Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > MEJ, gr. II: Rosjanki zbyt silne dla biało-czerwonych

MEJ, gr. II: Rosjanki zbyt silne dla biało-czerwonych

fot. archiwum

Polskie juniorki doznały pierwszej porażki na mistrzostwach Europy. Podopieczne Andrzeja Pecia uległy reprezentacji Rosji 1:3, ale mimo tej porażki wciąż mają spore szanse na awans do półfinału i walkę o medale.

Set niewykorzystanej szansy

Oba zespoły przystępowały do środowego spotkania podbudowane trzema zwycięstwami w poprzednich meczach. Pojedynek rozpoczął się po myśli podopiecznych Andrzeja Pecia, które wygrały dwie pierwsze akcje premierowej partii (2:0). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły przy pięciopunktowym prowadzeniu biało-czerwonych (8:3). Po powrocie na parkiet nadal to polska drużyna nadawała ton grze (11:3). Rosjanki z początkowego letargu obudziły się dopiero przy stanie 6:14. Wówczas rywalki punkt po punkcie zaczęły odrabiać straty. Na drugiej przerwie poświęconej na kosmetykę parkietu ich strata do reprezentantek Polski wyniosła już tylko trzy punkty (13:16). Końcówka seta to dominacja naszych wschodnich sąsiadek. Od momentu doprowadzenia do remisu (17:17), Rosjanki pozwoliły „naszym” siatkarkom ugrać zaledwie 4 „oczka”, wygrywając tym samym inauguracyjną odsłonę meczu 25:21. O zwycięstwie Rosjanek w tym secie zadecydowała większa ilość błędów własnych po polskiej stronie. Dobra gra w ataku biało-czerwonych nie przełożyła się na końcowy wynik pierwszej partii.

Atak kluczem do sukcesu



Przed rozpoczęciem drugiej odsłony pojedynku polskie siatkarki musiały znaleźć sposób na zatrzymanie Iriny Woronkowej, która w poprzednim secie praktycznie nie myliła się w ataku. Co prawda podopiecznym Andrzeja Pecia nie do końca udało się powstrzymać wyżej wymienioną siatkarkę, ale skuteczna gra na siatce Aleksandry Wójcik i Igi Chojnackiej pozwoliła w ostatecznym rozrachunku triumfować w drugiej partii. Pierwsze akcje seta nie układały się jednak po myśli polskiego zespołu. Rosjanki dominowały na parkiecie do stanu 9:6. Wówczas osiem kolejnych akcji na swoją stronę rozstrzygnęły biało-czerwone, wychodząc tym samym na dość bezpieczne prowadzenie (14:9). Na szczęście, z punktu widzenia polskich kibiców, zawodniczki znad Wisły tym razem nie roztrwoniły przewagi. Reprezentantki Sbornej potrafiły zdobyć kilka punktów w jednym ustawieniu, ale ostatecznie to Polki okazały się lepsze w drugim secie, triumfując 25:21. Co warte odnotowania, wysoka skuteczność w ataku tym razem pozwoliła polskim siatkarkom nieco zatuszować nadal dużą liczbę błędów własnych.

Raz na wozie, raz pod wozem

Trzecia odsłona pojedynku polsko-rosyjskiego obfitowała w wiele zwrotów akcji. Rosjanki podrażnione porażką w poprzedniej partii, kolejną rozpoczęły z wysokiego C. Na pierwszej przerwie technicznej przeciwniczki miały w zapasie cztery „oczka” (8:4). Krótka przerwa i słowa szkoleniowca podziałały jednak mobilizująco na polskie siatkarki, które po powrocie na boisko zdobyły pięć punktów z rzędu (9:8). Od tego momentu to Polki kontrolowały przebieg gry (13:11, 16:15). Po drugiej przerwie technicznej nastąpił jednak kolejny zwrot akcji. Zawodniczki z Rosji uzyskały zdecydowaną przewagę na parkiecie, którą udokumentowały trzypunktową przewagą (22:19). Tendencję zwyżkową rywalki utrzymały do końca seta, ciesząc się z wiktorii 25:22. Tym razem to nasze wschodnie sąsiadki lepiej prezentowały się w ataku, a nie bez znaczenia w tej partii pozostały trzy asy serwisowe Rosjanek. W polu zagrywki brylowała zwłaszcza Kseniia Ilczenko.

Set bez większej historii

Czwarta odsłona meczu, jak się później okazało – ostatnia, toczyła się pod dyktando Rosjanek. Reprezentantki Polski nie potrafiły znaleźć recepty na to jak zatrzymać rozpędzone rywalki. Jedynie do pierwszej przerwy technicznej podopieczne Andrzeja Pecia prowadziły równorzędną walkę z przeciwniczkami (7:8). W kolejnych akcjach karty na boisku rozdawały już jednak siatkarki Sbornej. Ich przewaga rosła bardzo szybko (11:7, 16:10). Polki z każdą kolejną akcją popełniały coraz więcej błędów własnych. Przeciwniczki natomiast bardzo rzadko rozdawały prezenty w postaci własnych pomyłek. Andrzej Peć, widząc problemy swojego zespołu, decydował się na zmiany w składzie. Rezerwowe zawodniczki nie były jednak w stanie odmienić losów pojedynku. Rosjanki wysoką przewagę pewnie utrzymały do końca partii, wygrywając 25:17 i tym samym całe spotkanie 3:1. Biało-czerwone notują więc pierwszą porażkę w turnieju, ale nadal liczą się w walce o awans do półfinału. Zwycięstwo za trzy punkty w jutrzejszym meczu z reprezentacją Niemiec zagwarantuje podopiecznym Andrzeja Pecia miejsce w najlepszej czwórce mistrzostw Starego Kontynentu.

Rosja – Polska 3:1
(25:23, 21:25, 25:21, 25:17)

Składy zespołów:
Rosja:
Woronkowa I. (23 pkt.), Uattara (3), Nowik (3), Ilczenko (13), Barchuk (5), Bibina (libero) oraz Nikolajewa (3), Festisowa (10) i Woronkowa E.
Polska: Janicka (2 pkt.), Głaz (14), Wójcik (15), Chojnacka (16), Tobiasz (6), Kąkolewska (7), Korabiec (libero) oraz Strózik (1), Gajewska, Szymańska (6) i Twardowska (1)

Zobacz równieź:
Wyniki 4. kolejki grupy II mistrzostw Europy juniorek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved