Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Pliński: Nie cieszę się z wyjazdu Grozera

Daniel Pliński: Nie cieszę się z wyjazdu Grozera

fot. archiwum

- Przegraliśmy mistrzostwo Polski, bo moim zdaniem byliśmy zbyt spokojni, zabrakło nam sportowej agresji. Nic się jednak nie skończyło, Skra istnieje i zagra o złoto - mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym środkowy PGE Skry Bełchatów - Daniel Pliński.

PGE Skra Bełchatów po raz pierwszy od siedmiu lat nie zdobyła mistrzostwa Polski. Teraz, gdy drużynę opuścił Bartosz Kurek i Miguel Angel Falasca, kadra bełchatowian nie prezentuje się już tak okazale. Wielu twierdzi nawet, że druga drużyna PlusLigi wręcz się osłabiła. Daniel Pliński podpisał jednak nowy kontrakt. – Zostałem w Bełchatowie właśnie po to, by odzyskać mistrzostwo Polski! Za nami trzy tygodnie harówki, a ja muszę przyznać, że codziennie zasuwam z klapkami na oczach. Dzięki temu spoglądam tylko w stronę mistrzostwa i wierzę, że je zdobędziemy. Celem Skry zawsze jest walka o tytuł, a po zespole widzę, że wszyscy jeszcze wierzymy – mówi Pliński.

Drugie miejsce w PlusLidze, zwycięstwo w Pucharze Polski oraz druga lokata w Lidze Mistrzów – to dorobek bełchatowskiej drużyny w ubiegłym sezonie. W mediach jednak pojawiły się głosy, że porażka z Asseco Resovią Rzeszów oznacza koniec Skry. Co na to Daniel Pliński? – Czy te wyniki świadczą o końcu Skry? To chyba żart. Fakt, przegraliśmy mistrzostwo Polski, bo moim zdaniem byliśmy zbyt spokojni, zabrakło nam sportowej agresji. Nic się jednak nie skończyło, Skra istnieje i zagra o złoto.

Były środkowy reprezentacji Polski uważa, że to jego drużyna była zespołem lepszym, odnosząc się do całego sezonu PlusLigi, lecz rzeczywistość okazała się zupełnie inna – mistrzostwo zdobyła Resovia. – Moim zdaniem w przekroju całego sezonu to my byliśmy numerem 1. Jednak finał ułożył się tak, jak się ułożył. Resovia wygrała, w tych starciach była lepsza. Potem tłumaczyłem sobie, że Skra w końcu musiała przegrać, za rok, dziesięć czy sto lat. Było trudno, lecz teraz czas na nowy sezon, chcemy odzyskać to, co się nam należy – powiedział zawodnik z Bełchatowa.



W finale PlusLigi zdecydowanie najlepszym zawodnikiem był niemiecki atakujący – György Grozer, który w następnym sezonie zagra w rosyjskiej Superlidze. Popularny „Plina" żałuje jednak, że Niemiec odszedł z rzeszowskiej drużyny. – Wolałbym, żeby Grozer został w PlusLidze, bo tacy zawodnicy podnoszą jej jakość. Wiem też, że György nie byłby w stanie grać przez cały rok tak dobrze, jak ostatnie dwa miesiące ostatniego sezonu. Popatrzmy zresztą na jego występ w igrzyskach – Niemcom zabrakło jego niesamowitej siły. Nie cieszę się z wyjazdu Grozera. Przecież rok wcześniej pobiliśmy Resovię z nim w składzie.

źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved