Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Po Grozerze pozostał w Resovii tylko numer

Daniel Pliński: Po Grozerze pozostał w Resovii tylko numer

fot. archiwum

- Na razie zawodnikowi z numerem 9, grającemu po przekątnej z rozgrywającym, daleko do Grozera - powiedział na łamach Przeglądu Sportowego były reprezentant Polski, odnosząc się do gry Zbigniewa Bartmana.

Kiedy klub z Bełchatowa opuściła największa gwiazda – Bartosz Kurek, a także kapitan reprezentacji Polski – Marcin Możdżonek oraz rozgrywający – Miguel Angel Falasca wiele mówiło się o tym, że bełchatowianie w tym sezonie będą o wiele słabsi. Zwycięstwa w Superpucharze Polski na pewno nie można porównać do mistrzostwa Polski, jednak jak mówi Daniel Pliński, jego drużyna zna swoją wartość. – Nikomu nie musimy niczego udowadniać. Znamy swoją wartość i wiemy, że nie jesteśmy słabsi. Nie denerwowały nas takie opinie, bo zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że w oczach innych wszyscy są lepsi, silniejsi, skoczniejsi. Niech gadają, my robimy swoje – powiedział środkowy.

Po mistrzowskim sezonie rzeszowianie również nie zdołali utrzymać swego najlepszego zawodnika, atakującego Georga Grozera, który przeniósł się, podobnie jak Kurek, do rosyjskiej Superligi. – Powiedzmy sobie szczerze, po Grozerze pozostał w Resovii tylko numer. Na razie zawodnikowi z numerem 9 (Zbigniew Bartman – przyp. red.) grającemu po przekątnej z rozgrywającym, daleko do Grozera. Zbyszek Bartman robi postępy, ale to jest inna bajka i inny poziom sportowy. Myślę, że większe szanse na zastąpienie Grozera ma Jochen Schoeps, który bardzo dużo potrafi – dość krytycznie ocenił Pliński.

W tym sezonie wszystkie zespoły z czołówki ligi otwarcie zapowiadają walkę o mistrzostwo Polski. Co na to były środkowy polskiej kadry? – Przed rokiem też tak było, ale po pięciu miesiącach liga zweryfikowała te plany i wówczas nikt już nie pamiętał o swoich deklaracjach. Nasi rywale odpychali odpowiedzialność od siebie i presję zrzucali na PGE Skrę. Wydaje mi się, że to było trochę nieuczciwe, bo tamte drużyny szły na łatwiznę, a przecież w sporcie nie o to chodzi – żalił się bełchatowski zawodnik, który wraz ze swoją drużyną już od 13 października będzie brał udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. – Na razie sporo nam brakuje do optymalnej formy. Niedawno dołączył do nas nowy rozgrywający – Dejan Vincić i potrzebujemy zgrania. Czas pracuje jednak na naszą korzyść – zakończył Daniel Pliński.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved