Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Jerzy Matlak: To pokazuje, że jesteśmy mocni

Jerzy Matlak: To pokazuje, że jesteśmy mocni

fot. archiwum

Siatkarki mistrza Polski Atomu Trefl Sopot wróciły z Rosji, gdzie wygrały towarzyski turniej o Puchar Gubernatora miasta Tiumen. Według  trenera sopockiej drużyny Jerzego Matlaka była to impreza na niespotykanym w Polsce poziomie.

Atom w Rosji wygrał wszystkie trzy mecze dopiero po tie-breaku. Siatkarki z Sopotu najpierw 3:2 pokonały turecki Iller Bankasi Ankara, później w takim samym stosunku wygrały z ukraińską Sewerodonczanką. Na zakończenie podopieczne Jerzego Matlaka wygrały z zespołem gospodyń.

Rywalki może nie były zespołami topowymi, ale na pewno solidnymi – mówi były selekcjoner reprezentacji Polski. – Wszystkie drużyny były na innym etapie przygotowań, bo wcześniej niż my zaczynają ligę. Poza tym my jesteśmy na etapie zgrywania całkiem nowej drużyny, a tamte ekipy grają już ze sobą od dłuższego czasu. Tym bardziej się cieszę, że udało nam się wygrać – dodaje szkoleniowiec. Matlak zwraca też uwagę, że o ile w zgraniu i szybkości to drużyny przeciwne były górą, o tyle w przygotowaniu fizycznym górowały sopocianki. – W dwóch meczach przegrywaliśmy w setach 1:2, a mimo to, udało nam się wygrać. To pokazuje, że jesteśmy mocni, że w końcówce właśnie dzięki dobremu przygotowaniu potrafimy przechylić zwycięstwo na swoją korzyść – tłumaczy trener Atomu. Trener Matlak był pod wrażeniem zwłaszcza sfery organizacyjnej rosyjskiego turnieju. – W Polsce takich turniejów się nie spotyka. Organizatorzy zaprosili nas do czterogwiazdkowego hotelu, opłacili przelot. Można powiedzieć, że przyjęli nas po królewsku – ocenia.

Turniej w Tiumenie był doskonałą okazją do sprawdzenia nowych zawodniczek. Z dobrej strony zaprezentowała się testowana w sopockiej drużynie Kubanka, Noris Cabrera i szkoleniowiec mistrzyń Polski pozytywnie ocenił jej postawę. – Można powiedzieć, że egzamin zdała – mówi Matlak. – Widać było, że grała pod większym ciśnieniem, niż jej koleżanki, które o kontrakt walczyć już nie muszą. Przez to popełniała momentami zdumiewające błędy, ale po chwili w równie zdumiewający sposób je naprawiała. Chciałem jej się bliżej przyjrzeć, więc praktycznie nie schodziła z boiska. Teraz wszystko zależy od finansów. Nie zdążyłem jeszcze porozmawiać z władzami klubu. Myślę, że do końca tygodnia jej przyszłość powinna się wyjaśnić. Mam wielką nadzieję, że uda się ją pozyskać, bo w grę wchodzi naprawdę niewysoki kontrakt. Jej menadżer wychodzi naprzeciw naszym oczekiwaniom, a od strony sportowej może nam naprawdę pomóc – tłumaczy trener.



więcej przeczytasz w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved