Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Walerija Gonczarowa: Polscy kibice są najlepsi na świecie

Walerija Gonczarowa: Polscy kibice są najlepsi na świecie

fot. Mirosław Stroński

- Mnie ani mojemu zespołowi nie trzeba przedstawiać sylwetki Agaty Mróz. Była to siatkarka o bardzo dużych umiejętnościach i wspaniałym sercu - mówi o Agacie Mróz-Olszewskiej zawodniczka Dynama Moskwa, Walerija Gonczarowa.

Pani Walerijo, gratuluję świetnej gry, zwycięstwa w kolejnym spotkaniu i zajęcia pierwszego miejsca w IV Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej.

Walerija Gonczarowa: – Za gratulacje dziękuję z całego serca. Bardzo cieszę się, że moja drużyna mogła wziąć udział w tym tak wielkim przedsięwzięciu. Turniej był mocno obsadzony, przecież wszystkie cztery zespoły, które wystąpiły Polsce, biorą udział w zbliżających się rozgrywkach Ligi Mistrzyń. Tym bardziej cieszę się, że zwyciężyłyśmy. To dobry prognostyk przed rozpoczynającym się za tydzień Pucharem Rosji. Dodam jeszcze, że grać dla tak fantastycznej publiczności to sama radość. Polscy kibice są najlepsi na świecie i jeszcze ta meksykańska fala. Jeździmy przecież po świecie, Włochy, Hiszpania, inne miejsca i nigdzie nie spotkałam tak fantastycznych sympatyków siatkówki.

Krwiodawstwo, krwiolecznictwo, przeszczep szpiku kostnego – to główna idea tego mocno obsadzonego turnieju, poza oczywiście aspektem sportowym.



Tak, ja wiem. Mnie ani mojemu zespołowi nie trzeba przedstawiać sylwetki Agaty Mróz. Była to siatkarka o bardzo dużych umiejętnościach i wspaniałym sercu. Dzięki randze tego właśnie memoriału jej osoba nadal jest z nami, myślę w tej chwili o całym świecie siatkarskim. To między innymi dzięki tej siatkarce ta wspaniała i widowiskowa dyscyplina sportu na stałe została połączona z propagowaniem akcji charytatywnych polegających na wspomaganiu krwiodawstwa i transplantologii szpiku kostnego w waszym kraju. Myślę, że ta piękna kobieta, bo taką była Agata Mróz, byłaby szczęśliwa, wiedząc, że dzięki memoriałowi jej imienia jest ratowane ludzkie życie.

W ubiegłym roku reprezentacja Rosji triumfowała w III Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej.

Tak, wiem. Nie brałam w nim udziału. Moja młodsza siostra Natalija (Gonczarowa-Obmaczajewa – przyp. red.) powołana była do reprezentacji i miała możliwość uczestniczyć w tym wspaniałym turnieju.

Czy po powrocie rozmawiałyście może na ten temat?

Jeżeli tylko czas pozwala na rodzinne spotkania, to tematem numer jeden jest oczywiście siatkówka, numer dwa, również siatkówka itd. Pamiętam jej wypowiedzi po powrocie do domu. Pozytywnie oceniała cały turniej i jego organizację. Sama teraz mogę to potwierdzić, że w Polsce tego typu siatkarskie imprezy stoją zawsze na najwyższym poziomie. A do tego ci wspaniali siatkarscy kibice.

Wracając do rozegranych, zwycięskich spotkań

– Cieszę się ja osobiście i cały mój zespół jest zadowolony. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że jest inaczej. Wygrałyśmy cały turniej, tracąc tylko jednego seta.

Czyli jesteście gotowe, by rozpoczynać zbliżający się sezon?

Nie tak do końca jest z tą gotowością. Wiele rzeczy musimy jeszcze poprawić, na wiele rzeczy zwrócić szczególna uwagę. Trzeba na pewno wzmocnić zagrywkę i popracować nad grą kombinacyjną. Ostatnio miałyśmy dwa ciężkie, siłowe obozy przygotowawcze. Forma, jaką prezentowałyśmy w tym turnieju, nie jest jeszcze szczytowa. Z pełnią formy chcemy trafić na rozpoczęcie sezonu. Za tydzień zaś startujemy w Pucharze Rosji i chciałybyśmy dobrze zacząć.

Do katowickiego memoriału przystąpiłyście pod wodzą nowej pani trener.

– Nas również dotknęła tragedia w postaci tragicznej śmierci Siergieja Owczynnikowa, nie chciałabym o tym mówić. Całym zespołem mocno przeżyłyśmy tą sytuację, to był wspaniały człowiek. Do Katowic przyleciałyśmy z różnych stron. Swietłana Ilicz prosto ze Szwajcarii z Zurychu. Spotkałyśmy się w katowickim hotelu, no i tutaj na tej hali. Znałyśmy się wcześniej. Trudno się nie znać, jak uprawia się od lat tę samą dyscyplinę sportu. Trenerka Swietłana Ilicz powołana została na cztery dni przed rozpoczęciem tego memoriału.

Jeśli dobrze pamiętam, spędziła ona ostatnie trzy lata w szwajcarskim Volero Zurych.

Jeszcze niedawno Swietłana Ilicz przygotowywała się, by zacząć nowy sezon w Szwajcarii. Postanowiła jednak stanąć na czele moskiewskiego Dynama i przyjęłyśmy to z radością. Jest to doświadczony trener o bardzo dobrym warsztacie i umiejętnościach. Zawsze w pełni zmotywowana do pracy.

Czy pani zdaniem szykują się jakieś radykalne zmiany w sposobie prowadzenia zespołu? W mojej ocenie styl gry rosyjskich zespołów różni się co nieco od drużyn europejskich.

– Co do sposobu prowadzenia zespołu przez nowego trenera, nie chciałabym się wypowiadać. Każdy trener ma na pewno jakieś swoje indywidualne podejście do tego, co robi. Mam nadzieję, że wielu nowości nie będzie, jesteśmy przecież dobrze poukładanym zespołem. Jeżeli chodzi o różnicę w stylu gry zespołów rosyjskich i innych z Europy, to ja osobiście się z tym nie zgadzam. Jeśli pan takie widzi, jest to tylko pańska ocena. Przepraszam, ale muszę uciekać do szatni.

* rozmawiał Mirek Stroński (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved