Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > AZS Białystok marzy o play-off i stabilności finansowej

AZS Białystok marzy o play-off i stabilności finansowej

fot. archiwum

AZS Białystok to klub, który od kilku lat walczy o utrzymanie w żeńskiej ekstraklasie - z powodzeniem. Marzeniem wszystkich na Podlasiu jest zbudowanie składu, który w końcu zapewniłby sobie grę w play-off. Czy ta sztuka udała się przed tym sezonem?

Białostoczanki dwa ostatnie sezony utrzymanie w PlusLidze Kobiet zapewniały sobie dopiero po barażach. Dwukrotnie lepsze w nich okazywały się od Piecobiogazu Murowana Goślina, ale w stolicy Podlasia zdają sobie sprawę, że baraże to jednak spore ryzyko i noga może się kiedyś powinąć. – Nie możemy być zawsze na dole tabeli, bo przecież na sześć sezonów w ekstraklasie, aż czterokrotnie były baraże. Każda z nas ma większe ambicje, niż co roku grać tylko o utrzymanie się – mówiła Joanna Szeszko. Stąd marzenia o zbudowaniu takiego składu, który jest w stanie powalczyć o pierwszą ósemkę i zagwarantować sobie utrzymanie dużo wcześniej. Działacze AZS jednak jak co roku napotykają na ten sam problem – ograniczony budżet.

Do tego zarząd klubu musi się zmagać ze spłatą zaległości z poprzednich lat. Jak trudno jest budować skład, słysząc od zawodniczek, że zagrają pod warunkiem spłacenia starych należności, zmagając się z uzupełnieniem dokumentów licencyjnych, każdy może sobie wyobrazić. AZS licencję na grę w ekstraklasie w sezonie 2012/2013 otrzymał niemal w ostatniej chwili, co świadczy o ogromnych zdolnościach negocjacyjnych działaczy. Czy problemy organizacyjne i finansowe będą się w trakcie sezonu przekładać na wynik drużyny? Zapewne tak, zwłaszcza jeśli w klubie zrobiłyby się kolejne zatory płatnicze.

Trenerem zespołu, podobnie jak w końcówce ubiegłego sezonu, będzie Czesław Tobolski. Ten doświadczony szkoleniowiec po raz kolejny stanie przed zadaniem stworzenia zespołu z zawodniczek, z których większość ma coś do udowodnienia w ekstraklasie. W porównaniu z ubiegłym sezonem ubytki w kadrze zespołu są duże. Odeszła do Chemika Police czeska rozgrywająca Lucie Muhlsteinova, zabraknie Małgorzaty Cieśli, która wzmocniła zespół z Legionowa oraz Dominiki Sieradzan, która reprezentować będzie barwy Muszynianki. Agata Durajczyk i Aleksandra Kruk przeniosły się do Budowlanych Łódź, Dominika Kuczyńska do Pałacu Bydgoszcz, a Małgorzata Właszczuk zdecydowała się na wyjazd do USA. W Białymstoku najmniej chyba żałują dwóch Rosjanek, Kseni Sizowej i Jeleny Kowalienko, które w minionym sezonie niczym szczególnym nie zachwyciły.



Nominalnie pierwszą rozgrywającą w tym sezonie ma być więc Ewa Cabajewska, której pomagać ma pozyskana z warszawskiej Sparty młoda Ewelina Polak. Z tego samego klubu do AZS dołączyła libero – Angelika Bulbak. W składzie białostockiej drużyny znajdą się również inne zawodniczki, które w minionym sezonie występowały na parkietach I ligi kobiet. Są to Sylwia Chmiel i Laura Tomsia z AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski oraz Natalia Kurnikowska z PLKS Pszczyna. Z pewnością dla każdej z nich gra w ekstraklasie jest awansem sportowym, jednak czy podołają zadaniom, jakie postawi przed nimi trener? Tym razem po drugiej stronie siatki będą miały gwiazdy reprezentacji Polski i europejskiej siatkówki. W składzie znajdzie się również spora kolonia siatkarek z Trynidadu i Tobago. Do Channon Thompson i Sinead Jack, które już od dwóch sezonów z powodzeniem występują w AZS, dołączą Krystle Esdelle i Rheeza Grant. Skład uzupełniają środkowa Anna Łozowska, libero Marta Kutikow i Edyta Rzenno. Czy w tym zestawieniu osobowym białostoczanki mają szansę powalczyć o coś więcej niż w dwóch poprzednich sezonach? Do tego rozpraszać je może gra w Pucharze CEV – na miejsce przynależne polskiej lidze nie było chętnych, zgłosił się więc… AZS. Widać z finansami w Białymstoku nie jest tak tragicznie, a wyprawa w I rundzie do Austrii zapewne trochę kosztować będzie.

Problemem może być brak zgrania. W zespole jest siedem nowych zawodniczek, do tego przygotowania do sezonu AZS rozpoczął w bardzo okrojonym składzie. Na pierwszym treningu stawiło się tylko siedem zawodniczek. Siatkarki z Trynidadu i Tobago do zespołu dołączyły dopiero we wrześniu, a więc na miesiąc przed startem rozgrywek. W pierwszym sparingu białostoczanki pokonały łatwo Niemen Grodno, a chwilę potem zremisowały, grając wciąż w niepełnym składzie. Równie dobrze poszło im z mistrzem Norwegii, jednak w bezpośrednich pojedynkach z rywalami ligowymi nie było już tak dobrze. AZS uległ Budowlanym Łódź, a w turnieju Facro Cup przegrał z Muszynianką i nawet z pierwszoligowym AZS UEK Kraków. W komplecie białostoczanki pojechały dopiero na Białoruś, gdzie sparowały z Atlantem Baranowicze. W pojedynkach z ukraińskim Chimikiem Jużny oraz rosyjską Urałoczką Jekaterynburg białostoczanki zdołały wygrać po jednym secie. Z kolei w meczu z czeskim SK UP Ołomuniec rywalki nie pozwoliły akademiczkom na wygranie choćby partii. Ostatnie sparingi AZS rozegrał z beniaminkiem ekstraklasy, Siódemką Legionowo. Jeden mecz AZS wygrał 3:1, drugi przegrał w identycznym stosunku. – Liga zaczyna się za tydzień, a my na początek gramy z bardzo mocnymi drużynami. Najpierw z zespołem z Muszyny, a potem z ekipą z Dąbrowy Górniczej. Obawiamy się tego początku – mówiła po tych meczach Ewa Cabajewska.Sytuacja finansowa ma ogromny wpływ na to, co się później dzieje na boisku. My byśmy się chciały zająć tylko i wyłącznie treningiem, mieć pustą głową – dodawała. Jeśli faktycznie siatkarki AZS będą mogły zajmować się tylko grą, jest szansa, że wywalczą coś więcej. Jeśli problemy finansowe klubu odbiją się również na nich, znów w Białymstoku kibice będą drżeli o ligowy byt do samego końca sezonu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved