Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Płać albo płacz – I liga kobiet wystartowała bez siatkarek z zagranicy

Płać albo płacz – I liga kobiet wystartowała bez siatkarek z zagranicy

fot. archiwum

W 1. kolejce I ligi kobiet, która odbyła się w miniony weekend, na parkietach zabrakło zawodniczek z zagranicy, chociaż w składach pierwszoligowych drużyn ich nie brakuje. Powodem jest zamieszanie z opłatami licencyjnymi dla CEV.

Kristina Jordańska z Jedynki Aleksandrów Łódzki, Weronika Hudima i Lucie Muhlsteinova z Chemika Police, Miroslava Kijakova z Wisły Kraków oraz Danielle Hepburn z KS Piecobiogazu Murowana Goślina nie mogły zadebiutować w 1. kolejce I ligi kobiet. Wszystkie są podstawowymi zawodniczkami swoich klubów i koncepcja budowania zespołu zakładała ich grę, mimo to z powodu oficjalnych procedur nie mogły wystąpić w miniony weekend. Na ile to zaważyło na wynikach ligowych spotkań? Tego nikt nie jest w stanie zbadać. – CEV po raz pierwszy zażądał od polskich drużyn pierwszoligowych uiszczenia opłaty. Tłumaczy swoją decyzję możliwością udziału zawodniczek w europejskich rozgrywkach – mówi dla serwisu klubu Mariusz Florek, kierownik Chemika. Zdaniem Polskiego Związku Piłki Siatkowej opłata jest nielegalna, bowiem żadna drużyna pierwszoligowa nie ma możliwości gry w pucharach. – Sprawę poznaliśmy dzień przed meczem. Obu dziewczyn zabrakło na parkiecie – przyznał trener Mariusz Wiktorowicz.

Wszystko dlatego, że CEV zażądała wysokiej opłaty za wydanie certyfikatów zawodniczek zagranicznych do polskiej I ligi. Działacze klubowi czekali na wynik negocjacji PZPS z CEV, te jednak zakończyły się fiaskiem. Mając zapewnienie prezesa PZPS, że kluby I ligi zostaną z opłat zwolnione, nikt nie uiścił na czas wymaganej opłaty. Transfery zagraniczne muszą zostać potwierdzone przez Europejską Federację, a ta zrobi to dopiero po wpłaceniu na konto 2000 franków szwajcarskich. Najbardziej zaskoczeni całym zamieszaniem byli ligowi trenerzy, którzy na kilka godzin przed pierwszymi meczami swoich zespołów dowiedzieli się, że nie będą mogli skorzystać z zawodniczek.

Teraz działaczy klubowych, którzy już wcześniej podpisali kontrakty z zawodniczkami z zagranicy, czeka dodatkowy wydatek. Muszą zdążyć załatwić wszystkie formalności przed kolejnymi spotkaniami I ligi. Być może wyjściem z sytuacji będą kolejne rozmowy na linii PZPS-CEV i wymaganą kwotę uda się zmniejszyć.



źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved