Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Energetyk wystartuje, ale kolorowo nie będzie

Energetyk wystartuje, ale kolorowo nie będzie

fot. archiwum

Sytuacja w Jaworznie nie jest ciekawa. Problemy finansowe w drużynie sprawiły, że team trenera Gerymskiego posypał się z dnia na dzień. Zespół miał nawet nie wystartować w I lidze. - To była wiadomość jak grom z jasnego nieba - mówi Kamil Kwasowski.

Energetycy jak zwykle przygotowywali się do nowego sezonu i nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Trzecia po ostatnim sezonie drużyna, w tym roku chciała pokusić się nawet o ewentualny awans do PlusLigi. – Myślałem, że od pierwszego meczu w tym roku zaatakujemy, by wynagrodzić sobie całą dwuletnią pracę, jaką wykonaliśmy. Wiadomo, że grono zawodników jest nowych, kilku z naszych graczy poszło też „na lepsze” i z tego się bardzo cieszymy, ale ogólnie ten nowy zespół miał stanowić o naszej sile i miała to być taka wizytówka miasta – mówi w reportażu dlaCiebie.tv rozgoryczony trener Sławomir Gerymski.

Wszystko zmieniło się po spotkaniu z prezesem klubu. – Prezes Greckiewicz oznajmił, że nie ma sponsorów, nie ma pieniędzy, ma pustą kasę, że nie ma możliwości, żebyśmy nawet wystartowali w lidze, co było dla nas wielkim szokiem – nie ukrywa Gerymski.Dowiedzieliśmy się od pana Greckiewicza, że musi on rozwiązać z nami wszystkimi kontrakty, ponieważ nie ma żadnych pieniążków na to, by utrzymać ten zespół. Mówię tu oczywiście o wynagrodzeniach zawodników, gdyż za inną część, czyli salę, wyjazdy, hotele, ligę, sędziów i licencje odpowiada MCKiS Jaworzno, czyli miasto i to jest w 100% zagwarantowane – dodaje.

To była dla nas wiadomość jak grom z jasnego nieba. Obudziłem się rano i dostałem wiadomość, że treningi są odwołane. Zrobiliśmy zebranie z trenerem i zawodnikami. Trener nam nieoficjalnie wyjaśnił o co chodzi. Jest to przykre strasznie. Chłopaki teraz martwią się o siebie, szukają klubów. Wiadomo, że niektórzy tych klubów nie znajdą i po prostu zostali skrzywdzeni. Podeszli jasno do sprawy: „Panowie nie mamy wam czym zapłacić pensji. Szukajcie sobie klubów albo zostańcie tutaj za stypendia z miasta, za które opłacicie mieszkanie”. I tyle – mówi Kamil Kwasowski.



Miejski Związek Sportowy założył sobie optymistycznie, że będzie miał jakiś tam budżet. Po wycofaniu się jednego ze sponsorów, a niedogadaniu się z drugim, i to ewidentnym niedogadaniu si, po prostu zabrakło pieniędzy – informuje Paweł Silbert, prezydent Jaworzna.

Oprócz niewypłaconych pensji, zawodnicy Energetyka ponieśli inne straty związane chociażby z przenosinami do Jaworzna czy wynajęciem mieszkań. Trener zespołu dziwi się, jak mogło do tego dojść. –  Nie można nie wiedzieć na dwa miesiące przed ligą, czy jesteś w stanie w niej wystartować. Nie można przede wszystkim podpisywać umów z trenerem, zawodnikami, jeśli nie masz na te umowy zagwarantowanych na papierze pieniędzy, to jest praktycznie niemożliwe – mówi Gerymski.Można wyłudzać pieniądze, ale można też wyłudzać pracę. Jeśli okaże się, że prezes Greckiewicz nie miał podpisanych umów, a podpisywał z nami kontrakty bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, to wchodzi w to sprawa karna i prokurator – dodaje.

Po ujawnieniu sytuacji klubu wśród zespołu zapanowała panika. Na tak krótki czas przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych, gdy wszystkie zespoły mają już ustalone składy i kończą przygotowania do pierwszych spotkań, trudno jest znaleźć nowych pracodawców. Widmo rocznej przerwy w grze również zaprzątało myśli zawodników. – Najważniejsze dla nas i dla mnie jest to, żeby ci chłopcy mieli pracę, żeby nie byli rok bez grania. Będzie to bardzo ciężkie. Wiadomo mamy 5-6 dobrych chłopaków, ktoś tam ich na pewno weźmie, już dochodzą do mnie sygnały, że od wczoraj już dwóch-trzech znalazło sobie pracodawcę [wywiad przeprowadzono w końcówce września – przyp. red.] – informuje Gerymski. – Zespół to nie są tylko ci najlepsi, nas jest czternastu i coś trzeba będzie zrobić z tymi młodymi pięcioma-sześcioma. Ja bym bardzo chciał, żeby wszyscy znaleźli pracę. Nie wiadomo co w tym momencie z siatkówką w Jaworznie, ale dla mnie najważniejsze jest to, żeby ci chłopcy nie mieli broń Boże przerwy w graniu, nie mieli kłopotów finansowych, bo za to przede wszystkim odpowiedzialny jestem ja – zaznacza szkoleniowiec Energetyka.

Ostatecznie jaworzański klub wystartuje w I lidze. Co prawda trzonowi zespołu udało się znaleźć zatrudnienie w innych zespołach, jednak kolejną trudnością, przed jaką stanie przede wszystkim trener Gerymski, to utworzenie zespołu na miarę zaplecza PlusLigi. – To będzie na zasadzie wielkiej improwizacji. Trener Gerymski stworzy jakiś kolektyw, weźmie sześciu zawodników, którzy będą trzonem zespołu, a reszta będzie po prostu chłopakami do treningu, ewentualnie ktoś wystrzeli talentem i może coś pomoże zespołowi – nie ukrywa Kamil Kwasowski.

źródło: dlaCiebie.tv, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved