Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Ekipy AZS-u i MKS-u Będzin testowały nową halę w Częstochowie

Ekipy AZS-u i MKS-u Będzin testowały nową halę w Częstochowie

fot. archiwum

W środowe popołudnie w Częstochowie odbyło się spotkanie sparingowe pomiędzy akademikami spod Jasnej Góry a siatkarzami MKS-u Będzin. Drużyny rozegrały cztery sety, a mecz zakończył się wynikiem remisowym - 2:2.

Spotkanie pomiędzy AZS-em Częstochowa a MKS-em Będzin odbyło się w nowej częstochowskiej hali, w której za trzy dni rozegrany zostanie mecz o Superpuchar Polski. Pojedynek rozpoczął się od długiej wymiany, która przyniosła pierwszy punkt gospodarzom. Akademicy, za wyjątkiem stanu 5:5, utrzymywali przewagę nad rywalami. Już od początku spotkania z bardzo dobrej strony pokazał się Miłosz Hebda, który skutecznie atakował ze skrzydeł. Do dobrze grającego, o dwa lata starszego kolegi dołączył Michał Kaczyński, posyłając „kąśliwe” zagrywki w pole będzinian. W zespole przyjezdnych większość swoich ataków kończył Mateusz Zarankiewicz, ale nie wystarczyło to jednak na dogonienie przeciwników. Pierwszą partię punktowym atakiem zakończył Miłosz Hebda (25:21).

Drugi set był bardziej wyrównanym widowiskiem. Od początku tej odsłony prowadziła drużyna Rafała Legienia (6:4). Ku uciesze zaskakująco licznie zgromadzonej publiczności, częstochowianie dzięki skutecznej grze w ataku oraz agresywnemu serwisowi, a także dobrej obronie doprowadzili do remisu 19:19. W ostatniej akcji tego seta spektakularnym blokiem popisali się Miłosz Hebda oraz Adrian Hunek, którzy zdobyli 25. punkt dla swojej drużyny.

Kolejna odsłona nie była już tak udana w wykonaniu siatkarzy spod Jasnej Góry. W trudnych momentach akademików nie mógł wesprzeć Dawid Murek siedzący na widowni. W zespole przyjezdnych coraz lepiej na boisku czuli się Mateusz Zarankiewicz oraz jego imiennik – Mateusz Przybyła. Częstochowianie popełnili w tym fragmencie gry wiele błędów w polu serwisowym, co spowodowało wysunięcie się na prowadzenie będzinian (6:4). Dobrze spisujący się element bloku w szeregach biało-zielonych wkrótce doprowadził do stanu 10:10. Podopiecznym duetu trenerskiego Kardos/Dacewicz nie wystarczyło jednak sił na przechylenie szali zwycięstwa. Goście straszyli drużynę AZS-u mocnymi zagrywkami, a akademicy coraz mniej skutecznie zbijali piłkę. Partia ta zakończyła się dość wysoką przewagą zespołu z Będzina (25:17).



W ostatnim secie widać było, że częstochowianom zwyczajnie brakowało mocy. Mimo skutecznych ataków Michała Kaczyńskiego oraz dobrej gry Macieja Janusza gospodarzom nie udało się wiele zyskać. Partia ta była za to bogata w popisowe akcje Mateusza Przybyły, który punktował zagrywką oraz atakiem. W połowie seta na boisku i poza nim pojawiły się dość negatywne emocje wynikające z oceny sędziego. Choć spotkanie to miało status meczu treningowego, szkoleniowcy obu drużyn nie potrafili do końca zachować zimnej krwi i pokazywali, że nie zgadzają się z pewnymi decyzjami arbitra. W secie oba zespoły popełniły wiele błędów własnych. Partia ostatecznie zakończyła się na korzyść będzinian (25:23).

AZS Częstochowa – MKS Będzin 2:2
(25:21, 25:23, 17:25, 23:25)

Składy wyjściowe:
AZS: Hunek, Lisinac, Kaczyński, Hebda, Biciek, Janusz oraz Bik (libero) oraz Marcyniak
MKS: D. Syguła, Przybyła, Soroka, Wójtowicz, Zborowski, Szczygieł oraz Głód (libero) oraz M. Syguła i Tomczyk

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn, PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved