Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Joanna Mirek: Lubię takie wyzwania

Joanna Mirek: Lubię takie wyzwania

fot. archiwum

W Policach powstał projekt mający na celu krok po kroku nawiązanie do sukcesów tutejszej żeńskiej siatkówki z lat 90. Pierwszym etapem ma być awans do Orlen Ligi. - Na pewno każda z nas przychodziła tutaj z myślą o awansie - mówi Joanna Mirek.

Na początek zapytam o to, jak pani się czuje w nowym zespole, jak się pani zaaklimatyzowała?

Joanna Mirek: –  Generalnie czuję się tutaj bardzo dobrze. Wiadomo, że pierwsze tygodnie były poświęcone na urządzanie mieszkania, poznawanie miasta i nowych koleżanek oraz zarządu klubu i działaczy, a później pojechałyśmy na obóz. Wszystko jest w porządku i ja myślę, że wszystkie umiemy się aklimatyzować w nowych miejscach. Tak naprawdę na tym polega też nasz zawód i nasze życie, spędzamy tyle lat na walizkach i musimy wiedzieć, jak to robić.

W Policach powstał plan mający na celu nawiązanie do sukcesów tutejszej żeńskiej siatkówki z lat 90. Miło jest chyba być częścią takiego projektu?



– Ja lubię takie wyzwania i bardzo się cieszę, że znalazło się następne miejsce na mapie polskiej siatkówki, gdzie znalazł się sponsor, który chce inwestować w sport. To jest korzystne dla wszystkich dziewcząt, bo w tym roku jesteśmy my, a w przyszłym może już być ktoś inny. Takich klubów jest potrzebnych w Polsce coraz więcej i fakt faktem jest to coś fajnego, uczestniczyć w takim przedsięwzięciu. Jeżeli jeszcze to wypali i nam się uda być częścią tak pozytywnej historii klubu, to będzie naprawdę miło i przyjemnie.

Na początek celem jest oczywiście awans do ekstraklasy. Jesteście głównym faworytem, ale łatwo na pewno nie będzie…

Wszyscy nas uważają za faworyta i faktycznie ten zespół jest budowany z myślą o tym, żeby awansować do Orlen Ligi. Sport jednak rządzi się własnymi prawami, tu różnie bywa. Czasami faworyt potrafi wygrać wszystkie mecze w lidze, potem przychodzi do play off i coś nie zaiskrzy, coś nie zagra. Będziemy oczywiście walczyły od samego początku do końca. Na pewno każda z nas przychodziła tutaj z myślą o awansie, większość zespołu to ambitne młode dziewczyny, które na pewno chciałyby grać w Orlen Lidze.

A jakie są wrażenia z niedawnego obozu w Ustce. Została pani tam, jako jedna z najbardziej doświadczonych zawodniczek, wybrana kapitanem zespołu. To miłe wyróżnienie, prawda?

– Był to miły i przyjemny obóz. Zostałam wybrana podczas obozu kapitanem tego zespołu i to jest na pewno miłe wyróżnienie. Mam nadzieję, że sobie poradzę z tą funkcją i wszystko będzie w porządku. Wierzę, że wspólnie z trenerami i dziewczynami w tym sezonie doprowadzimy do tego, żeby awansować do ekstraklasy.

Zapytam jeszcze ogólnie o ten sezon, czego pani się spodziewa? Widać, że poszczególne zespoły się powzmacniały i można powiedzieć, że poziom może być tylko wysoki.

To jest też z korzyścią dla zawodniczek. Miło by było, aby nie było tak dużej różnicy między I ligą a Orlen Ligą, bo dla młodych zawodniczek, które dopiero zaczynają swoje życie siatkarskie, to jest bardzo ważne, żeby zacząć od wysokiego poziomu. Fajnie, że zespoły się powzmacniały, może niefajnie dla nas, bo będziemy musiały się bardziej męczyć i bardziej się starać, ale myślę, że jesteśmy na tyle ambitną drużyną, że sobie poradzimy. Mamy bardzo dobrych szkoleniowców, którzy pracowali tyle lat w ekstraklasie, mamy też kilka zawodniczek doświadczonych, grających już tez sporo czasu w najwyższej klasie rozgrywkowej, w tym najlepszą zawodniczkę ekstraklasy z zeszłego roku (Izabela Żebrowska – przyp. red.), więc tylko grać i awansować.

Do tej pory walczyła pani o najwyższe cele, medale mistrzostw Polski, europejskie puchary, a tutaj przyjdzie rywalizować w niższej lidze o awans…

– Ale to też jest najwyższy cel tej ligi, więc jakby nie patrzeć, znowu przychodzę do zespołu, który będzie walczył o najwyższy cel, w swojej lidze. Zaczniemy od zdobycia pierwszego miejsca i awansu do ekstraklasy, to jest najwyższe trofeum w tej lidze, a co przyniesie kolejny sezon, zobaczymy. Może będziemy na tyle mocnym zespołem, że będziemy walczyły o najwyższe trofea ekstraklasy, ale to już jest tylko takie gdybanie na przyszłość. Przyszłam tutaj dlatego, że uważam ten zespół za ambitny, z ambitnymi planami i celami. Człowiek po to trenuje i po to się męczy, żeby osiągać wysokie cele, przynajmniej ja zawsze tak do tego podchodziłam. Mnie nie interesowały nigdy półśrodki, zawsze interesowały mnie wysokie cele i ten zespół mi to gwarantuje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved