Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME juniorów: Włosi w finale zagrają z Hiszpanami

ME juniorów: Włosi w finale zagrają z Hiszpanami

fot. archiwum

W pierwszym meczu półfinałowym mistrzostw Europy w Gdyni reprezentacja Włoch pokonała 3:1 Turcję. Finałowym rywalem Włochów w jutrzejszym meczu o złoty medal będzie Hiszpania, która również 3:1 pokonała reprezentację Belgii.

Były trener „Złotek” triumfuje

Reprezentacja Włoch została pierwszym finalistą mistrzostw Europy juniorów rozgrywanych na boiskach w Polsce i Danii. Podopieczni Marco Bonitty w meczu półfinałowym w czterech setach uporali się z drużyną Turcji. Spotkanie rozgrywane w gdyńskiej hali z wyjątkiem inauguracyjnej odsłony było zaciętym widowiskiem. Wspomniana pierwsza partia zdecydowanie toczyła się pod dyktando reprezentantów Włoch, którzy pozwolili ugrać przeciwnikom zaledwie 14 „oczek”. Druga odsłona meczu była już znacznie bardziej wyrównana. Tym razem o losach seta musiała zadecydować zacięta końcówka, która ostatecznie padła łupem siatkarzy znad Bosforu (25:23). Wyrównanie stanu meczu pozwoliło zawodnikom z Turcji bardziej uwierzyć we własne możliwości. Dlatego też kibice zgromadzeni na trybunach w kolejnych dwóch setach oglądali znacznie bardziej zacięte widowisko. Trzecia odsłona meczu to walka punkt za punkt, ale tym razem kluczowe akcje rozstrzygnęli na swoją korzyść podopieczni Marco Bonitty (25:22). Turcy nie zamierzali się jednak poddawać i w kolejnej partii dzielnie stawiali czoła rywalom. Ostatecznie to jednak siatkarze z Półwyspu Apenińskiego triumfowali w czwartym secie 25:20 i w całym spotkaniu 3:1. Siatkarze z Turcji walczyć będą jutro w tzw. finale pocieszenia, którego stawką będzie brązowy medal europejskiego czempionatu, natomiast Włosi staną przed szansą wygrania tegorocznych mistrzostw Starego Kontynentu.

Mniejsza ilość błędów własnych kluczem do triumfu



Oba zespoły popisały się identyczną zdobyczą punktową w ataku. Zarówno Włosi, jak i reprezentanci Turcji zapisali na swoim koncie po 51 punktów w tym elemencie. Podopieczni Marco Bonitty znacznie lepiej zaprezentowali się od przeciwników w bloku. Triumfatorzy spotkania popisali się 14 udanymi „czapami”. Przeciwnicy odpowiedzieli 8 skutecznymi zagraniami na siatce. Siatkarze znad Bosforu niedostatki w bloku nadrabiali dobrą grą w polu serwisowym, gdzie popisali się aż 10 punktowymi zagrywkami. Włosi pięciokrotnie byli w stanie zaskoczyć przyjmujących rywali. Na uwagę zasługuje zwłaszcza statystyka drugiego seta, wówczas reprezentanci Turcji zapisali na swoim koncie aż 6 asów serwisowych. Kluczowa dla losów meczu okazała się jednak rubryka „błędy własne”. Tureccy zawodnicy popełnili aż 28 pomyłek, a sami otrzymali w prezencie jedynie 11 „oczek”. W zwycięskim zespole 20 punktów zdobył Salvatore Randazzo. Po drugiej stronie siatki, najlepiej punktującym graczem był Burak Güngör, który do dorobku drużyny dołożył 16 „oczek”.

Włochy – Turcja 3:1
(25:14, 23:25, 25:22, 25:20)

Składy zespołów:
Włochy: Diamantini (5), Izzo (5), Randazzo (20), Cacci (14), Ricci (4), Borgogno (18), Rivan (libero) oraz Talli i Mattei (4)
Turcja: Sahin (3), Gungor (16), Gokgoz (11), Toy (9), Yenipazar (7), Gunes U. (13), Demirciler (libero) oraz Gunes F. (2), Senol (7) i Gumus (1)


Końcówki setów dla Hiszpanów

Rewelacyjnie spisująca się na tegorocznych mistrzostwach Europy reprezentacja Belgii nie zagra w wielkim finale. W półfinałowym boju, od podopiecznych Stevena Vanmedegaela lepsi okazali się siatkarze hiszpańscy. Spotkanie, podobnie jak wcześniejszy pojedynek w ramach 1/2 finału, zakończył się po czterech setach walki. Inauguracyjną odsłonę meczu śmiało można nazwać niewykorzystaniem dużej szansy przez reprezentację Belgii. Wcześniejsi pogromcy biało-czerwonych przez większą część seta prowadzili kilkoma punktami (9:5, 18:14). Od stanu 20:16 inicjatywę na parkiecie całkowicie przejęli Hiszpanie, którzy nie tylko zdołali doprowadzić do wyrównania, ale w samej końcówce wypracowali dwupunktowe prowadzenie. Dość skromna zaliczka okazała się wystarczająca do wygrania premierowej partii 25:23. Drugi set był bardzo podobny do pierwszej odsłony meczu, z jednym wyjątkiem. Tym razem to Hiszpanie prezentowali się lepiej do pierwszej przerwy technicznej, dzięki czemu wypracowali trzypunktowe prowadzenie (7:4). Środkowy fragment seta to jednak dominacja Belgów, którzy odrobili straty z nawiązką, wychodząc na prowadzenie 17:13. Po raz drugi jednak w sobotnim spotkaniu cztery „oczka” w zapasie okazały się zbyt niską zaliczką dla podopiecznych Stevena Vanmedegaela. Hiszpanie powrócili do bardzo dobrej gry z końcówki poprzedniej partii i kolejną również rozstrzygnęli na swoją korzyść, tym razem wygrywając 25:21. Przełamanie reprezentacji Belgii nastąpiło w trzecim secie. Wówczas wypracowaną przewagę zawodnicy trenera Vanmedegaela byli w stanie utrzymać od pierwszych do ostatnich piłek partii. Rywale mimo usilnych starań nie potrafili po raz kolejny zaliczyć bardzo dobrej końcówki seta, co wiązało się z porażką 21:25. Taka sytuacja podziałała na reprezentację Hiszpanii jak przysłowiowa płachta na byka. Podopieczni Ricardo Maldonado od początku czwartej odsłony meczu starali się rywalom narzucić własny styl gry. Belgowie już po pierwszych piłkach tej partii tracili do przeciwników trzy punkty (1:4) i do końca seta nie byli w stanie doprowadzić chociażby do remisu. Tym samym reprezentacja Hiszpanii, wygrywając tą partię 25:16, triumfowała również w całym pojedynku 3:1 i jutro z drużyną Włoch zagra o złoty medal mistrzostw Europy juniorów.

Siatkówka to gra błędów, kto popełni ich mniej, ten wygrywa

Gdyby z pomeczowych statystyk wymazać rubrykę „błędy własne”, zwycięzcą pojedynku okazałaby się… reprezentacja Belgii. Jednak podobnie jak w pierwszym spotkaniu półfinałowym, stare siatkarskie porzekadło zawarte w podtytule znalazło swoje odzwierciedlenie na boisku. Belgowie popełnili aż 28 błędów własnych, co przy 11 pomyłkach przeciwników okazało się kluczowe dla ostatecznego rezultatu w sobotnim meczu. W ataku oba zespoły spisały się podobnie, ale minimalnie bardziej okazale wypadła przegrana drużyna, która zdobyła 56 punktów. Przeciwnicy odpowiedzieli 54 udanymi zagraniami w tym elemencie. Blok na przestrzeni całego spotkania okazał się dość ważnym elementem po obu stronach siatki. Hiszpanie dziewięciokrotnie powstrzymali przeciwników na siatce, a sami nie byli w stanie 12 razy przebić się przez ręce blokujących. Dyspozycja w polu serwisowym obu drużyn ukształtowała się na podobnym poziomie, ale również i tutaj nieco lepsi okazali się Belgowie, którzy posłali na drugą stronę siatki 6 punktowych zagrywek. Rywale pięciokrotnie utrudnili grę przyjmującym drużyny przeciwnej. Niekwestionowanym liderem Hiszpanów był Andres Villena, który zdobył 23 punkty. W obozie pokonanych grę swojego zespołu napędzał Tomas Rousseaux, zdobywca 20 „oczek”.

Belgia – Hiszpania 1:3
(23:25, 21:25, 25:21, 16:25)

Składy zespołów:
Belgia: Colson (13), Lecat (16), Van de Velde (10), Reynders (13), Rousseaux (20), Thijs (1), Stuer (libero) oraz Dedeyne, De Swert (1) i Depovere
Hiszpania: Trinidad (2), De Diego (2), Villena (23), Osorio (7), Fornes (10), Gonzalez (16), Castilla (libero) oraz Ramirez, Vigil (3) i Jimenez (5)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej mistrzostw Europy juniorów

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved