Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > MEJ, gr. I: Słoweński spacerek, Serbki i Turczynki zgodnie z planem

MEJ, gr. I: Słoweński spacerek, Serbki i Turczynki zgodnie z planem

fot. archiwum

W kolejnym dniu walki w MEJ Słowenia okazała się lepsza od Francji, co sprawiło, że najprawdopodobniej powalczy o miejsca 5-8. Serbki pokonały 3:1 Belgijki. W ostatnim spotkaniu grupy I Turczynki nie dały szans Słowaczkom, wygrywając pewnie 3:0.

Początek spotkania był dość wyrównany, ale po pierwszej przerwie technicznej dwupunktowe prowadzenie uzyskały Słowenki (10:8). Jednak po chwili sytuacja obróciła się o 180 stopni, bowiem to Francuzki odskoczyły od rywalek na dwa oczka (14:12). Kolejne minuty ponownie przyniosły zmiany. Na prowadzenie ponownie wysunęły się Słowenki (18:16). W końcówce „Trójkolorowe” nie znalazły już skutecznej recepty, by nawiązać wyrównaną walkę z przeciwniczkami. Ostatecznie premierową odsłonę przegrały 21:25.

Drugi set to walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej na minimalnym prowadzeniu były Francuzki, jednak w kolejnych minutach udało im się zdobyć zaledwie jedno oczko, a Słowenkom – aż dziewięć. Taka sytuacja spowodowała, że te drugie wyraźnie odskoczyły od rywalek (16:9). W dalszej fazie drugiej odsłony Słowenki kontrolowały boiskowe wydarzenia (19:11). Francuzki rzuciły się jeszcze do odrabiania strat (16:21), ale zabrakło im czasu, by zniwelować przewagę rywalek, które również tę część meczu rozstrzygnęły na swoją korzyść (25:19).

W trzeciej odsłonie „Trójkolorowe” dzielnie walczyły o pozostanie w meczu, nawet prowadziły 10:9, ale to było wszystko, na co tego dnia było je stać. Od tego momentu inicjatywę na parkiecie przejęły Słowenki, które wyszły na prowadzenie 14:11. Wypracowanej przewagi nie oddały do końca spotkania, pewnie zwyciężając 25:22.



Francja – Słowenia 0:3
(21:25, 19:25, 22:25)

Składy zespołów:
Francja: Steruperaert (4 pkt.), Fedele (5), Martin (4), Zongo (6), Martin P. (2), Ngeleka (5), Menet (libero) oraz Nowak (10) Drouet (1), Oliveira i Giardino
Słowenia: Blagne (7 pkt.), Kucej (8), Najdic (4), Planinsec (5), Scuka (11), Milakar (16), Kuser (libero) oraz Mori i Kolbl

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki fazy grupowej I grupy mistrzostw Europy juniorek


Początek meczu był wyrównany, jednak tylko do stanu 5:5. Już na pierwszej przerwie technicznej Serbki wyszły na dwupunktowe prowadzenie, a po niej jeszcze wyraźniej odskoczyły rywalkom (16:10). Wówczas wydawało się, że nic nie zabierze im już zwycięstwa w premierowej odsłonie, ale Belgijki rzuciły się do odrabiania strat i po kilku akcjach przegrywały już tylko 20:21. W końcówce jednak więcej zimnej krwi zachowały Serbki, co pozwoliło im rozstrzygnąć tę część meczu na swoją korzyść 25:23.

Druga odsłona również rozpoczęła się od walki punkt za punkt, ale im dalej w las, tym Serbki uzyskiwały wyraźniejszą przewagę nad rywalkami. Początkowo sięgała ona pięciu oczek (10:5), ale po drugiej przerwie technicznej jeszcze wzrosła (18:8). Co prawda Belgijki próbowały ratować wynik, lecz ich pojedyncze skuteczne akcje to było zbyt mało, by całkowicie zniwelować straty (13:20). Pięć kolejnych oczek padło łupem Serbek, które wygrały drugiego seta 25:13.

Jednak tak wysokie zwycięstwo w poprzedniej odsłonie sprawiło, że w ich szeregi wdarło się rozprężenie. Sytuację tę wykorzystały Belgijki, które dość niespodziewanie odskoczyły od rywalek na cztery punkty na początku trzeciej partii (5:1). Jednak Serbki szybko się pozbierały i po kilku chwilach doprowadziły do wyrównania (6:6). Potem trwała wyrównana walka, lecz to Belgijki starały się narzucić przeciwniczkom swój styl gry. Udało im się to, bowiem ponownie zyskały przewagę nad Serbkami (18:15). W końcówce nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa. Ostatecznie trzecia odsłona zakończyła się ich sukcesem 25:20.

Uskrzydlone takim wynikiem Belgijki do następnej partii przystąpiły z dużym animuszem i już na pierwszej przerwie technicznej prowadziły 8:3. W kolejnych minutach Serbkom nie udawało się „złamać” rozpędzonych rywalek (8:13). Dopiero przed drugim czasem technicznym nieco zniwelowały straty (14:16), a tuż po nim na świetlnej tablicy pojawił się remis (16:16). Od tego momentu inicjatywę przejęły Serbki, które ostatecznie okazały wyższość nad Belgijkami 25:20, a tym samym odniosły czwarte zwycięstwo w czwartym meczu.

Belgia – Serbia 1:3
(23:25, 13:25, 25:20, 20:25)

Składy zespołów:
Belgia: Van Gestel (7), Hervent (6), Wittock (9), Hawinkel (3), Coppens (10), Divoux (3), Ruysschaert (libero) oraz Lemmens (3), Van Cleemputte, Taga (4) i Goliat (15) 
Serbia: Lukić (10), Trnić (15), Cikiriz (21), Busa (15), Popović (14), Mirković (2), Dragutinović (libero) oraz Simić, Kubura, Canak i Oluić

 


Turczynki nie namęczyły się zbytnio w pojedynku ze Słowaczkami. Pewnie wygrały bez straty seta i pozostały niepokonane w swojej grupie. Najwięcej punktów dla gospodyń zdobyła środkowa, Asli Kalac, zapisując na swoim koncie 12 oczek. W pokonanej ekipie najlepiej punktowała Miroslava Rehakova. Chociaż drużyna Słowacji nie zdołała jeszcze wygrać żadnego spotkania, na pewno nie można jej odmówić ogromnego ducha walki.

Turcja jedynie w pierwszym secie musiała włożyć sporo energii i wysiłku, aby zwyciężyć. Gospodynie szybko objęły prowadzenie, na pierwszej przerwie technicznej uzyskując trzy oczka zapasu. Dystans ten zdołały utrzymać do drugiego regulaminowego czasu. Po powrocie na parkiet obraz gry nie uległ zmianie. I choć w końcówce podopieczne Evy Kosekovej nieco zniwelowały straty (21:23), udane zagrania Damly Cakiroglu ostatecznie dały tureckiej drużynie zwycięstwo w tej partii 25:21.

Słowaczki nie potrafiły kontynuować w miarę wyrównanej walki, którą podjęły w secie otwierającym spotkanie. Kolejne dwie odsłony niemal całkowicie przebiegały pod dyktando gospodyń. Z każdą chwilą dominacja Turczynek była coraz większa. Doskonale funkcjonowała współpraca na linii blok-obrona, niezwykle skutecznie spisywały się też w ataku. Zupełnie odmiennie wyglądała gra Słowaczek, które popełniały masę błędów własnych. W dużej mierze przez to przegrały również i drugiego seta. Tym razem wyraźnie, do 17.

W trzeciej partii drużyna prowadzona przez Gökhana Edmana niemal zmiotła rywalki z parkietu, nie dając im nawet cienia szansy na ugranie choćby seta. Turcja zwyciężyła w tej odsłonie do 13 i całe spotkanie 3:0, spokojnie awansując do półfinałów.

Turcja – Słowacja 3:0
(25:21, 25:17, 25:13)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki I grupy mistrzostw Europy juniorek

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved