede wszystkim dostanie się do fazy play-off. Mamy całkiem nową drużynę, więc potrzebujemy na to wszystko czasu. Myślę, że potrafimy grać w siatkówkę i nie raz to pokazujemy. W pierwszej kolejności zależy nam na fazie play-off, a później grać jak najlepiej, bo co ugramy, to nasze. Aby taki cel osiągnąć, punkty trzeba urywać także takim zespołom jak Skra. W zespole Dariusza Luksa wzmocniono przede wszystkim przyjęcie, Żaliński, Mika i Rusek powinni zapewnić wysoki procent w tym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Na środku siatki powinniśmy zobaczyć znanych już z występów na parkietach PlusLigi Wojciecha Kaźmierczaka i Bartosza Gawryszewskiego. Na papierze zespół z Gdańska wygląda całkiem przyzwoicie, a jak będzie wyglądał na parkiecie, zobaczymy.

Z pierwszej ważnej potyczki po wakacjach bełchatowianie wrócili z tarczą. W nowej częstochowskiej hali dość łatwo wygrali mecz o Superpuchar z mistrzem Polski, Resovią Rzeszów. Jednak teraz zaczyna się liga, a to już inna historia. W drużynie z Bełchatowa między sezonami przeszczepiono mózg, miejsce dobrze zgranego z zespołem Miguela Falaski zajął Słoweniec Dejan Vincić. Ze względu na obowiązki reprezentacyjne nowy rozgrywający pojawił się na treningach stosunkowo niedawno. – Na pewno potrzebujemy teraz trochę czasu, żeby się ze sobą zgrać i dobrze zrozumieć. W trakcie sezonu powinno to wyglądać coraz lepiej – powiedział Vincić. Skra straciła także jedną ze swoich głównych armat, do Moskwy wyjechał Bartosz Kurek. Czy uda się go zastąpić? Jego miejsce miał zająć Kubańczyk Cala, jednak szkoleniowiec Skry postanowił na przyjęciu spróbować Mariusza Wlazłego. – Trener Jacek Nawrocki wpadł na świetny pomysł i myślę, że to jest dla bełchatowian bardzo dobra opcja, dzięki której mogą skutecznie wypełnić lukę po Kurku. Wiadomo, że ten wariant wymaga jeszcze sporej pracy na treningach i sprawdzenia w trudnych meczach – powiedział na łamach Przeglądu Sportowego Andrea Anastasi. Ale jeżeli Wlazły zadomowi się na przyjęciu, to czy z grą w ataku przez cały sezon poradzi sobie młody Serb, Atanasijevic? Trener Nawrocki pierwszy w tym sezonie szczyt formy musi przygotować na zbliżające się Klubowe Mistrzostwa Świata, jakie to będzie miało przełożenie na start sezonu ligowego? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy w niedzielę o 13.30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved