Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Adrian Bocianowski: Lubię grać pod presją

Adrian Bocianowski: Lubię grać pod presją

fot. archiwum

Adrian Bocianowski został nowym atakującym drugoligowej wrocławskiej drużyny. - Pochodzę z Dolnego Śląska, gdzie zawsze o Gwardii mówiło się dużo i jako młody zawodnik zawsze marzyłem o grze we Wrocławiu - opowiada 20-letni zawodnik.

To już pewne, że najbliższy sezon spędzisz we Wrocławiu. Dlaczego zdecydowałeś związać się z Gwardią? Mogłeś występować w pierwszoligowej Stali Nysa?

Adrian Bocianowski: – Na początku poprzedniego sezonu doznałem bolesnej kontuzji kolana, przeszedłem operację i ciężko pracowałem podczas rehabilitacji, żeby wrócić do pełnej dyspozycji. Myślę, że to mi się udało. W Nysie ciężko byłoby przebić się do pierwszego składu, dlatego podjąłem decyzję o zmianie klubu. Pochodzę z Dolnego Śląska, gdzie zawsze o Gwardii mówiło się dużo i jako młody zawodnik zawsze marzyłem o grze we Wrocławiu. Z klubem dogadaliśmy się dość szybko i 15 sierpnia stawiłem się na pierwszym treningu. Cieszę się, że z chłopakami z zespołu szybko złapaliśmy wspólny język. Drużyna jest młoda, w większości jesteśmy rówieśnikami, no może Michał Jaszewski jest odrobinę starszy, ale nie czuć tej bariery wiekowej, a wiadomo, że taki doświadczony zawodnik jest w drużynie potrzebny. Już teraz mogę powiedzieć, że powstała tu fajna ekipa, zapowiada się naprawdę niezły kolektyw.

Wiele nowych twarzy w drużynie, ale trener ten sam – Ireneusz Kłos. Jak wam się układa współpraca?



– Jestem bardzo zadowolony ze współpracy z trenerem Kłosem. Muszę przyznać, że imponuje swoim podejściem i kontaktem z zawodnikami. Widać dużą wiedzę i doświadczenie z dotychczasowej kariery zawodniczej i trenerskiej. Osoba trenera też miała duży wpływ na moją decyzję. Myślę, że poprzez swoją filozofię i system gry stworzy z nas bardzo ciekawą drużynę, co pozwoli walczyć nam o najwyższe cele i rozwijać się jako zawodnikom.

Waszym pierwszym sprawdzianem był obóz sportowy w Brzegu Dolnym. Ciężko przepracowaliście ten czas?

– Podczas obozu daliśmy z siebie dosłownie wszystko. Były dni, kiedy mieliśmy po trzy treningi dziennie. Pracowaliśmy nad siłą, kondycją czy też motoryką. Było to osiem niezwykle intensywnych dni. Mieliśmy nawet małą niespodziankę, bo nasz prezes Mariusz Żebrowski zorganizował dla nas mecz piłki nożnej z zawodnikami Śląska Wrocław, więc była mała odskocznia od typowo siatkarskich treningów. Ogólnie rzecz biorąc, z obozu jestem zadowolony, bo nie dość, że przepracowaliśmy go intensywnie, to dodatkowo lepiej się wszyscy poznaliśmy.

Gwardia to klub z wielkimi tradycjami, zapewne każdy kibic z Wrocławia życzyłby sobie oglądania meczów na jak najwyższym poziomie. Jaki drużyna ma cel na najbliższy sezon?

– Rzeczywiście, Wrocław to duże miasto i z tego co wiem, kibice są tu dość wymagający. My gramy w II lidze, jednak będziemy się starali robić to, co kochamy na jak najwyższym poziomie. Każdy z zawodników z pewnością będzie dawał maksimum swoich możliwości na meczach ligowych, tak jak i na treningach. Dużo się mówi o tym, że będziemy grać o awans. Ciężko jednak stwierdzić na tym etapie przygotowawczym, czy będzie to drużyna, którą na to stać. Nie wychodzimy zanadto w przyszłość, chcemy ciężko pracować na ten wynik sportowy. Mamy jednak nadzieję, że kibice chętnie będą przychodzić na nasze mecze i zagrzewać nas dopingiem.

Pochodzisz z Dolnego Śląska, twoja kariera siatkarska jednak na poważnie rozpoczęła się w Nysie.

– Swoją przygodę z siatkówką rozpocząłem dość późno, bo z wieku 16 lat. Kolega wyciągnął mnie na trening i tak mi się spodobało, że rozpocząłem treningi na poważnie. Pierwsze siatkarskie szlify zdobyłem w Bielawie, później przeniosłem się do Nysy. Tam trafiłem na znakomitego trenera Romana Palacza, któremu zawdzięczam najwięcej, to on ukształtował mnie jako siatkarza i doprowadził do takiego poziomu sportowego, jaki prezentuję.

Co wniesie Adrian Bocianowski do drużyny Gwardii Wrocław?

– Przyszedłem tu grać, a nie spędzić sezon na ławce. Jestem częścią drużyny i będę dawał z siebie 100% swoich możliwości. Fizycznie czuję się bardzo dobrze, nie narzekam na żadne bóle. Zazwyczaj grałem pod presją, wymagano ode mnie, żeby kończyć trudne piłki i zdobywać punkty. Ja to jednak lubię i mam nadzieję, że wywiąże się z tego znakomicie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved