Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Drużyna z Krosna zapowiada walkę o najwyższe lokaty

II liga K: Drużyna z Krosna zapowiada walkę o najwyższe lokaty

fot. archiwum

Mocno odmieniona drużyna PWSZ Karpaty MOSIR Krosno rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu II ligi kobiet. - Dziewczyny są niezwykle ambitne i pracowite. Praca z nimi na treningach to sama przyjemność - zdradza trener Dominik Stanisławczyk.

W zeszłym roku siatkarki z Krosna zajęły trzecie miejsce w IV grupie II ligi kobiet. Wynik niewątpliwie dobry i wiele klubów byłoby zadowolonych z takiego sezonu. W rozmowie z włodarzami Karpat daje się jednak zauważyć, iż odczuwają oni pewien niedosyt. – W zeszłym roku zajęliśmy ostatecznie trzecie miejsce, pomimo że w pewnym momencie zanosiło się na wyższą lokatę. Nie wyszły nam play-offy z Wisłą Kraków – wspomina menadżer drużyny, a zarazem wiceprezes ds. drużyny żeńskiej Zbigniew Sobolewski. Na usprawiedliwienie klubu można jednak dodać, iż w decydujących spotkaniach musiał on uznać wyższość zespołu, który kilka tygodni później świętował awans do I ligi kobiet.

Po zakończeniu sezonu drużynę opuściło aż osiem zawodniczek: Katarzyna Warzocha, Gabriela Gasidło, Dorota Jasionowicz, Karolina Szewczyk, Natalia Wójcik, Angelina Golba, Magdalena Machowska i Sabina Podlasek. Ciężko było wtedy mówić o optymizmie. Ostatecznie jednak drobnymi krokami udało się skompletować skład – w sumie klub zdecydował się na sześć transferów. Z BKS Bielsko-Biała drużyna zdołała pozyskać przyjmującą Barbarę Mikosz. Szeregi krośnieńskiego zespołu zasiliły dwie zawodniczki z V LO Rzeszów: Alicja Wilk i Iwona Grzegorczyk. – Po Alicji obiecujemy sobie bardzo dużo, natomiast Iwona jest wszechstronną zawodniczką może grać zarówno na ataku, jak i przyjęciu – ocenia nowe zawodniczki Zbigniew Sobolewski. Wszechstronnością na pewno wyróżnia się także Ewelina Halasz, która podobnie jak wcześniej wspomniana Iwona Grzegorczyk, jest nominalną atakującą, jednak w razie potrzeby z powodzeniem może zagrać na przyjęciu. Alicja Wilk nie jest jedynym wzmocnieniem jeśli chodzi o środkowe w klubie z Krosna – drugim nabytkiem na tę pozycję jest Natalia Perlińska, która ostatni sezon spędziła w Dalinie Myślenice. Do zespołu dołączyła również utalentowana zawodniczka z drużyny juniorskiej, występująca na pozycji libero – Kinga Kinel.

Sprawy personalne zostały dopięte zatem na prawie ostatni guzik. Prawie, gdyż wciąż jeszcze jest szansa na dołączenie do zespołu jednej zawodniczki – szczegóły być może poznamy w przyszłym tygodniu. – Z pierwszej szóstki zeszłego roku zostały praktycznie trzy, z libero cztery dziewczyny, więc przynajmniej trzy kolejne będą nowe – przyznaje cytowany już Sobolewski. Jaki zatem będzie zespół Karpat w nowym sezonie?



– Myślę, że zespół będzie bardzo mocny i będzie nas stać na zwycięstwo w każdym meczu. Taki skład na pewno pozwoli nam walczyć o wysokie lokaty w lidze. Faktem jest, iż odeszło sporo dziewczyn, ale nie staram się tego jakoś rozpamiętywać – były, odeszły, przyszły nowe. W naszych zamysłach zespół ma być na takim samym poziomie jak przed rokiem – oby to się sprawdziło – ocenia trener krośnianek, Dominik Stanisławczyk.

Miernikiem siły nowego zespołu będą niewątpliwie wyniki osiągane w lidze, a do jej inauguracji pozostaje nieco ponad miesiąc. W siatkarskim świecie ten miesiąc oznacza tylko jedno – okres przygotowawczy. Nie inaczej jest w Krośnie. W tym roku klub zrezygnował z wyjazdu na obóz. W dużym stopniu wpłynęły na to zapewne koszty, ale należy także zauważyć, iż miasto dysponuje bardzo dobrą bazą treningową – wielokrotnie przyjeżdżały tutaj na zgrupowania młodzieżowe reprezentacje naszego kraju.

– Trenujemy już od ponad tygodnia. Póki co są to bardzo ciężkie i intensywne treningi, ale już stopniowo będziemy zmniejszać obciążenia. W przyszłym tygodniu jedziemy do Rzeszowa na pierwsze sparingi. Myślę, że okres przygotowawczy jest na tyle zoptymalizowany, że pozwoli nam zbudować formę na ligę – opowiada o przygotowaniach trener Karpat Krosno.

– Cały wrzesień gramy sparingi. Soboty, niedziele i w środku tygodnia. Jedziemy do Rzeszowa, gdzie wystąpią dwie rzeszowskie drużyny, Szóstka Biłgoraj i my. Następnie wybieramy się na turniej do Proszowic – nie znam jeszcze jednak dokładnego harmonogramu, więc ciężko mi mówić o rywalach. Później, 12 września, zagramy dwa spotkania kontrolne z zespołem Jedynki Tarnów. Planujemy także 22 września zorganizować niewielki turniej – z udziałem ekipy z Proszowic i być może V LO Rzeszów. Myślę, że po takiej serii sparingów uda się osiągnąć wystarczająco dobre zgranie dla zespołu – przedstawia plan spotkań kontrolnych wiceprezes Karpat Krosno ds. drużyny żeńskiej.

Skład skompletowany, program przygotowań dopracowany w stu procentach, terminarz rozgrywek rozpisany – jednym słowem wszystko gotowe do rozpoczęcia nowego sezonu. Pozostaje tylko odpowiedź na jakże interesujące dla sympatyków zespołu pytanie – jaki będzie cel drużyny w nadchodzących rozgrywkach? W tym miejscu po raz kolejny pozwolę sobie na oddanie głosy duetowi Stanisławczyk – Sobolewski.

– Walczymy o wszystko, co się da, nie o jak najwyższe wyniki. Nie mamy presji wyniku, co osiągniemy, to nasze – odpowiada menadżer zespołu, natomiast trener dodaje: – Celem będzie wygranie tylu meczy, ile się da. Każdą przegraną chcemy traktować jak lekcję i wyciągać z niej wnioski na przyszłość.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved