Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Maciej Muzaj: Do zwycięstwa idzie się małymi kroczkami

Maciej Muzaj: Do zwycięstwa idzie się małymi kroczkami

fot. archiwum

W trzecim dniu siatkarskich zmagań w turnieju Mistrzostw Europy polska ekipa po heroicznym boju pokonała siatkarzy z Włoch. O tym ciężkim spotkaniu opowiedział Strefie Siatkówki atakujący reprezentacji Polski - Maciej Muzaj.

Strefa Siatkówki: Przede wszystkim ogromne gratulacje! Pokazaliście dzisiaj, jak wielkim zespołem jesteście i że wiara czyni cuda. Jak oceniasz dzisiejsze spotkanie? Co przesądziło o tym, że zdołaliście je wygrać?

Maciej Muzaj: – Myślę, że zagraliśmy dobry mecz, kibicom mógł się podobać. W każdym secie walczyliśmy do końca, dopiero w trzecim udało się wygrać, to nas nakręciło do dalszej walki. O wygranej w całym spotkaniu tak naprawdę zadecydował charakter naszej drużyny. Pokazaliśmy na co nas stać i potrafiliśmy odbudować się po dwóch przegranych setach. W tie-breaku praktycznie cały czas staraliśmy się być opanowani i nie oddać żadnego punktu przeciwnikowi, co przyczyniło się do tak wysokiego prowadzenia w piątym secie.

Jesteście pierwszym zespołem, który był w stanie przeciwstawić się dobrej grze ekipy włoskiej. Dzisiejszy mecz na pewno dodał wam pewności siebie. Uwierzyliście w to, że możecie stanąć na podium albo nawet wygrać cały turniej?



– Mecz na pewno podbudował morale całego zespołu, ale myślę, że jest za wcześnie, by mówić o podium czy mistrzostwie. Póki co interesuje nas tylko i wyłącznie następny mecz i to, aby jak najlepiej w nim zagrać. Nie ma co wybiegać w przyszłość, trzeba się skupić na najbliższym meczu, bo jak wiadomo, do zwycięstwa idzie się małymi kroczkami.

Jako drużyna macie bardzo mało czasu na odpoczynek. Mecze rozgrywane są codziennie. Ty sam zdobyłeś już niemal 80 punktów w trzech spotkaniach. Czujesz zmęczenie, czy na razie o tym nie myślisz?

– Czasu na odpoczynek nie jest dużo, to fakt, ale od początku wiedzieliśmy co nas czeka podczas turnieju. Na taki rytm meczów byliśmy przygotowywani przez nasz sztab trenerski przez trzy miesiące. Zmęczenie oczywiście jest, ale to nie jest przeszkoda, która w jakikolwiek sposób przeszkadzałaby nam w dobrej grze. Każdy zespół gra taką samą ilość spotkań, jest tak samo zmęczony. Poza tym osoby odpowiedzialne za nasze zdrowie robią wszystko, abyśmy na każdy mecz wychodzili odpowiednio zregenerowani.

W hali pojawiło się dzisiaj mnóstwo kibiców. Z meczu na mecz jest ich coraz więcej. Doping pomaga czy bardziej stresuje?

– Kibiców było naprawdę sporo, byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni, że tak wiele osób przyszło, żeby zobaczyć naszą grę. Jak najbardziej doping pomaga i w trudnych momentach, słysząc motywujące okrzyki z trybun, naprawdę dużo łatwiej się gra.

Nie wiem czy wiesz, ale uzyskałeś miano pierwszego egzekutora reprezentacji Polski. Dostajesz bardzo dużo piłek, kończysz też te sytuacyjne, a powiedzenie „na kłopoty Muzaj” staje się coraz bardziej popularne. Co sprawia, że grasz na aż tak wysokim poziomie?

– Dostaję wiele piłek, często sytuacyjnych, ale taka już rola atakującego. Nie skupiam się na przyjęciu ani wystawie, ja muszę tylko skończyć atak i zdobyć punkt. Czy gram na wysokim poziomie? Nie jestem tego taki pewny. To tylko atak, wcześniej piłka musi zostać obroniona lub przyjęta i rozegrana, bez tych elementów nie mógłbym wykonać swojej pracy i zdobyć punktu. Według mnie jeśli jakiś zawodnik gra poprawnie, to tylko dlatego, że pomagają mu w tym pozostali zawodnicy na boisku.

* Z Maciejem Muzajem rozmawiała Kaja Stefaniak (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved