Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Skra Bełchatów zwycięzcą VII Memoriału Ambroziaka

Skra Bełchatów zwycięzcą VII Memoriału Ambroziaka

fot. archiwum

Skra w finale Memoriału Zdzisława Ambroziaka pokonała Arkas Izmir 3:2, wygrywając tym samym po raz czwarty ten rozgrywany w Warszawie turniej. Trzecie miejsce zajęła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która pokonała 3:0 olsztyńskich akademików.

Mecz rozpoczął się od wymiany punkt za punkt. Przy stanie 2:2 po asie serwisowym Łukasza Szarka, zbiciu Wojciecha Ferensa i dwóch skutecznych blokach olsztynian AZS wyszedł na prowadzenie 6:2. Na pierwszej przerwie technicznej zaś wygrywał on 8:5. Po powrocie zespołów na parkiet przewaga Indykpolu stopniała do jednego oczka (11:10), a wkrótce był remis po 11. Chwilę potem na prowadzeniu byli już kędzierzynianie (14:11). Ich trzypunktowa przewaga utrzymała się do drugiej regulaminowej przerwy w secie (16:13). W końcówce siatkarze ZAKSY kontynuowali punktowanie przeciwnika. Różnica między zespołami wzrosła do pięciu oczek na korzyść ekipy z Kędzierzyna (20:15). Ostatecznie pokonała ona olsztyńskich akademików 25:21.

Drugą odsłonę od trzypunktowego prowadzenia rozpoczęli kędzierzynianie (4:1). Wkrótce jednak siatkarze Indykpolu doprowadzili do wyrównania po 5. Na pierwszą przerwę techniczną zespoły schodziły przy wyniku 8:6 dla ZAKSY. Po przerwie dobra gra w obronie pozwoliła podopiecznym Daniela Castellaniego na powiększenie przewagi do pięciu oczek (12:7, 13:8). Taka różnica punktowa między zespołami była również na drugim czasie technicznym (16:11). W końcówce kędzierzynianie nie pozwolili już rywalowi na odrobienie strat, zwiększając jeszcze dystans do niego do sześciu oczek (20:14). Wkrótce, przy stanie 24:18, mieli oni pierwszą piłkę setową. Trzy z nich olsztynianie obronili (21:24) i o czas poprosił wówczas trener Castellani. Po przerwie ZAKSA zakończyła seta, wygrywając go 25:21.

Siatkarze z Kędzierzyna doskonale rozpoczęli też kolejną partię spotkania. Podobnie jak w drugiej odsłonie, szybko wyszli w niej na prowadzenie 4:1. Na pierwszej regulaminowej przerwie zaś ZAKSA wygrywała już 8:4. Jej czteropunktowa przewaga wkrótce wzrosła o jeszcze jedno oczko (13:8), a trener Radosław Panas poprosił o czas dla akademików. Nie wybił on jednak z rytmu rozpędzonych kędzierzynian. Po wznowieniu gry ich łupem padły bowiem dwie kolejne piłki (15:9) i na drugiej przerwie technicznej olsztynianie przegrywali aż 9:16. Po powrocie zespołów na parkiet wysoka przewaga ZAKSY utrzymywała się, a przy stanie 24:18 miała ona pierwszą piłkę meczową. Wówczas jednak olsztynianie zaczęli odrabiać straty i zbliżyli się do przeciwnika na jedno oczko (23:24). Ostatecznie jednak w kolejnej piłce kędzierzynianie zakończyli pojedynek, wygrywając seta 25:23, a całe spotkanie 3:0.



Najlepszymi zawodnikami spotkania wybrani zostali Piotr Hain oraz Felipe Fonteles.

AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(21:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
AZS: Hernan, Ferens, Szarek, Sobala, Hain, Krzysiek, Żurek (libero) oraz Mariański, Urbanowicz i Kvalen
ZAKSA: Rouzier, Zagumny, Wiśniewski, Fonteles, Ruciak, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Polański


W dzisiejszym meczu Skra wyszła w jeszcze innym ustawieniu niż wczoraj – za przyjęcie obok Mariusza Wlazłego odpowiadał Michał Winiarski, natomiast Aleksandar Atanasijević ponownie był odpowiedzialny za atak bełchatowskiej drużyny. Lepiej spotkanie rozpoczął Arkas, który do stanu 3:3 zdobył trzy kolejne punkty z rzędu. Bełchatowianie jednak odrobili straty i po ataku Aleksandara Atanasijevicia był remis 10:10. Losy seta rozstrzygnęły się w samej końcówce – początkowo to Skra prowadziła dwoma punktami (21:19), jednak wtedy Mariusz Wlazły posłał zagrywkę w siatkę, następnie John Perrin popisał się skutecznym zbiciem, a chwilę potem to samo uczynił Liberman Agamez. O czas poprosił Jacek Nawrocki, ale po przerwie Kolumbijczyk skończył kolejny atak. Wprawdzie w kolejnej akcji zapunktował Atanasijević, ale na jego skuteczne zagranie odpowiedział Agamez, dając piłkę setową swojej drużynie. Wykorzystali ją siatkarze z Izmiru, blokując atak Serba.

W drugiej partii podrażniona Skra zaczęła od prowadzenia 3:0, na pierwszej przerwie technicznej przewaga bełchatowian wzrosła do czterech punktów i utrzymała się przez większą część seta. Gdy przy stanie 17:14 piłkę przechodzącą skończył Mariusz Wlazły, o czas poprosił Glenn Hoag. Ta przerwa jednak nie dała żadnego rezultatu, bowiem zaraz po jej zakończeniu Liberman Agamez został zablokowany, następnie Aleksandar Atanasijević obił skutecznie blok. W kolejnej akcji Burutay Subasi zaatakował w aut, po czym Mariusz Wlazły skończył kolejny atak i trener Arkasu zmuszony był wziąć kolejny czas. Rozpędzeni podopieczni Jacka Nawrockiego „dowieźli” przewagę do końca seta, wygrywając go do 17.

Trzecia partia rozpoczęła się po myśli tureckiego zespołu – po ataku Johna Perrin Arkas prowadził 6:1. Taka wysoka przewaga utrzymywała się przez większą część seta, jednak w końcówce coś się zacięło w grze zespołu z Izmiru. Bełchatowianie odrobili część strat i po ataku Atanasijevicia tracili oni do rywala tylko dwa punkty (17:19). Po bloku na Libermanie Agamezie Skra przegrywała już tylko jednym punktem (21:22). Jednak zepsuta zagrywka serbskiego atakującego dała przeciwnikowi piłkę setową (22:24). Wprawdzie w kolejnej akcji zapunktował Michał Winiarski, ale zaraz potem rywale wykorzystali kolejną piłkę setową i wyszli na prowadzenie w meczu.

Czwartą partię trudniej określić inaczej niż rzeź niewiniątek, a tymi niewiniątkami byli goście znad Bosforu. Ataki zawodników Arkasu albo były skutecznie blokowane, albo lądowały na aucie. Nie pomogły też zmiany (m.in. rozgrywającego), których dokonywał Glenn Hoag. Od stanu 13:6 bełchatowianie zdobyli siedem punktów z rzędu i nic im już nie mogło odebrać wygranej w tej partii. Seta zakończył skuteczny atak Daniela Plińskiego.

Tie-break również od początku przebiegał po myśli zawodników wicemistrza Polski. Po ataku Aleksandara Atanasijevicia było już 5:2, autowy atak Burutaya Subasiego zwiększył prowadzenie Skry do czterech punktów (11:7) i jednocześnie poskutkował drugim czasem wziętym przez trenera Arkasu. Jego podopieczni częściowo zmniejszyli straty i po bloku na Michale Winiarskim było 13:12. Atak Daniela Plińskiego dał bełchatowianom pierwszą piłkę meczową, lecz w następnej akcji Michał Winiarski zaserwował w aut. Atanasijević nie zmarnował kolejnej szansy na skończenie meczu – jego atak zakończył seta wynikiem 15:13 i całe spotkanie 3:2 dla Skry.

Najlepszymi zawodnikami meczu zostali wybrani Burutay Subasi i Paweł Woicki.

Skra Bełchatów – Arkas Izmir 3:2
(22:25, 25:17, 23:25, 25:13, 15:13)

Składy zespołów:
Skra: Wlazły, Pliński, Kłos, Woicki, Winiarski, Atanasijević, Zatorski (libero) oraz Bąkiewicz, Cala i Vincić
Arkas: Perrin, Duff, Agamez, Subasi, Gok, Hansen, Hasan (libero) oraz Ramanazoglu, Pezuk i Capkinoglu

Nagrody indywidualne:
Najlepszy atakujący: Liberman Agamez (Arkas Izmir)
Najlepszy rozgrywający: Guillermo Hernan (AZS Olsztyn)
Najlepszy blokujący: Daniel Pliński (Skra Bełchatów)
Najlepszy libero: Hasan Yesilbudak (Arkas Izmir)
Najlepszy zagrywający: Mariusz Wlazły (Skra Bełchatów)
Najlepszy przyjmujący: Krzysztof Wierzbowski (AZS Politechnika Warszawska)
MVP: Michał Winiarski (Skra Bełchatów)

Końcowa kolejność:

 1.Skra Bełchatów
 2.Arkas Izmir
 3.ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
 4.AZS Olsztyn
 5.AZS Politechnika Warszawska
 6.AZS Częstochowa

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved