Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trzy punkty dla Jastrzębskiego Węgla

PlusLiga: Trzy punkty dla Jastrzębskiego Węgla

fot. jastrzebskiwegiel.pl

Od trzech oczek rozpoczęli sezon 2012/2013 siatkarze Jastrzębskiego Węgla. W inauguracyjnym spotkaniu ich przeciwnikiem była ekipa Effectora Kielce, która mimo przewagi w drugiej i trzeciej partii, ostatecznie uległa w trzech setach.

Początek spotkania to przede wszystkim wkradająca się w szeregi obu ekip nerwowość i niewymuszone błędy własne. Najpierw piłkę w aut posłał Matteo Martino, następnie w ślady jastrzębskiego przyjmującego poszedł Grzegorz Kokociński. Sygnał do ataku swoim kolegom z zespołu dał Nikolaj Penczew, skutecznym zagraniem z lewego skrzydła. Na tym etapie spotkania gospodarze nie pozwolili rywalom odskoczyć na chociażby kilka oczek, do efektywnych zagrań w ataku dodając punktowe bloki. Przy wymianie sił w ataku i rywalizacji punkt za punkt, o krok dalej, schodząc na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 8:7, byli podopieczni Lorenzo Bernardiego. Przerwa podziałała mobilizująco na ekipę z Jastrzębia Zdroju, po powrocie na boisko to kielczanie popełniali kolejne błędy, a czwarta ekipa minionego sezonu wykorzystywała otrzymywane szanse w kontratakach (11:8). Kolejne skuteczne zagrania podopiecznych Lorenzo Bernardiego pozwalały gospodarzom zwiększyć dystans punktowy, w ataku niemal bezbłędny, na tym etapie rywalizacji, był Matteo Martino. Efektywne zagrania włoskiego przyjmującego broniącego barw klubu z Jastrzębia Zdroju zmusiły Dariusza Daszkiewicza do poproszenia o przerwę. Po czasie gra przyjezdnych nie uległa znaczącej poprawie, niemoc kielczan przerwał dopiero atak ze środka Sebastiana Wardy (14:10). W szeregach Effectora Kielce wciąż jednak brakowało pewności w ataku, a pojedyncze punktowe zagrania przeplatały niewymuszone błędy własne. W decydującej fazie seta szkoleniowiec Effectora Kielce zdecydował się jeszcze na zmiany, desygnując do gry Grzegorza Pająka i Tomasza Józefackiego. Rotacje składem nie wpłynęły jednak na poprawę obrazu gry gości, a pewnie grający jastrzębianie, utrzymując koncentrację, zwyciężyli tę partię 25:15, deklasując rywali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła.

W secie kolejnym trener Dariusz Daszkiewicz wrócił do pierwszej szóstki, z Armando Dangerem w ataku i Michałem Kozłowskim na rozegraniu. Od silnego uderzenia w ataku, dość szybko odskakując rywalom na kilka punktów, rozpoczęli jastrzębianie. Podobnie jak w odsłonie pierwszej, problemy ze skutecznym wykończeniem zagrań miał Danger. Podobne trudności nie dotyczyły atakującego Jastrzębskiego Węgla – Michała Łasko (6:4). Systematyczne odrabianie strat i próba nawiązania kontaktu punktowego przez kielczan przyniosły oczekiwane rezultaty jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną. Kiedy skuteczny blok Effectora po raz pierwszy w spotkaniu powstrzymał Matteo Martino, na tablicy widniał już stan 7:7. Rywalizacja punkt za punkt utrzymywała się jakiś czas, a  po jastrzębskiej stronie siatki, obok efektywnych zagrań na skrzydłach, kolejne oczka dały skuteczne serwisy podopiecznych Lorenzo Bernardiego. W tej części seta skuteczną zagrywką popisał się Tiago Violas, wysoki poziom koncentracji i skuteczności zagrań w ataku utrzymywał natomiast Matteo Martino. Na drugiej przerwie technicznej wciąż jednak minimalnie lepsi byli goście, zwiększając swoje prowadzenie nawet do dwóch punktów (18:16). Decydująca faza seta to ponownie dominacja gospodarzy, jastrzębianie dość szybko odrobili dwa oczka straty, aby po autowym ataku Adriana Staszewskiego odzyskać prowadzenie (22:21). Kielczanie nie powiedzieli jednak ostatniego słowa, równie szybko doprowadzając do wyrównania. Końcówka partii to rywalizacja punkt za punkt i nieoczekiwane emocje. Ostatecznie partię skutecznym atakiem zakończył Michał Kubiak. Jastrzębski Węgiel wygrał 27:25, obejmując prowadzenie w całym spotkaniu 2:0.

Podrażnieni rozwojem sytuacji kielczanie pewnie rozpoczęli seta trzeciego. Inaczej niż w partiach wcześniejszych, tym razem to podopieczni Dariusza Daszkiewicza wypracowali minimalną przewagę w początkowej fazie partii (3:1). Sytuacja nie trwała jednak długo, błędy własne popełniane w polu serwisowym i nieskuteczne zagrania Armando Dangera pomogły jastrzębianom wyrównać stan rywalizacji (4:4). Chwila dekoncentracji w zespole gospodarzy wpłynęła na zmienność sytuacji i na pierwszej przerwie technicznej to przyjezdni prowadzili 8:5. Ponownie w tym spotkaniu wrócić do gry jastrzębianom pomógł włoski przyjmujący, przy serii zagrywek Matteo Martino dystans dzielący obie ekipy znacznie się zmniejszył (10:11). W ślady swojego kolegi poszedł Michał Kubiak, najpierw wygrywając kolejne akcje na siatce, a następnie punktując bezpośrednio w polu serwisowym (15:14). Kielczanie, nie tracąc nadziei, podjęli kolejne próby ratowania wyniku, jednak gospodarze, wyprowadzając kontrataki, utrzymywali minimalne prowadzenie. Podopieczni Lorenzo Bernardiego nie ustrzegli się przy tym niewymuszonych błędów własnych, a pomyłka w ataku Michała Łasko, dająca prowadzenie gościom, okazała się wyjątkowo kosztowną. W końcówce seta, kiedy wydawało się, że to kielczanie będą prowadzić 21:20, kapitan zespołu z Jastrzębia Zdroju poprosił o „challenge”, a po weryfikacji cenny punkt przyznano jednak gospodarzom. Decydujące akcje seta to ponownie emocje i nerwowość, ostatecznie to jastrzębianie zachowali „zimną krew” wygrywając 25:22 i w całym meczu 3:0.



* foto:jastrzebskiwegiel.pl

MVP: Mateo Martino (Jastrzębski Węgiel)

Jastrzębski Węgiel – Effector Kielce 3:0
(25:15, 27:25, 25:22)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Martino (13), Holmes (4), Łasko (16), Kubiak (16), Czarnowski (2), Violas (1), Wojtaszek (libero) oraz Bontje (1) i Polański (1)
Effector: Staszewski (8), Kokociński (3), Kozłowski, Danger (12), Penczew (3), Zniszczoł (9), Sufa (libero) oraz Warda (4), Pająk i Milczarek

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabelę PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved