Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Elżbieta Skowrońska: Gra naszego zespołu wygląda coraz lepiej

Elżbieta Skowrońska: Gra naszego zespołu wygląda coraz lepiej

fot. Mirosław Stroński

Po zakończeniu IV Memoriału Agaty Mróz-Olszewskiej na szyjach i nowych strojach zawodniczek Tauronu MKS zawisły srebrne medale. - Może te nowe stroje, szczególnie spódniczki, zwiększą widownię na naszej hali - z uśmiechem mówi Elżbieta Skowrońska.

Zacznę może tak standardowo, jak przystoi na taki memoriał, i przytoczę jedno z haseł tej charytatywnej akcji. „Podaj mi swoją dłoń”…

Elżbieta Skowrońska: Cel, jak wszyscy wiemy, jest szczytny. Hasło, jakie przytoczyłeś, powinno być wykładnikiem międzyludzkich relacji. Pomagać powinniśmy sobie nie tylko w chorobie i w sytuacjach podbramkowych. Pojęcie walki i złości powinno mieć tylko miejsce w rywalizacji sportowej. Powiedzieć również muszę, że wszyscy cieszymy się, że możemy brać udział w takich akcjach. Agata była przecież siatkarką, była jedną z nas. Wszystkie więc chętnie bierzemy udział w memoriale jej imienia. Ja też pewnie życzyłabym sobie kiedyś, by takie imprezy odbywały się na moją cześć. O memoriale dodać jeszcze muszę, że wspominając o Agacie, mogłyśmy potrenować i zmierzyć się z zespołami z tzw. wyższej półki.

Memoriałowe rozgrywki dobiegły końca, zajęłyście drugą lokatę. Trener stwierdził, że jest zadowolony, że coraz lepiej wygląda gra waszego zespołu.



Trener miał rację, gra naszego teamu wygląda coraz lepiej. Do ideału jeszcze nam dużo brakuje, ale po tym turnieju wiemy, nad czym musimy jeszcze popracować. Zaznaczyć też trzeba, że tutaj nie wystąpiłyśmy w pełnym składzie. Na turnieju w Katowicach zabrakło dwóch Belgijek, które musiały wypełniać obowiązki związane z reprezentacją ich kraju.

Trzon zespołu został, więc powinno być łatwiej osiągnąć perfekcyjne zgranie drużyny.

Tak jak mówisz, w tym sezonie wielkich zmian nie było. Wróciła Asia po rocznej przerwie i doszły do nas trzy nowe zawodniczki. Przypuszczam jednak, ze trener będzie chciał postawić na Frau (Frauke Dirickx – przyp. red.), która do nas dopiero wróci, a nawet my, które grałyśmy z nią w tamtym roku, będziemy miały pewien problem, gdyż Madzia (Magdalena Śliwa – przyp. red.) gra zupełnie inną siatkówkę. Pamiętam z tamtego roku, kiedy nie było Frau i do nas przyjechała, to trzeba się było przestawić na zupełnie inne rozegranie, a to wcale nie jest takie łatwe. Mówię właśnie o takim zgraniu, nie wspominając już o nowych dziewczynach, które do tej pory nie grały z nią w ogóle.

Faktem jest, że dwie dąbrowskie rozgrywające i dwie różne szkoły. Moim zdaniem Magdalena Śliwa gra szybszą piłkę.

Dokładnie tak. Madzia gra szybszą piłkę, robi więcej takich niespodzianek dla przeciwnika. Potocznie mówiąc, więcej miesza piłką i mąci w głowie środkowym po drugiej stronie siatki. Frauke z kolei to równie wartościowa zawodniczka jak Madzia. Czasami trzeba wejść, uspokoić grę, postawić piłkę pionowo do góry. Idzie się wtedy na maksa i albo się kończy, albo nie. Obie są fantastyczne i pewnie dobrze, że są różne jeżeli chodzi o sposób gry.

Do rozpoczęcia sezonu zostały trzy tygodnie…

Czasu nie zostało wiele, a pracy jeszcze przed nami sporo. Teraz grałyśmy trzy dni z rzędu, poniedziałek mamy wolny po turnieju. Wtorek zaczniemy jednostką treningową i potem pojedziemy na sparing z okazji otwarcia hali do Wrocławia. Zagramy kolejne spotkanie z Muszynianką, na które na pewno przyjdą ludzie i będą chcieli zobaczyć kawałek dobrej siatkówki. My zobaczymy we wtorek, jak będziemy ogólnie wyglądać po tym katowickim trójmeczu. Z kolei w piątej jedziemy do Jarocina, gdzie weźmiemy udział w turnieju. Przed nami więc ciężki tydzień, zobaczymy, jak się z tym wszystkim ogarniemy. Fajne jest, że na każdej pozycji są, że tak powiem, wyrównane dziewczyny i można się wymieniać, bo turnieje te na pewno będą dla nas ciężkie.

W kolejnym tygodniu czeka was jeszcze walka o Superpuchar w Szamotułach.

Terminy są faktycznie mocno napięte. Już 6 października startujemy z ligą. Przed własną publicznością podejmować będziemy zespół Budowlanych Łódź. Już niedługo zobaczymy, jak to wszystko będzie wyglądało. Jak każdy sezon pokazuje, najważniejsze jednak są play-off. Pewnie, że bardzo chciałybyśmy wygrywać wszystkie mecze, ale niestety jest to niemożliwe, żeby wszystko zaliczać na swoją korzyść. Lepiej mieć słabszy początek, a lepszą końcówkę. Ja bym sobie tego życzyła.

Wczoraj rozmawiałem z Ljubow Jagodiną. Oceniła wasz zespół bardzo wysoko i powiedziała, że jesteście jednym z pretendentów do złota.

Oby było to dobre proroctwo z jej strony. Na pewno będziemy walczyć o najwyższe cele i w mojej ocenie nie jesteśmy bez szans, by stanąć na najwyższym podium. Mamy bardzo równą drużynę na boisku, w szatni i poza nią. Bardzo ważnym aspektem jest fakt, że dobrałyśmy się pod względem charakterologicznym. Rywalizacja w naszym zespole przebiegała i nadal przebiegać będzie na zdrowych zasadach.

Jak zostały przyjęte nowe dziewczyny do zespołu?

Asia, Majka i Milena (Joanna Kaczor, Maja Tokarska i Milena Stacchiotti – przyp. red.) dobrze zostały przyjęte. Są to bardzo fajne dziewczyny, zresztą muszę powiedzieć, że w naszej lidze mało jest takich siatkarek, które byłyby z charakteru ciężkie. Co jeszcze powiedzieć? Fajne koleżanki, mocno pracują na treningach. Wszystkie się dogadujemy i ja bym sobie życzyła, byśmy tworzyły taki prawdziwy zespół, jaki był w tamtym roku i jestem pewna, że tak będzie.

W niedzielny poranek włodarze klubu zaplanowali wam rowerową prezentację zespołu.

Tak, trochę w nietypowy sposób rozpoczęłyśmy swój dzień, mnie osobiście się podobało. Przejechałyśmy kawałek na rowerach w parku im. Hallera w Dąbrowie Górniczej. Było niemało śmiechu i zaliczyłyśmy poranny rozruch. Po prezentacji przyjechałyśmy tutaj do katowickiego Spodka i jak już wiesz, rozegrałyśmy mecz. Zaznaczyć muszę, że do Katowic… przyjechałyśmy autokarem (śmiech).

Na koniec powiem tak: Nowy sezon, nowe stroje. Spódniczki?

Wiem, co masz na myśli, ale tak w zasadzie o ocenę należałoby zapytać kogoś innego, bo my tak do końca same się nie widzimy w tych strojach. Ja widzę swoje koleżanki i uważam, że wyglądają świetnie. Lepszą ocenę powinno wydać choćby twoje męskie oko.

Potwierdzę w takim razie twoją ocenę i powiem, że wyglądacie wszystkie bardzo seksownie.

Może dzięki tym spódniczkom jeszcze bardziej zwiększy się widownia na naszej hali w Dąbrowie Górniczej… (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved