Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Dmitrij Barsuk z plaży przenosi się na halę

Dmitrij Barsuk z plaży przenosi się na halę

fot. archiwum

32-letni Rosjanin postanowił zakończyć swoją przygodę z siatkówką plażową. Od nowego sezonu Dmitrij Barsuk będzie występował w halowej odmianie tego sportu, w drużynie beniaminka rosyjskiej Superligi - VC Grozny.

Dmitrij Barsuk swoje największe sukcesy na plaży świętował w 2008 roku. Wtedy to w parze z Igorem Kołodińskim wygrał turniej Grand Slam w Klagenfurcie. Tego samego lata rosyjscy plażowicze wystąpili na igrzyskach olimpijskich w Pekinie, gdzie przegrali w 1/8 finału z utytułowaną parą z Brazylii, Ricardo/Emanuel.

Podpisałeś kontrakt z klubem VC Grozny. Czym spowodowane było przejście na halę?

Dmitrij Grozny:Po pierwsze aspekt finansowy. W halowej siatkówce pensje są wyższe. Po drugie Grozny będzie grał w Superlidze, chcę więc sprawdzić swoje siły w tych rozgrywkach.



Na jak długo podpisałeś kontrakt?

Na jeden rok.

Kiedy planujesz dołączyć do drużyny? Sezon w siatkówce plażowej jeszcze się nie skończył.

– Został tylko jeden turniej – finał mistrzostw Rosji, który rozegrany zostanie od 6 do 8 września w Anapie. Zaraz po nim spakuję się i pojadę do swojego nowego klubu.

Nie miałeś obaw, podpisując kontrakt z bądź co bądź czeczeńską drużyną?

Nie. Aktualnie mają swoją bazę w Kisłowocku. Wszyscy zawodnicy, którzy występowali w tym zespole w ubiegłym sezonie, mają o nim bardzo dobrą opinię i są zadowoleni.

Ile czasu potrzeba na przestawienie się z plaży na halę?

Stosunkowo niedużo. Zdarzało mi się to w przeszłości. Myślę, że jakiś tydzień lub dwa tygodnie i wszystko wróci do normy.

Oznacza to, że nie wrócisz już do siatkówki plażowej?

– Tego nie wiem. Jeśli wszystko dobrze się potoczy, to całkiem możliwe, że zostanę na hali. Ostatnio w rosyjskiej siatkówce plażowej panuje bałagan. W tym roku grałem już z czterema innymi partnerami. Są także inne czynniki.

Częste zmiany partnerów mają wpływ na wynik?

– Zdecydowanie tak. Szczególnie gdy grasz przeciwko silnemu rywalowi. Nie ma wtedy niezbędnego zgrania.

Sądzisz, że rosyjscy siatkarze plażowi mogli lepiej zaprezentować się na igrzyskach w Londynie?

– Być może. Siemienow i Prokopiew przegrali zacięty mecz ze Szwajcarami Heyer/Chevallier. Gdyby wygrali, awansowaliby do play-off z drugiego miejsca. A tak w meczu z Amerykanami (Gibb/Rosenthal – przyp. red.) nie mieli zbyt wielu szans. Dla chłopców były to jednak pierwsze igrzyska. Z własnego doświadczenia wiem, że to bardzo trudne. Podczas drugiego występu będzie już o wiele spokojniej.

Za kogo trzymałeś kciuki w Londynie, pomijając rosyjskich siatkarzy?

Za Holendra Richarda Schuila. To wielki człowiek. Występował wcześniej na igrzyskach w siatkówce halowej. W Londynie zajął czwarte miejsce. Wielki żal, ale ucieszyłem się z powodu Łotyszów, Martina Plavinsa i Janisa Smedinsa. Są moimi przyjaciółmi, zaskoczyli swoją dobrą grą i zdobyli brązowe medale.

Jak oceniasz obecny poziom rosyjskiej siatkówki plażowej?

– Aktualnie poziom spadł. Mamy teraz 30 par, ale nie możemy zebrać ich do udziału w rosyjskich rozgrywkach. Nie wszyscy mogą znaleźć sobie klub, który zapewniłby bazę treningową, płacił pensje oraz wysyłał na zawody. Bardzo małe wynagrodzenia nie rekompensują nakładu pracy, a więcej otrzymać nie można, gdy kończy się zawody na wczesnych fazach turnieju. Tak tworzy się zamknięte koło. Zespoły, aby podnieść swój poziom, potrzebują więcej gry w rozgrywkach. Nie mogą z kolei na nie jeździć, bo nie mają pieniędzy. W naszym kraju są tylko dwa turnieje, mistrzostwa oraz Puchar Rosji. To bardzo mało.

A jak jest w innych krajach?

Turniejów jest o wiele więcej. W Brazylii 42, w Stanach Zjednoczonych co tydzień rozgrywane są 2-3 zawody różnej kategorii. Jest problem z boiskami. W Moskwie jest ich tylko 5, dla porównania w Berlinie 180. Skąd ma pojawiać się młodzież, jeśli nie można uprawiać tego sportu? Ostatnio dobry kontrakt w siatkówce halowej zaproponowano Konstantinowi Siemienowowi. On także myśli, żeby przenieść się na halę. Jeśli tak dalej pójdzie, to nikt nie będzie grał w siatkówkę plażową.

Jak na decyzję o grze na hali zareagował twój były partner, Igor Kołodiński?

Powiedział, że dobrze zrobiłem. Teraz Igor będzie grał w Zenicie, więc spotkamy się na parkiecie.

źródło: championat.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved