Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Rafał Gąsior: Dla młodych nie tylko kwadrat

Rafał Gąsior: Dla młodych nie tylko kwadrat

fot. archiwum

Siatkarki Pałacu Bydgoszcz zainaugurują nowy sezon w ORLEN Lidze meczem wjazdowym z BKS Bielsko-Biała. Trener bydgoszczanek Rafał Gąsior opowiedział o zmianach i wyzwaniach, które będą towarzyszyły jego siatkarkom w najbliższych miesiącach.

Przed turniejem w Jarocinie podkreślał pan, że Pałac jest na etapie zgrywania się. Okres przed rozpoczęciem rozgrywek zapowiada się więc intensywnie…

Rafał Gąsior (trener Pałacu Bydgoszcz): – Myślę, że przed nami jest dużo pracy. Tak jak rok temu mam do dyspozycji młody zespół, który należy ukształtować. Wiadomo, że nie zagra się ligi siódemką zawodniczek, dlatego chcemy dać jak najwięcej szans młodym siatkarkom. Nie mogą one mieć w perspektywie jedynie kwadratu dla rezerwowych. Niemniej mam świadomość, że czeka nas – z uwagi na brak doświadczenia – bardzo trudny sezon.

Rok temu wielu obserwatorów patrzyło na Pałac jak na zespół bez ławki rezerwowych. Po kontuzji Julii Szeluchiny skazywano was na wywieszenie białej flagi. A tymczasem wasz rezultat (siódme miejsce w ówczesnej PlusLidze Kobiet – przyp. red.) okazał się zaskoczeniem dla całej ligi. Ma pan świadomość, że teraz może mierzyć się z podobnymi opiniami?

– Należy zapytać te osoby, co teraz sądzą. Rok temu pokazaliśmy, że można zbudować coś ciekawego bez wielkich nakładów. Poza tym kontuzje i niespodzianki są wkalkulowane w sport. I to jest jego specyfika.

Lubi pan takie wyzwania, gdy przy mniejszych nakładach trzeba rzeźbić zespół niemal od podstaw?

– Trzeba dostosować się do sytuacji. Jaki mamy budżet, wszyscy doskonale wiemy i pewnego pułapu nie przeskoczymy. W tej chwili mam do dyspozycji pięć zawodniczek znających realia polskiej ekstraklasy i dziewięć, które się tego nadal uczą bądź dopiero zaczną uczyć. Musimy się w tym odnaleźć, choć na pewno jest to trudne. Kluby dysponujące dwiema silnymi szóstkami mają diametralnie inne cele. Dla nich miejsce w ósemce nie jest nawet planem minimum. Dla nas jest pierwszym celem, który chcemy osiągnąć.



Widzi pan w tej grupie potencjał na zespół przez duże „z”?

– Nie chciałbym stawiać tutaj obecnie dużego czy małego „z”. Na pewno musimy do tego dążyć wspólnymi siłami, bo zespołowość może być naszym głównym atutem. Pracujemy nad tym na treningach, rozmawiamy w szatni, ale tajemnic nie chciałbym ujawniać.

Czy przed sezonem padną jakieś słowa-klucze w stronę zespołu? Nie od dzisiaj wiadomo, że młoda drużyna może mecz wygrać lub przegrać właśnie w szatni.

– Zadaje pan bardzo trudne pytania albo te pytania są proste, ale odpowiedź złożona i nieszablonowa. Trudno mi teraz powiedzieć, co da najlepszy efekt. Ważniejsze jest reagowanie na bieżąco – jeśli trzeba będzie dokręcić śrubkę, to to zrobimy. Jeśli będą powody do pochwał – na pewno skorzystamy z tej możliwości.

Ale jednak im bliżej ligi, tym tych wskazówek, istotnych elementów powinno być więcej.

– Dlatego graliśmy turnieje i zarówno ja, jak i zawodniczki, wyciągaliśmy wnioski – z rezultatów, z gry, ze słabszych elementów. Na tym etapie, kiedy do ligi pozostało kilka czy kilkanaście dni, wszystko jest ważne. Nie chciałbym dzielić siatkówki na detale, rozbijać jej na to, co jest ważne, a co nie.

Kilka tygodni temu mówił pan, że bardzo ważna będzie komunikacja z nowymi zawodniczkami. Co może pan dzisiaj powiedzieć chociażby o współpracy rozgrywających z Rachael Adams czy o wkomponowaniu się w drużynę Rity Liliom, której – z uwagi na kwalifikacje do mistrzostw Europy – nie miał pan do dyspozycji przez kilkanaście dni?

– Jeżeli chodzi o trening czy nawet spotkania towarzyskie, które są za nami, to wygląda to pozytywnie. Jeżeli chodzi o nowe zawodniczki, to największe rezerwy mamy w doświadczeniu. Liliom zna realia ORLEN Ligi, w końcu miniony sezon spędziła w Mielcu. Z kolei Rachael będzie się polskiej siatkówki uczyła. Mam nadzieję, że z powodzeniem.

Większym optymistą był pan rok temu, gdy po raz pierwszy samodzielnie prowadził Pałac, czy też teraz, gdy ma już pan kilkunastomiesięczne doświadczenie w roli pierwszego trenera?

– Byłem cały czas ostrożny. I nadal staram się być.

Autor wywiadu: Eryk Dominiczak

 

źródło: sportowabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved