Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sebastian Michalak: Pierwsze śliwki robaczywki

Sebastian Michalak: Pierwsze śliwki robaczywki

fot. archiwum

Siatkarki Silesii Volley od potknięcia rozpoczęły nowy sezon zmagań na I-ligowych parkietach. - Popełniliśmy na inaugurację bardzo dużo błędów, które nam się nie powinny przytrafić. Mamy nad czym pracować - mówił po meczu trener Michalak.

Falstartem sezon ligowy 2012/2013 w rozgrywkach I ligi kobiet rozpoczęły podopieczne Sebastiana Michalaka.Po takim meczu pozostaje nam tylko złożyć gratulacje na ręce trenera i kapitan gospodarzy. Mam nadzieję, że dla nas będą to takie „pierwsze śliwki robaczywki”, bo popełniliśmy na inaugurację bardzo dużo błędów, które nam się nie powinny przytrafić na pierwszoligowych parkietach. Mamy nad czym pracować, mamy świadomość tego, co musimy poprawić w naszej grze. Po tym meczu widać, że w Ostrowcu Św. siatkówka będzie funkcjonować na fajnym poziomie – mówił o rywalizacji, doceniając przeciwniczki, szkoleniowiec Silesii Volley. Podobnego zdania była atakująca ekipy ze Śląska, zaznaczając przy tym, że wynik 3:0 nie do końca oddaje przebieg rywalizacji. –  Zespół z Ostrowca Św. wytoczył przeciwko nam ciężkie działa. W pierwszym secie troszeczkę odstawałyśmy, ale później mecz mógł się już podobać. Były fajne długie wymiany, dużo obron. Wiadomo, że było też dużo błędów, ale jesteśmy na takim etapie, gdzie te błędy mają jeszcze prawo się wkradać. W rewanżu, w naszej hali, postaramy się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę – dodała Barbara Susek.

Więcej powodów do satysfakcji miał trener AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Prowadzony przez Dariusza Parkitnego zespół ma za sobą wymarzoną inaugurację sezonu. Jak zaznaczył szkoleniowiec, drużyna cały czas jest jednak na etapie zgrywania się i wciąż widać płaszczyzny wymagające pracy. – Jesteśmy na podobnym etapie, dopiero wdrażamy się w ligę. Cieszę się bardzo, że z tą ilością własnych błędów potrafiliśmy wygrać mecz. Jest jeszcze dużo do poprawienia. Zespół z Mysłowic postawił nam ciężkie warunki, zwłaszcza w drugim i trzecim secie, bo w secie otwarcia rywalki popełniły faktycznie zbyt dużą ilość błędów. Inaugurację gra się zawsze ciężko – zaznaczył Dariusz Parkitny na pomeczowej konferencji prasowej. Mniej pewności miały same zawodniczki. – Miałyśmy obawy przed tym inaugurującym sezon meczem. Przed pierwszym meczem zawsze towarzyszą dodatkowe emocje – przyznała Natalia Piekarczyk. – Cieszę się, bo nasz zespół pokazał kawał naprawdę dobrej siatkówki. Wykazałyśmy się doświadczeniem w trudnych momentach, kiedy rywalki odskakiwały nam na kilka punktów. Walczyłyśmy do końca, wydzierając im to zwycięstwo. Jesteśmy nowym zespołem, będziemy się na pewno jeszcze zgrywać. Choć zawsze można zrobić coś lepiej, to jesteśmy bardzo szczęśliwe i liczymy na kolejne takie spotkania w naszym wykonaniu – zakończyła rozgrywająca AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Do słów Natalii Piekarczyk odniósł się także prezes klubu z Ostrowca Świętokrzyskiego. – Jestem bardzo zbudowany słowami naszej zawodniczki, bo jeśli 8 punktów straty, to tylko kilka punktów, to ja się cieszę i chciałbym, by każdy mecz kończył się takim wynikiem – rozpoczął Jarosław Kuba. – To co było widać na parkiecie, to faktycznie sporą ilość błędów, ale też po stronie zespołu z Ostrowca Św. chęć zwycięstwa. Pokazaliśmy charakter i mam nadzieję, że w kolejnych meczach również będzie nasz zespół cechować ta wola zwycięstwa. To jest nam potrzebne, to buduje atmosferę w zespole i klimat wokół niego. Przed nami jeszcze wiele meczy, pewnie nie wszystkie zakończone takim sukcesem, ale ten zespół pozwala wierzyć, że będziemy walczyć w tym sezonie o jak najwyższe miejsce, tak jak to sobie założyliśmy – zakończył prezes AZS KSZO.



źródło: inf. własna, kszo.info

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved