Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Jacek Nawrocki: To moja pierwsza czerwona kartka

Jacek Nawrocki: To moja pierwsza czerwona kartka

fot. archiwum

- Komuś może się wydawać, że jedna piłka nie przesądza o wyniku seta czy meczu, ale niestety przesądza - mówi trener reprezentacji Polski juniorów, Jacek Nawrocki, który został ukarany czerwoną kartką. - Powinienem zapanować nad sobą, uspokoić zespół...

Gratuluję zwycięstwa z Niemcami. Rozpoczęliśmy to spotkanie trochę innym składem – wyszedł w szóstce Bednorz, na libero Piechocki, później na dłużej pojawił się Maruszczyk.

Jacek Nawrocki: Bartek Bednorz zmienił Piotrka Orczyka, który grał w poprzednich meczach bardzo dobrze. Chcieliśmy jednak dać szansę występu Bartkowi, bo jemu się ta gra należała. Chcieliśmy dać mu szansę zagrania całego meczu, bo to jest też szansa na sprawdzenie się tych zawodników, którzy ciężko pracowali przez cały ten okres trzech miesięcy przygotowań. Bartek był stawiany jako szóstkowy zawodnik przed tym turniejem. W pierwszych dwóch spotkaniach miał bardzo dobre wejścia. Od początku wyszedł w meczu z Włochami, ale został zmieniony, bowiem potrzebowaliśmy wtedy zdecydowanie przyjęcia zagrywki. Bartek, myślę, że zdecydowanie skorzysta na tym, bo to jest dla niego wielkie doświadczenie. Natomiast Kamil Maruszczyk musiał poprawić przyjęcie. Mimo że nie jest najlepszym zawodnikiem pod względem fizycznym, poprawił również atak, wprowadził dodatkowo ożywienie w zespole. Zrobił swoje również na zagrywce. Cieszę się, że się sprawdził.

Drugi set to była wojna nerwów. Otrzymał pan żółtą, później czerwoną kartę. To nie zdarza się za często…



Tak. Ja może określę to tak, człowiek reaguje spontanicznie, ponieważ wkłada w tę pracę wiele serca. Komuś może się wydawać, że jedna piłka nie przesądza o wyniku seta czy meczu, ale niestety przesądza. Sędziowie biorą odpowiedzialność za pomyłkę, która sięga długości około 50 cm. Może w ich opinii nie jest to wielki błąd, jednak w opinii trenerów wygląda to inaczej. Tak czy inaczej, biorę to na siebie, bo nie powinienem tak się zachować. Powinienem zapanować nad sobą, uspokoić zespół i przejść do kolejnej akcji. Niestety, tak się nie stało i biorę winę na siebie. Jak widać, cały czas muszę się uczyć. Żółtą kartkę czasami zdarza mi się otrzymać, natomiast czerwona przytrafiła mi się pierwszy raz w życiu.

Zagraliśmy dobry mecz w każdym elemencie, niewielki zarzut można mieć momentami jedynie do przyjęcia.

Bardzo mnie cieszy, że ten zespół gra bardzo dobrze w tych elementach, nad którymi pracowaliśmy, z wyjątkiem przyjęcia. Przyjęcie, niestety, nie jest naszą najmocniejszą stroną. Powiem szczerze, że pracowaliśmy nad nim praktycznie całe trzy miesiące. To jest też tak, że ten element jest gdzieś też uwarunkowany genetycznie, a jeżeli nie jest, to trzeba nad nim ciągle pracować. Nas czeka jeszcze poprawa. Gra na bloku, blok-obrona czy zagrywka funkcjonują bardzo dobrze i z tego się cieszę.

Rozmawiała Ludmiła Kamer – sport24.pl

źródło: Sport24.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved