Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Superliga: Kurek lepszy od Kadziewicza, niesamowity Gavin Schmitt

Superliga: Kurek lepszy od Kadziewicza, niesamowity Gavin Schmitt

fot. archiwum

Wczoraj ruszyły rozgrywki jednej z najmocniejszych siatkarskich lig świata. Bez najmniejszych problemów swoje spotkanie wygrała ekipa Dynama Moskwa. Drużyna Łukasza Żygadły, Fakieł Nowy Urengoj, uległa natomiast Iskrze Odińcowo.

Już w pierwszej kolejce rosyjskiej Superligi naprzeciwko siebie stanęły drużyny Bartosza Kurka oraz Łukasza Kadziewicza. Miejscowe Dynamo od początku było stawiane w roli głównego faworyta tego pojedynku i ostatecznie nie zawiodło swoich kibiców. Szachcior, debiutujący w rosyjskich rozgrywkach, jedynie w pierwszym secie był w stanie zagrozić swoim rywalom, przegrywając dopiero w końcówce. Kolejne dwie partie były już tylko formalnością. Pewne zwycięstwo podopiecznych trenera Czerednika dało jego drużynie pierwsze trzy punkty w ligowej tabeli. – Mecz inaugurujący rozgrywki zawsze niesie ze sobą dodatkowe emocje. Byliśmy głodni gry i cieszę się, że tak się to zakończyło. Zagraliśmy nie najgorzej, jednak do optymalnej dyspozycji brakuje nam jeszcze bardzo wiele – powiedział mediom po zakończeniu pojedynku. Pozytywnie odniósł się również do idei występów zagranicznych zespołów w rozgrywkach Superligi. – Uważam ten pomysł za całkiem dobry, te zespoły prezentują zawsze nieco odmienny styl gry. Niesie to korzyści dla wszystkich. Jestem przekonany, że nasi dzisiejsi rywale z Białorusi za parę miesięcy będą już znacznie trudniejsi do pokonania – zakończył. We wczorajszym spotkaniu Dynamo zagrało swoim pierwszym składem, jednak na boisku wciąż nie pojawił się jeszcze atakujący Semen Połtawski. Pod jego nieobecność ciężar gry wzięła na siebie dwójka skrzydłowych: Paweł Krugłow oraz Peter Veres. Nieco słabiej tym razem wypadł Bartosz Kurek, który atakował ze skutecznością 48%, kończąc pojedynek z dorobkiem dwunastu punktów. W polu zagrywki popisał się on jednym asem serwisowym, jednak nie ustrzegł się również czterech błędów własnych. Po drugiej stronie siatki najczęściej wykorzystywanym w ofensywie zawodnikiem był Alexander Simeonow. Atakował on aż 27-krotnie, kończąc jednak zaledwie jedną trzecią posłanych do niego piłek. Łukasz Kadziewicz spędził na boisku dwa sety, punktując przy tym trzykrotnie. Jego skuteczność w ataku wyniosła 60%, co na tle całego zespołu okazało się niezłym wynikiem. – Łukasz jest doświadczonym zawodnikiem, jednak nie do końca zrealizował założenia taktyczne. Dynamo popełniło zdecydowanie mniej błędów własnych i dzięki temu wygrało. Nam brakuje jeszcze bardzo wiele, zwłaszcza w elemencie ataku. Niemniej cieszymy się, że mieliśmy okazję zagrać z takim rywalem – podsumował krótko całe spotkanie szkoleniowiec gości, Wiktor Sidelnikow.

Dynamo Moskwa – Szachcior Soligorsk 3:0
(25:23, 25:18, 25:20)

Składy zespołów:
Dynamo: Grankin (3), Kurek (12), Veres (13), Szczerbinin (9), Krugłow (14), Krywets (10), Bragin (libero) oraz Afinogenow i Beżrukow
Szachcior: Awdoczenko (8), Chmielewski (6), Simeonow (10), Kadziewicz (3), Bowl (2), Udris (4), Dosewicz (libero) oraz Drapczyński, Goremkin, Miklaszewicz (1) i Lewczenko (3)




Do niezwykle emocjonującego spotkania doszło natomiast w Nowym Urengoju, gdzie miejscowy Fakieł Łukasza Żygadły podejmował Iskrę Odińcowo. Po pierwszych czterech setach na tablicy wyników widniał remis, zatem zwycięzcę miał wyłonić dopiero tie-break. Ten od samego początku lepiej układał się dla gospodarzy. Podopieczni De Giorgiego szybko odskoczyli na dwa punkty (6:4), aby w kolejnych akcjach spokojnie kontrolować tę przewagę. Przełamanie nastąpiło dopiero przy wyniku 13:10, kiedy to w antenkę zaatakował Bakun. Chwilę później dwoma asami serwisowymi popisał się Siergiej Burcew, co pozwoliło Iskrze powrócić do walki o zwycięstwo. Sama końcówka była już rozgrywana punkt za punkt i przyniosła wszystkim kibicom wiele emocji. Ostatecznie szalę zwycięstwa na korzyść swojej ekipy przechylił Kanadyjczyk Gavin Schmitt. Przed jego transferem do Odińcowa wielu fachowców miało wątpliwości co do jego wartości sportowej, jednak już w pierwszej kolejce rozgrywek udowodnił, że liga rosyjska nie przerasta jego możliwości. Na dystansie całego spotkania atakował ze skutecznością 62%, dokładając do tego dwa skuteczne bloki oraz pięć asów serwisowych. Tym samym zgromadził on w sumie czterdzieści jeden punktów, co okazało się najlepszym wynikiem całego weekendu Superligi. – Gavin rozegrał dzisiaj niesamowite spotkanie. Wszystkie akcje wykonywał z ogromną pewnością i wniósł największy wkład do naszego dzisiejszego zwycięstwa – komplementował swojego zawodnika trener Roberto Santili. Na boisku przez całe spotkanie przebywał także Łukasz Żygadło. Polski rozgrywający punktował trzykrotnie, zdobywając po jednym „oczku” w każdym z elementów. W jego zespole tradycyjnie już wyróżniał się Konstantin Bakun, który atakował ze skutecznością 49%. Pomimo przegranego spotkania, trener Ferdinando De Giorgi był zadowolony ze swoich podopiecznych. – Nie mogę powiedzieć, że jestem w pełni usatysfakcjonowany, bo ostatecznie przegraliśmy ten mecz. Postawa zawodników na boisku, głównie w trudnych momentach, napawa mnie jednak optymizmem i pozwala patrzeć w przyszłość z dużą nadzieją. Najważniejsze, nad czym musimy się teraz skupić, to analiza naszych błędów – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej.

Fakieł Nowy Urengoj – Iskra Odińcowo 2:3
(20:25, 25:19, 22:25, 25:23, 21:23)

Składy zespołów:
Fakieł: Melnik (16), Titich (9), Żygadło (3), Bakun (28), Asteszenkow (3), Kritski (15), Sokołow (libero) oraz Samsonyczew, Sziszkin i Mosow (1) 
Iskra: Kozłow (7), Redwitz (2), Kuleszow (6), Kalinin (13), Schmitt (41), Burcew (10), Martynuk (libero) oraz Bogomołow (1), Bereżin (1), Lesik (3) i Jakowlew

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved