Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Tie-break w Pionkach w starciu gigantów

Tie-break w Pionkach w starciu gigantów

fot. archiwum

W towarzyskim meczu w podradomskich Pionkach triumfowali siatkarze mistrza Polski. Podopieczni Andrzeja Kowala do pokonania Skry Bełchatów potrzebowali pięciu partii. Tym samym rzeszowianie odnotowali pierwszą przedsezonową wygraną.

Spotkanie mistrza i wicemistrza Polski było nie tylko przedsezonowym sparingiem, ale także, a nawet przede wszystkim, meczem charytatywnym. Dochód ze spotkania przeznaczono bowiem na leczenie 1,5-rocznych mieszkanek Pionek: Michaliny, Mai i Marysi. Mimo towarzyskiego charakteru sportowej rywalizacji, już w początkowej fazie meczu widoczne było, że obie ekipy do spotkania przystąpiły równie mocno zmotywowane.

W szeregach bełchatowskiej Skry trener Jacek Nawrocki do gry w przyjęciu desygnował swojego dotychczas nominalnego atakującego – Mariusza Wlazłego. Doświadczony zawodnik przede wszystkim w zestawieniu oceniającym efektywność w ataku był dużym wsparciem dla Aleksandara Atanasijevicia. Młody Serb na przestrzeni całego spotkania punktował 28 razy, przy 26 ‘oczkach’ zdobytych przez Mariusza Wlazłego. Nieco inaczej wyglądał rozkład sił w ataku w ekipie mistrza Polski, zdecydowanym liderem Resovii był, wybrany MVP, zdobywca 23 punktów Zbigniew Bartman.

Pierwsze akty meczu należały do bełchatowian, przede wszystkim efektywne zagrania kończone przez środkowych zespołu z Bełchatowa pozwoliły podopiecznym trenera Nawrockiego wypracować kilka ‘oczek’ zaliczki punktowej. Obie ekipy nie ustrzegły się błędów własnych, kluczowym na tym etapie okazał się skuteczny blok wicemistrzów Polski. Tym samym na drugiej przerwie technicznej prowadzenie bełchatowian sięgnęło już pięciu ‘oczek’ (16:11). Wydawało się, że tę przewagę siatkarze Skry utrzymają do końca partii, jednak poczynania kapitana Resovii Rzeszów w polu serwisowym oraz wykorzystywane szansy w kontrach pomogły ekipie z Podkarpacia zniwelować dystans do jednego punktu (15:16). Końcówka partii to jednak wkradające się w szeregi obu ekip niewymuszone błędy własne. Częściej mylili się rzeszowianie. Po serwisie Oliega Achrema w pół siatki Skra wygrała 25:23.



W odsłonie drugiej ponownie obserwujący rywalizację w niewielkiej hali w Pionkach kibice byli świadkami walki obfitującej w wymiany punkt za punkt. Dość długo o krok dalej, na przemian prowadząc jednym lub dwoma ‘oczkami’, byli siatkarze Resovii (7:6, 14:12, 14:16). Tym razem to podopieczni Andrzeja Kowala dominowali na siatce, czterokrotnie powstrzymując skutecznymi blokami atakujących rywali, przy jednym punkcie zdobytym w ten sposób przez Skrę. Końcówka partii to jeszcze roszady w składzie wicemistrza naszego kraju, trener Nawrocki do gry wprowadził Yosleydera Calę. Nie wpłynęło to już na zmianę obrazu gry i rzeszowianie po emocjonującej walce triumfowali 28:26.

Partia trzecia to zmiana w pierwszej szóstce Resovii Rzeszów, Oliega Achrema zastąpił Rafał Buszek. Przebieg seta był bliźniaczo podobny do odsłony drugiej, jednak tym razem wyższy poziom koncentracji utrzymali siatkarze z Bełchatowa. Do drugiej przerwy technicznej obie ekipy podtrzymywały kontakt punktowy, wracające do rzeszowian niewymuszone błędy własne pomogły wypracować przewagę rywalom. Najpierw błąd przekroczenia linii trzeciego metra w ataku popełnił Paul Lotman, następnie Zbigniew Bartman nie wybronił ataku rywali. Ostatecznie jednak podopieczni Andrzeja Kowala, przede wszystkim po skutecznych atakach Zbigniewa Bartmana, odwrócili losy partii, wygrywając 25:23.

W secie czwartym dość szybko powadzenie uzyskali bełchatowianie. W połowie seta Zbigniewa Bartmana zmienił gościnnie grający z zespołem z Rzeszowa – Tomasz Józefacki. Jakość gry mistrzów Polski nie uległa jednak zasadniczej zmianie. Na przestrzeni tej partii Skra kolejno odzyskiwała i traciła przewagę. Tym razem wymianę punkt za punkt na swoją korzyść rozstrzygnęli podopieczni Jacka Nawrockiego, wyrównując stan meczu. Zwycięzcę wyłonić miał więc tie-break.

Partia decydująca tylko początkowo była wyrównana, kolejne kontrataki wykorzystywali siatkarze mistrza Polski, stopniowo dystansując rywali. Rzeszowianie prowadzili kolejno 9:7, 11:9, 12:10. Nadzieję sympatykom zespołu z Bełchatowa przywrócił jeszcze Mariusz Wlazły, po ataku przyjmującego Skry na tablicy widniał już wynik 11:12, przemawiający na korzyść ekipy z Podkarpacia. Po czasie, o który poprosił trener Kowal, Resovia dalej pewnie podążała do wygranej, ataki na skrzydłach kończył Rafał Buszek, wspierany przez Zbigniewa Bartmana. Rzeszowianie wygrali tę odsłonę 15:13, triumfując w całym meczu 3:2.

MVP meczu – Zbigniew Bartman

Asseco Resovia Rzeszów – PGE Skra Bełchatów 3:2
(23:25, 28:26, 25:23, 23:25, 15:13)

Składy zespołów:
Asseco Resovia Rzeszów: Lotman (15), Grzyb (6), Tichacek (1), Kosok (12), Achrem (12), Bartman (23), Ignaczak (libero) oraz Dobrowolski, Buszek (13), Perłowski (11) i Józefacki (1)
PGE Skra Bełchatów: Wlazły (26), Pliński (10), Kłos (9), Woicki (1), Atanasijević (28), Bąkiewicz (6), Zatorski (libero) oraz Zugaj, Winiarski i Cala (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved