Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Andrzej Peć: Trudno być zadowolonym z wyniku

Andrzej Peć: Trudno być zadowolonym z wyniku

fot. archiwum

Polska reprezentacja juniorek zakończyła tegoroczne mistrzostwa Europy na 6. miejscu. - Przed mistrzostwami nic nie deklarowaliśmy - mówił trener Polek, wspominając o niewykorzystanej szansie i możliwej walce o medale.

Polskie juniorki na mistrzostwach Europy w Ankarze zajęły szóste miejsce. W meczu o piątą lokatę biało-czerwone przegrały z Niemkami 1:3. Wynik w mistrzostwach w Turcji to nie jest powód do zadowolenia. Cele były inne?

Andrzej Peć:Trudno być zadowolonym z wyniku w obecnej chwili. Przed mistrzostwami nic nie deklarowaliśmy. Znając zespoły, które mieliśmy w grupie, spodziewaliśmy się, że będzie ciężka walka o wyjście do półfinału. Jednak po trzech pierwszych zwycięstwach zdaliśmy sobie sprawę, że mamy duże szanse awansować do czwórki i walczyć o medale.

– Przed mistrzostwami mówiłem, że w Europie jest sześć wyrównanych zespołów. Szkoda, że my uplasowaliśmy się na szóstej pozycji. Chyba w walce o złoto nie mieliśmy szans, patrząc, że Włoszki i Rosjanki zakończyły turniej na miejscach 3, 4. Jednak brązowy medal jak najbardziej był w naszym zasięgu.



Później dwa przegrane mecze z Rosją i Niemcami i koniec marzeń o półfinale…

Tak, pierwszym kluczowym meczem było spotkanie z Rosjankami. Wygrywając ten mecz, mielibyśmy już zapewniony awans. Zaczęliśmy go bardzo dobrze, szkoda, że dziewczyny nie utrzymały tego dobrego poziomu, roztrwoniły przewagę w końcówce (Polki w pierwszym secie prowadziły 11:4, a przegrały partię do 22 – przyp. red.). W kolejnych dwóch setach była walka. Natomiast w czwartej partii, kiedy Rosjanki prowadziły 2:1, poczuły się pewniej i nam podcięły się skrzydła. Uciekł nam ten mecz.

Jednak szansa na czwórkę pozostawała w spotkaniu z Niemkami. Tego dnia mecz przed nami grały Rosjanki z Włoszkami i tutaj chyba dziewczyny zbyt pewne były tego, że Rosja pokona Włoszki i wtedy nam się otworzy lepsza droga do awansu. I tak mogło być, Rosjanki prowadziły w 3 secie 22:16 i przegrały do 23. Dziewczyny w podświadomości liczyły, że Rosjanki wygrają i będą mieć spokojniejszą grę. Natomiast przed meczem na treningu nic nie wskazywało na to, że dziewczyny nie podejmą walki z Niemkami. Myślę, że jednak wynik wcześniejszego pojedynku, który postawił je na baczność, gdyż musiały wygrać za trzy punkty, żeby awansować, był zbyt dużym obciążeniem dla nich i tego nie wytrzymały.

Chyba najbardziej szkoda tego meczu z Rosją, kiedy nasze zawodniczki dysponowały dobrą formą.

– Tak, tego meczu najbardziej szkoda. Byliśmy w bardzo dobrej dyspozycji psychomotorycznej. Byliśmy nastawieni na walkę, nie popełnialiśmy błędów, przynajmniej na początku. Później wkradło się trochę nerwowości. Ale podobnie było u Rosjanek, to był mecz nerwowy z obu stron. W sumie w ciągu pierwszychm trzech setów trudno było stwierdzić, kto wygra spotkanie. W czwartym secie my źle wystartowaliśmy i było już za późno, żeby dogonić Rosjanki i wyciągnąć mecz.

W pierwszym meczu o miejsca 5-8 biało-czerwone wygrały z Belgią 3:1. W meczu z Niemkami przegrały dwa pierwsze sety, ale wygrały trzeci i wysoko prowadziły w czwartym (12:2), były blisko doprowadzenia do tie-breaka, ale coś się zacięło…

W młodzieżowej siatkówce często się zdarza, doskonale było widać to podczas tych mistrzostw, że jeden zespół może wygrywać 22:16, 23:17 i przegrać, nie wiadomo z jakich przyczyn, praktycznie wygranego seta.

– W meczu o piąte miejsce w czwartym secie było 12:2, 16:10, później jeszcze 21:15. Nie potrafię tego zrozumieć. Wziąłem dwa czasy, dokonałem sześciu zmian. Zespół stanął i kompletnie przestał grać. Dziewczyny zaczęły inaczej zagrywać, w inne miejsce. Niemki zaczęły przyjmować i wyprowadzać skuteczne ataki i kontrataki. Z poukładanego meczu, kiedy byliśmy blisko do doprowadzenia do tie-breaka i dużej szansy rozstrzygnięcia go na naszą korzyść, przegraliśmy 1:3. Do tej pory nie wiem co się stało, że dziewczyny tak się zdekoncentrowały, że wyszły z tych żelaznych zasad taktycznych, które sobie ustaliliśmy w trzeciej i czwartej partii. Trzeci set wygrany i czwarty też by był, gdyby dziewczyny się tak nie rozluźniły i nie pozwoliły sobie na inną taktykę. A tie-break mógł się potoczyć różnie. Myślę, że po wygranej czwartej partii mielibyśmy duże szanse na wygranie meczu i zajęcie 5. miejsca.

Szósta lokata to nie najlepszy wynik, ale na pewno jakieś pozytywy podczas mistrzostw Europy były?

– Uważam, że graliśmy dosyć przyzwoicie na przyjęciu zagrywki. Może w meczu z Niemkami tego przyjęcia nam zabrakło, natomiast generalnie myślę, że przyjęcie było bardziej na plus niż na minus. W tych meczach, gdzie dziewczyny grały dobrze zagrywką taktycznie, też nie mieliśmy problemów ze zwycięstwem. Jeżeli tylko odchodziły od taktyki zagrywki, od tej agresji zagrywki, to też mieliśmy problemy.

– To dla tych dziewczyn była kolejna impreza mistrzowska i to doświadczenie na pewno zaprocentuje. Teraz będą kwalifikacje do mistrzostw świata i po mistrzostwach świata zakończą wiek juniorski. Są już u progu seniorskiej siatkówki i gra z tymi najlepszymi zespołami to dla nich ogromne doświadczenie, dobre przetarcie przed tą dorosłą siatkówką.

* autorem jest Karolina Szewczyk
więcej na pzps.pl

źródło: pzps.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved