Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Rosjanie inaugurację ligi mają już za sobą

Rosjanie inaugurację ligi mają już za sobą

fot. archiwum

Pierwszy weekend rozgrywek rosyjskiej Superligi przyniósł kibicom wiele emocji. Do największej niespodzianki doszło w Biełgorodzie, gdzie miejscowy Lokomotiw musiał uznać wyższość Gazpromu-Jugra Surgut.

Dość niespodziewanie siatkarze Kamy Perm w spotkaniu z wyżej notowanym Dynamem Krasnodar od początku narzucili trudne warunki gry. Zespół skazywany przez wszystkich na porażkę dostarczył swoim rywalom wielu problemów już w pierwszej partii meczu, przegrywając ją dopiero po grze na przewagi. Drugi set był za to popisem gry podopiecznych trenera Putina. Zdominowali oni gości z Krasnodaru i bezproblemowo zwyciężyli 25:16. W kolejnych dwóch odsłonach siatkarze Dynama zaprezentowali się już jednak znacznie lepiej i ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. – Moi zawodnicy są młodzi i dopiero dorastają siatkarsko. To normalne, że popełniają jeszcze zbyt wiele prostych błędów i nie wytrzymują końcówek. Dzisiaj jednak dzielnie walczyli, z czego jestem naprawdę zadowolony. Z biegiem czasu ich postawa powinna wyglądać coraz lepiej – podsumował spotkanie szkoleniowiec gospodarzy, Władimir Putin. Na boisku po stronie siatkarzy z Krasnodaru największym problemem była słaba skuteczność w ataku. Jeden z liderów zespołu, Facundo Conte, swojego debiutu w rozgrywkach Superligi na pewno nie będzie mógł zaliczyć do udanych. Atakował on ze skutecznością zaledwie 38%, popełniając przy tym kilka bezpośrednich błędów. Ciężar gry wziął na siebie natomiast drugi z przyjmujących, Alexander Mochalow. Trener Mariczew nie krył, że nie było to najlepsze spotkanie w wykonaniu jego drużyny. – Zagraliśmy nerwowo i ze zbyt małą pewnością siebie. Wiele naszych działań było nerwowych, co bezpośrednio przełożyło się na nieporozumienia na boisku. Jest przed nami jeszcze wiele pracy do wykonania – powiedział po ostatnim gwizdku sędziego.

Kama Perm – Dynamo Krasnodar 1:3
(24:26, 25:16, 22:25, 21:25)

Składy zespołów:
Kama: Andrejew (7), D. Kowaliow (5), Zakarow (7), Kozitsin (9), A. Kowaliow (19), Kapenko (9), Car (libero) oraz Konnow (1)
Dynamo: Robak (7), Koroszew (8), Conte (10), Mochalow (15), Nosenko (5), Marlon (2), Januta (libero) oraz Kiliczenko (6) i Zemczenok (11)

Do bardzo emocjonującego pojedynku doszło w Ufie, gdzie miejscowy Ural pokonał po tie-breaku zespół Kuzbassu Kemerowo. Drużyna gospodarzy jest uważana za jedną z najbogatszych na świecie, a przed tym sezonem zdecydowała wzmocnić się paroma nowymi zawodnikami. Już w pierwszej kolejce ze świetnej strony pokazał się jeden z nich, a mianowicie Aleksiej Spiridonow. Znany z wyjątkowego temperamentu przyjmujący zagrał na bardzo wysokiej skuteczności w ataku, kończąc aż 69% posłanych do niego piłek. Zdobył on łącznie dwadzieścia osiem punktów, co było drugim wynikiem na boisku. O dwa „oczka” więcej zgromadził jedynie atakujący gości, Paweł Moroz. To głównie od tej pary uzależniona była skuteczność w działaniach ofensywnych obu ekip. – Mieliśmy wiele problemów podczas okresu przygotowawczego, więc to zwycięstwo smakuje tym lepiej. Pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwą drużyną. Do zespołu wciąż nie dołączył jednak jeszcze Vissotto, a Falasca jest w nie najlepszej formie. W przyszłości powinno to wyglądać lepiej – podsumował całą sytuację w klubie włoski szkoleniowiec gospodarzy, Andzhiolino Frigoni. Na przyczyny porażki swojego zespołu zwrócił natomiast uwagę rozgrywający Konstantin Uszakow. – Podeszliśmy do tego spotkania zbyt nerwowo i to było przyczyną wielu niedokładności w naszej grze – powiedział.



Ural Ufa – Kuzbass Kemerowo 3:2
(19:25, 25:21, 25:22, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:
Ural: Kazakow (7), Abramow (8), Maksimow (6), Falasca (1), Aszew (13), Spiridonow (28), Werbow (libero) oraz Redneck, Botin (2), Aleksiejew (15) i Samoilenko
Kuzbass: Poroszin (7), Andrae (18), Moroz (30), Tuia (13), Szczerbakow (9), Bagram (1), Lipezin (libero) oraz Parkomczuk i Uszakow

Sprawcami największej sensacji podczas pierwszej kolejki rozgrywek byli niewątpliwie zawodnicy Gazpormu-Jugra Surgut. Zespół prowadzony przez Andrieja Toloczko z dużą łatwością wygrał pierwszego seta, aby dwa następne rozstrzygnąć na swoją korzyść po grze na przewagi. Brak punktów w spotkaniu przed własną publicznością jest dla Lokomotiwu Biełgorod złym prognostykiem przed dalszą fazą rozgrywek. Drużyna Giennadija Szypulina zawiodła już w poprzednim sezonie, a tym razem występuje w jeszcze mocniejszym składzie personalnym. Słaby debiut w nowym klubie zaliczył Gyorgy Grozer, który nie ustrzegł się ogromnej liczby błędów własnych. Na niskiej skuteczności w ataku grali także pozostali skrzydłowi, a sytuację próbował ratować jedynie Dmitrij Muserskij. Bohater finału igrzysk olimpijskich kończył piłki ze skutecznością 82%, dodając do tego dwa asy serwisowe. Okazało się to jednak za mało na dobrą postawą w ofensywie Todora Alexiewa oraz Alexa Rodiczewa. To był dla nas trudny mecz. Z Surgutem przegraliśmy nie po raz pierwszy i trzeba otwarcie przyznać, że w naszym zespole jest wiele niedociągnięć. Dzisiaj słabo zaprezentował się także nasz niemiecki atakujący, co znacznie wpłynęło na naszą skuteczność w ataku. Jest to jednak dopiero pierwsza kolejka i póki co nic wielkiego się nie stało – podsumował po spotkaniu Giennadij Szypulin.

Lokomotiw Biełgorod – Gazprom-Jugra Surgut 0:3
(19:25, 26:28, 26:28)

Składy zespołów:
Lokomotiw: Chtiej (10), Grozer (8), Kampa (2), Hanipow (9), Muserskij (12), Ilinych (14), Ermakow (libero) oraz Makarow, Kosariew i Żigalow (2)
Gazprom: Mysin (11), Smolar (8), Aleksiew (11), Todorow (3), Szulga (2), Rodiczew (15), Snegriew (libero) oraz  Leontiew, Proskurnia i Chabibulin

Dopiero po tie-breaku zakończył się pojedynek rozgrywany w Charkowie. Miejscowe Dynamo dość niespodziewanie pokonało w nim Prowincję Niżny Nowogród, pokazując tym samym, że w całych rozgrywkach może odegrać większą rolę aniżeli przed rokiem. Drużynę gości do zwycięstwa próbował poprowadzić Nikołaj Pawłow, wspomagany głównie przez Nikolasa Leonenkę oraz Milosa Nikica. Dobra gra skrzydłowych okazała się jednak niewystarczająca. – Ten mecz pokazał wszystkie nasze atuty oraz te elementy, nad którymi musimy jeszcze popracować. Rywale wykorzystali nasze błędy i zasłużyli na to zwycięstwo. Dodatkowo w pewnym momencie zaciął się także Niołaj Pawłow, co negatywnie wpłynęło na naszą grę – powiedział po meczu trener gości, Plamen Konstantinow. Podopieczni trenera Filipowa zaskoczyli swoich rywali przede wszystkim wysoką skutecznością w ataku oraz mocną zagrywką. Najczęściej punktującym zawodnikiem na boisku był Siergiej Tjutlin, a bardzo dobre recenzje za swoją grę zebrał rozgrywający Frank Depestele. – Frank praktycznie nie miał okazji z nami trenować, jednak pomimo tego miał znaczący wkład w to zwycięstwo. Wiem, że nasi rywale mierzą wysoko i jest to naprawdę trudny przeciwnik. Postawą moich zawodników w dniu dzisiejszym jestem wręcz zachwycony, gratuluję im zwycięstwa – komplementował postawę swojej ekipy Jurij Filipow.

Lokomotiw Charków – Prowincja Niżny Nowogród 3:2
(27:25, 18:25, 14:25, 25:22, 15:10)

Składy zespołów:
Lokomotiw: Kapajew (5), Iwanow (15), Tjutlin (34), Teremienko (8), Rudnicki (14), Depestele (2), Fomin (libero) oraz Storożilow, Tatarincew (2), Rjabuka i Tomin (1)
Prowincja: Esko (5), Pawłow (21), Nikic (12), Leonenko (13), Ljamin (9), Syczew (9), Eugen (libero) oraz Egorow (1), Swidlow, Szulgin (1) i Tjurin (5)

Zgodnie z przewidywaniami ekspertów potoczyło się starcie w Groznym. Goście z Jarosławia co prawda stracili ze swoimi rywalami jednego seta, jednak ostatecznie zgarnęli komplet punktów i zrealizowali cel wyznaczony na pierwszy weekend rozgrywek. Liderem na boisku okazał się Igor Yudin, który atakował ze skutecznością 55%. Warty odnotowania jest również wyczyn Alexa Plużnikowa. Pojawił się on na boisku dopiero w trzeciej partii, jednak na osiem wykonanych zbić punktował aż siedmiokrotnie. Po drugiej stronie siatki prym w działaniach ofensywnych wiódł Denis Szipotko.

VC Grozny – Jarosławicz Jarosław 1:3
(22:25, 32:30, 22:25, 24:26)

Składy zespołów:
VC Grozny: Andrianow (4), Antipkin (4), Bestuziew (9), Szipotko (15), Rykow (11), Totasz, Szturczan (libero) oraz Barsuk, Mosolkin (3) i Kosztiukin
Jarosławicz: Pjatak (6), Yudin (17), Zajcew (2), Kulikowski (6), Tawasiew (9), Kolesznik (7), Kiriczenko (libero) oraz Iwanow, Tisewicz i Plużnikow (7)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabelę grupy czerwonej Superligi mężczyzn
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabelę grupy niebieskiej Superligi mężczyzn

źródło: inf. własna, volley.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved