Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Kwal. do ME 2013 K: Drugie zwycięstwo na koncie Słowaczek

Kwal. do ME 2013 K: Drugie zwycięstwo na koncie Słowaczek

fot. archiwum

W drugim dniu turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw Starego Kontynentu 2013 do walki przystąpiły reprezentacje w grupie B i C. W grupie A niepokonane pozostają siatkarki Słowacji, które w swym drugim meczu bez problemów rozprawiły się z Izraelem.

Grupa A:

Po wczorajszym, bardzo nierównym pojedynku z Izraelkami, dziś Hiszpanki z animuszem przystąpiły do pojedynku z outsiderem grupy A, Szwecją. Podopieczne Francisco Hervasa potrzebowały zaledwie 63 minut, aby odnieść bezdyskusyjne zwycięstwo nad reprezentacją Trzech Koron.

W dwóch pierwszych setach Hiszpanki straciły łącznie zaledwie 17 punktów i ani myślały zwalniać tempa. Trener Hervas w trzeciej partii nie dokonał żadnej zmiany i chociaż jego zawodniczki od stanu 21:10 pozwoliły przeciwniczkom na zdobycie sześciu oczek, to jednak utrzymały koncentrację i odniosły bezdyskusyjną wygraną 3:0.



Najlepszą zawodniczką spotkania była Milagros Collar, natomiast na słowa uznania zasługuje również Mireya Delgado, która miała aż 63 procent perfekcyjnego przyjęcia.

Hiszpania – Szwecja 3:0
(25:8, 25:9, 25:16)

Składy zespołów:
Hiszpania: Fernandez (3), Collar (17), Correa (13), Sanchez (10), Aranda (4), Delgado (11), Lopez (libero)
Szwecja: Harlin (2), Rejzovic (3), Englund (3), Jacobsson (4), Gustavsson, Werner, Wallin (libero) oraz Malmov (3), Persson (1), Moren (1) i Green (4)


Pierwszy mecz grać będą Hiszpanki z Izraelkami, tak więc dobrze rozpiszemy ich grę. Zwłaszcza te drugie znamy bardzo dobrze, bowiem z Izraelem graliśmy dwa lata temu w kwalifikacjach, a ich dwie kluczowe zawodniczki trenowałem w Prostějove, tak więc mam o nich dość informacji – mówił jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Miroslav Čada, trener reprezentacji Słowacji. Rzeczywiście, czeski szkoleniowiec nie mylił się, bowiem w dzisiejszym pojedynku Izraelki, które wczoraj pokonały Hiszpanki 3:2, były tylko tłem dla gospodyń rozgrywanego w Popradzie turnieju grupy A.

Spotkanie świetnie rozpoczęła Ivana Bramborova, która wczoraj z powodu choroby nie mogła wystąpić przeciwko Szwedkom. W premierowej odsłonie jak na dłoni była widoczna przede wszystkim dysproporcja w ataku. To właśnie ten element zaważył na zwycięstwie naszych południowych sąsiadek 25:16.

Dwie kolejne odsłony również układały się, ku uciesze licznie zgromadzonej w Arenie Poprad publiczności, pod dyktando Słowaczek. Świetnie zaprezentowała się w nich zwłaszcza środkowa Tatiana Crkonova. Podopieczne Miroslava Čady w dwóch, wygranych do 18, setach rozłożyły na łopatki Izraelki i dzięki temu przed ostatnim dniem zmagań wysunęły się na prowadzenie w grupie A. – Słowaczki były dla nas dzisiaj zdecydowanie za silne, a my po prostu nie byliśmy w stanie nawiązać z nimi walki – bezradnie rozkładał ręce Arie Selinger, trener siatkarek Izraela, które będą gospodyniami drugiego turnieju kwalifikacyjnego.

Izrael – Słowacja 0:3
(16:25, 18:25, 18:25)


Grupa B:

Dania jest wyraźnie najsłabszym krajem w całej grupie – przekonywał jeszcze przed rozpoczęciem turnieju Gido Vermeulen, który w lutym przejął obowiązki szkoleniowca reprezentacji Holandii. Rzeczywiście, siatkarki ze Skandynawii w żadnym z setów nie były w stanie zagrozić „Pomarańczowym” a w całym meczu uciułały zaledwie 32 małe punkty.

Swoim rodakom, zgromadzonym w w hali Omnisportcentrum Apeldoorn, z dobrej strony pokazały się byłe zawodniczki Muszynianki, Debby Stam-Pilon (80 procent pozytywnego przyjęcia) i Caroline Wensink, której atak zakończył premierową odsłonę. Na słowa uznania zasługuje również wchodząca z ławki rezerwowych Kim Staelens. Nowa rozgrywająca Impelu Wrocław serwowała dwukrotnie i popisała się jednym asem serwisowym. Dołożyła również jeden punkt w… ataku. Bezdyskusyjnie najlepszą zawodniczką meczu była jednak 21-letnia środkowa Robin de Kruijf.

Holandia – Dania 3:0
(25:12, 25:11, 25:9)

Składy zespołów:
Holandia: De Kruijf (15), Wensink (6), Flier (4), Dijkema (6), Stam-Pilon (7), Sloetjes (12), Schoot (libero) oraz Grothues, Steenbergen (3), Staelens (3), Pietersen (4) i Vergeer (1)
Dania: Bang, Jensen (2), Kjelstrup (8), Grønfeld (7), Degner (8), Daugaard (1), Helmer-Hansen (libero) oraz Salispahić (1), Abildgaard i Larsen


Równie jednostronny wymiar miał drugi pojedynek grupy B, w którym stanęły naprzeciw siebie ekipy Ukrainy i Grecji.

Nasze wschodnie sąsiadki w trzech krótkich setach nie pozostawiły złudzeń, kto w tym spotkaniu zasługuje na wygraną. Zwycięstwo Ukrainek w żadnym momencie nie było zagrożone. Greczynki tylko raz zbliżyły się do podopiecznych Andrija Romanowicza na jeden punkt, kiedy w trzecim secie na pierwszej przerwie technicznej widniał rezultat 8:7. Potem jednak nasze wschodnie sąsiadki wrzuciły wyższy bieg, pewnie wygrały 25:17 i po niespełna godzinie nierównej walki wygrały cały mecz 3:0.

Ukraina – Grecja 3:0
(25:11, 25:14, 25:17)

Składy zespołów:
Ukraina: Kozłowa, Shchur, Zacharczuk, Mołodsowa, Kodoła, Peretiatko, Delros (libero) oraz Marczenko i Stepanowska
Grecja: Christodoulou, Kiosi, Giota, Tsima, Chantava, Lamprousi, Kelesidou (libero) oraz Papafotiou, Konstantinidou, Strantzali, Vasilantonaki i Ivanova


Grupa C:

W inauguracyjnym spotkaniu grupy C oczy wszystkich widzów zebranych w fińskiej Salohalli zwrócone były na Natalię Mammadową. 28-letnia atakująca to najjaśniejsza gwiazda reprezentacji Azerbejdżanu, która w swojej karierze grała już w siedmiu klubach, a od nowego sezonu reprezentować będzie barwy ósmego, rosyjskiej Omiczki Omsk.

W pojedynku z Austriaczkami najlepsza siatkarka Ligi Mistrzyń sprzed pięciu lat zdobyła wprawdzie 12 punktów (45 procent skuteczności w ataku), jednak bohaterką spotkania była Jana Matiasowska-Aghajewa (18 punktów i 100 procent pozytywnego przyjęcia).

Pierwsze dwie partie przebiegały pod dyktando podopiecznych Faiga Garajewa, które prowadziły od początku do końca. Dopiero w trzecim secie przyszła niespodzianka, bowiem na pierwszej przerwie technicznej to Austriaczki objęły trzypunktową przewagę (8:5). Dzięki dobrej grze obu przyjmujących, Sophii Wallner i Srny Markovic, niespodzianka wisiała na włosku. Azerki jednak w porę wzięły się do roboty i na drugiej przerwie technicznej prowadziły już 16:13. Na taki obrót spraw Austriaczki nie potrafiły już odpowiedzieć i musiały uznać wyższość Azerek.

Azerbejdżan – Austria 3:0
(25:19, 25:17, 25:17)

Składy zespołów:
Azerbejdżan: Alijewa (9), Abdulazimowa (7), Parkhomenko (4), Gasimowa (1), Mammadowa (12), Matiasowska-Aghajewa (18), Korotenko (libero) oraz Kiseljowa i Habibowa
Austria: Muller (2), Wallner (12), Jankowsky (1), Enzinger (3), Markovic (14), Rimser (8), Ma (libero) oraz Katz, Ehrhart (1) i Bajde


W drugim pojedynku grupy C do walki stanęły gospodynie, Finki oraz Białorusinki. Fani Suomi już na „dzień dobry” musieli przełknąć gorzką pigułkę, bowiem ich pupilki poległy w dwóch pierwszych setach, gromadząc w nich raptem 26 małych punktów.

Emocje przyszły dopiero w trzeciej partii, bowiem na pierwszej przerwie technicznej podopieczne Tore Aleksandersena prowadziły 8:5. Z biegiem czasu emocje rosły, gdyż Finki zwiększyły przewagę do czterech punktów (16:12). W końcówce siatkarki ze Skandynawii utrzymały koncentrację i cieszyły się ze zwycięstwa 25:22.

Kiedy zgromadzeni w arenie Salohalii sympatycy żeńskiej siatkówki liczyli na tie-break, spadł na nich kubeł zimnej wody. To Białorusinki od początku narzuciły gospodyniom swój styl gry (8:3, 16:10). Prym w ataku wiodły Marina Tumas (18 punktów) i Tatsiana Markewicz (17). W efekcie na tablicy wyników pojawił się rezultat 21:12 dla naszych wschodnich sąsiadek i pewne było, że emocje w tym spotkaniu już się skończyły.

Finlandia – Białoruś 1:3
(10:25, 16:25, 25:22, 13:25)

Składy zespołów:
Finlandia: Vilponen (10), Jokinen (3), Pihlajamaki (8), Hiltunen (3), Kyllönen (10), Pekkarinen (3), Hämäläinen (libero) oraz Salomäki (9), Puukka (2) i Kylmäaho (1)
Białoruś: Tumas (18), Palczewskaja (7), Klimowicz (8), Zakreuskaja (13), Markewicz (17), Kalinouskaja (12), Markouskaja (libero) oraz Pauliukouskaja (libero), Malasai (2) i Barysevicz

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved