Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ewelina Janicka: Czujemy niedosyt

Ewelina Janicka: Czujemy niedosyt

fot. archiwum

Reprezentacja Polski juniorek pod wodzą Andrzeja Pecia zajęła w ME juniorów szóstą lokatę. - Czujemy niedosyt, lecz wiemy, że z naszej grupy każdy mógł wejść do strefy medalowej - powiedziała środkowa polskiej kadry w wywiadzie dla Strefy Siatkówki.

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z siatkówką?

Ewelina Janicka: – Najpierw traktowałam siatkówkę jako zabawę i formę rozrywki. Jednak z biegiem czasu, z każdym treningiem zapał do siatkówki był coraz większy. Wstąpiłam więc do Miejskiego Klubu Sportowego Calisia i tam się wszystko rozpoczęło.

Dlaczego zdecydowałaś się na grę w Sosnowcu? Byłaś wtedy młodą siatkarką.



– W Miliczu na Turnieju Nadziei Olimpijskich zostałam powołana do szerokiej kadry kadetek. Po kilku zgrupowaniach dostałam propozycję uczenia się i trenowania w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Była to dla mnie bardzo ciężka decyzja, ponieważ musiałam zostawić swoich bliskich na tak długi czas, lecz nie żałuję swojej decyzji.

Swoją dobrą grą zostałaś nagrodzona powołaniem do reprezentacji przez Alojzego Świderka. Nie uważasz, że na występy w seniorskiej kadrze jest jeszcze za wcześnie?

– Nie spodziewałam się powołania do pierwszej reprezentacji tak szybko. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie. Nie liczyłam na to, że uzyskam uznanie w oczach selekcjonera kadry seniorek, więc tym bardziej cieszę się niezmiernie, że znalazłam się w powołanej trzydziestce. A czy jest na to za wcześnie, to czas pokaże.

Jesteś podporą młodzieżowych reprezentacji, ostatnio z kadrą Polski graliście na MEJ w Turcji. Jak oceniasz występ naszej reprezentacji?

– Czujemy niedosyt, lecz wiemy, że z naszej grupy każdy mógł wejść do strefy medalowej. W każdych meczach dawałyśmy z siebie wszystko, ale nie zawsze wychodziło. Ja osobiście jestem niezadowolona ze swojej postawy.

Uważasz, że mogłyście osiągnąć lepszy wynik?

– Nasze rywalki grupowe były świetnie przygotowane fizycznie, jak i psychicznie do tych mistrzostw. Jechałyśmy na te mistrzostwa, żeby zająć lepsze miejsce, a może nawet pokusić się o medal. Niestety wszystko nie układało się po naszej myśli. W meczu o piątą lokatę zawiodła nas nasza psychika, a także presja wyniku, która na nas ciążyła.

Jak możesz ocenić organizację całego turnieju? Jakie są twoje wrażenia z pobytu w Turcji?

Organizacja turnieju stała na najwyższym poziomie, a hotel, w którym spałyśmy, robił wrażenie. W Ankarze byłam już cztery razy, wiec można powiedzieć, że znam ją na pamięć. W wolnym czasie nasz opiekun zabrał nas na tureckie bazarki.

Jakie masz plany na przyszłość, zamierzasz skończyć naukę w SMS Sosnowiec i co dalej?

– Jeśli chodzi o moją przyszłość, to nie wybiegam w nią tak daleko i skupiam się tylko na tym, co czeka mnie w najbliższym czasie.

Jesteś rodowitą kaliszanką. Dlaczego w mieście z tak dużymi tradycjami siatkarskimi nie ma żeńskiego zespołu seniorskiego, który występowałby choćby w trzeciej lidze?

– Do powrotu drużyny seniorskiej w grodzie nad Prosną potrzebne jest zainteresowanie i wsparcie finansowe ze strony władz samorządowych, a obecnie tego brakuje. Nie widzę więc możliwości, by w najbliższym czasie znów funkcjonował w Kaliszu zespół ligowy.

*Rozmawiał Paweł Sowa (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-09-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved