Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mazury Grand Slam: Półfinał nie dla Fijałka i Prudla

Mazury Grand Slam: Półfinał nie dla Fijałka i Prudla

fot. archiwum

Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, choć z małymi problemami na początku, wygrali w dwóch odsłonach z Rosjanami Siemienow/Prokopiew i tym samym zagrali  w ćwierćfinale turnieju Mazury ORLEN Grand Slam w Starych Jabłonkach, ale przegrali w nim z parą z USA.

Zapowiedzi organizatorów okazały się prawdziwe. Przed spotkaniem Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla na trybunach zasiadł niemal komplet publiczności. Pojedynek w ramach 1/8 finału rozpoczął się po myśli biało-czerwonych, którzy prowadzili 5:2 po uderzeniu rywali w antenkę. Rosjanie szybko jednak otrząsnęli się z początkowego letargu i w „mgnieniu oka” doprowadzili do wyrównania (6:6). Środkowy fragment seta wprowadził w serca wielu polskich kibiców niepokój. Mariusz Prudel i Grzegorz Fijałek całkowicie zatracili skuteczność w ataku, co szybko znalazło swoje odzwierciedlenie na tablicy wyników (9:12). Publiczność swoim dopingiem próbowała „porwać” biało-czerwonych do lepszej gry, ale nie przynosiło to korzyści do stanu 13:17. Wówczas trzy dobre akcje na siatce zanotował Mariusz Prudel (16:17). Kilka minut później skutecznie w kontrze zaatakował Grzegorz Fijałek i to Polacy prowadzili 19:18. O zwycięstwie jednej bądź drugiej pary musiała zadecydować długa gra na przewagi, która ostatecznie padła łupem biało-czerwonych (24:22).

Na początku drugiego seta duety podarowały sobie prezenty w postaci błędów własnych (2:2). Dwie punktowe zagrywki Grzegorza Fijałka w krótkim odstępie czasu pozwoliły polskim reprezentantom zbudować trzypunktowe prowadzenie (8:5). Wówczas rywale poprosili o przerwę medyczną. Po powrocie na boisko, ku uciesze publiczności, dominowali zawodnicy znad Wisły. Reprezentanci Sbornej nie potrafili znaleźć recepty na powstrzymanie polskiej pary. Mariusz Prudel bardzo dobrze spisywał się w bloku, a Grzegorz Fijałek raz po raz nękał rywali serwisem (14:5). Suma sumarum duet Prokopiew/Siemienow ugrał w drugim secie zaledwie 10 „oczek”. Tym samym piąta para igrzysk olimpijskich w Londynie awansowała do ćwierćfinału turnieju Grand Slam w Starych Jabłonkach, gdzie zmierzy się z mistrzami olimpijskimi z Pekinu – Toddem Rogersem i Philipem Dalhausserem. Początek walki o półfinał o godzinie 17:30.

Fijałek/Prudel POL [9] – Siemienow/Prokopiew RUS [22] 2:0
(24:22, 21:10)




Spotkanie z mistrzami olimpijskimi z Pekinu biało-czerwoni rozpoczęli od pomyłki w ataku. Z akcji na akcję gra biało-czerwonych wyglądała coraz lepiej. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel dotrzymywali kroku utytułowanym rywalom. Interesująco prezentowała się walka Mariusza Prudla z Philipem Dalhauserem na siatce. Przy toczącej się wymianie punkt za punkt, o krok dalej byli Todd Rogers i Philip Dalhausser (7:6). Momentem zwrotnym był efektowny blok Mariusza Prudla dający biało-czerwonym długo wyczekiwane prowadzenie. Z akcji na akcję Polacy zwiększali dystans punktowy, prowadząc po wykończonym przez Grzegorza Fijałka kontrataku 11:9. Dominacja polskiego duetu nie utrzymała się jednak długo, efektywna gra w obronie Amerykanów i zagrania Todda Rogersa wyrównały stan rywalizacji (14:14). Od tego momentu toczyła się już wyrównana walka z wymianą sił w ataku. Z tej walki zwycięsko wyszli Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel, wygrywając 21:19 po autowym serwisie Philippa Dalhaussera.

Równie dobrze w wykonaniu Polaków wyglądały pierwsze akcje partii kolejnej, po skutecznym plasie w wykonaniu Grzegorza Fijałka biało-czerwoni prowadzili 3:1. Mistrzowie olimpijscy z Pekinu, nie czekając zbyt długo, przystąpili do odrabiania strat punktowych. Po błędach własnych w ataku i skutecznych blokach Dalhausera było już 7:7. Kolejne akcje należały do Amerykanów, a dokładnie do Philippa Dalhausera, dającego siatkarzom z USA dwa ‚oczka’ przewagi. Stawiając opór utytułowanym rywalom, Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel po raz kolejny wywalczyli remis, jak się później okazało – krótkotrwale (14:14). Wracające w szeregi biało-czerwonych niedociągnięcia i błędy własne bezbłędnie wykorzystali rywale, dystansując Polaków i ostatecznie wygrywając 21:19.

Partia decydująca rozpoczęła się od skutecznych zagrań Todda Rogersa, bezbłędnie obijającego blok Mariusza Prudla. Z akcji na akcję dystans dzielący obie ekipy zwiększał się, Amerykanie prowadzili kolejno 3:2, 5:3. Polscy olimpijczycy, podejmując walkę, w której stawką był półfinał WT w Starych Jabłonkach, zdołali jeszcze raz wyrównać. Po bloku Mariusza Prudla na tablicy widniał rezultat po 5. Był to jednak ostatni moment, w którym turniejowa dziewiątka dorównała zawodnikom ze Stanów Zjednoczonych. Decydująca faza seta to już popis gry Amerykanów i wygrana 15:10. Tym samym to Todd Rogers i Philip Dalhausser zmierzą się w jutrzejszym półfinale z brązowymi medalistami tegorocznych igrzysk olimpijskich – duetem Łotyszy Plavins/Smedins.

Fijałek/Prudel [9] – Rogers/ Dalhausser [4] 1:2
(21:19, 19:21, 10:15)

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved