Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Michał Kądzioła: Na razie wszystko procentuje

Michał Kądzioła: Na razie wszystko procentuje

fot. archiwum

Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz byli kolejnym polskim duetem dotychczas nie tracącym choćby seta w zmaganiach fazy grupowej. - Mam nadzieję, że to nasze przygotowanie będzie odpowiednie i nie zawiedziemy - podsumował wygrane Michał Kądzioła.

Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz wygrali wszystkie swoje dotychczasowe spotkania w fazie grupowej rozgrywek WT siatkarzy w Starych Jabłonkach, dystansując rywali. Biało-czerwoni najpierw pokonali Norwegów Horrema/Eithuna, a następnie Hiszpanów Mesę i Lario, nie tracąc choćby seta. – Cieszymy się bardzo. Początki meczu były bardzo nerwowe, ale udało się jakoś wyjść z opresji i później nadawaliśmy już ton grze – podsumował rywalizację Jakub Szałankiewicz, nawiązując do przejściowych problemów polskiego duetu w drugim ze spotkań. Porównując obie rywalizacje, Michał Kądzioła zaznaczył, że jednak duet norweski sprawił Polakom więcej problemów. – W meczu z Norwegami było dużo ciężej. Horrem z Eithunem dużo wyżej postawili nam poprzeczkę. Hiszpanie, grając na zmęczeniu, już tak nie walczyli. Faktycznie tylko przez nasze błędy popełniane w kontrach czy niedokładności zagrań ten wynik był z pozoru tak bliski. Rzeczywiście to my kontrolowaliśmy cały mecz i wygranej nie wypuszczaliśmy z rąk – podkreślił zawodnik.

W rywalizacji z duetem z Hiszpanii chwilową dekoncentrację biało-czerwoni mogli przypłacić stratą seta. Momentami rywale byli bliscy wyrównania. – Mieliśmy już tak dużą przewagę, że być może zaczęliśmy trochę odpuszczać – fragmenty meczu komentował Michał Kądzioła, zaznaczając przy tym, że spotkanie cały czas rozgrywane było pod dyktando Polaków. – Cały czas byliśmy odpowiednio skoncentrowani i ani przez chwilę nie wypuszczaliśmy wygranej z rąk. Nie popełniliśmy więcej niż dwa niepotrzebne błędy – dodał siatkarz.

Obok wysokiego poziomu koncentracji, zdaniem Jakuba Szałankiewicza, trudno wskazać jeden konkretny element decydujący o przewadze Polaków. – Na pewno w pierwszym spotkaniu z parą norweską Michał wiele razy zablokował przeciwnika. W drugim meczu z Hiszpanami graliśmy dobrze własne piłki, kończyliśmy akcje przy zagrywce rywali, tak więc myślę, że to zadecydowało. Na naszą grę złożyło się kilka obron, kilka dobrych bloków, kilka dobrych serwisów i wynik był taki, a nie inny – dodał Jakub Szałankiewicz, nawiązują do ostatniego ze spotkań rozgrywanego w grupie P, w którym po drugiej stronie siatki stanie duet niemiecki Sebastian Dollinger/Stefan Windscheif . – Niemcy już mają jedną porażkę na koncie, przegrali z Hiszpanami. Niejednokrotnie graliśmy z nimi, kilka razy zwyciężaliśmy, kilka przegrywaliśmy, także zobaczymy jak będzie – zakończył Jakub Szałankiewicz.



Dla Michała Kądzioły i Jakuba Szałankiewicza to już kolejny turniej z cyklu World Tour w Starych Jabłonkach, jednak jak podkreśla Michał Kądzioła, trudno jeszcze mówić o jakimkolwiek doświadczeniu po stronie młodej polskiej pary. – Ciągle jesteśmy młodzikami na tym podwórku worldtourowym, mamy dopiero 23 lata, a szczyt formy wszyscy osiągają, mając ok. 30 lat. Na razie nie wybiegamy tak daleko w przyszłość, myśląc o tym, co jest tu i teraz – zaznaczył zawodnik, dodając: – Nastawienie było takie, aby odpowiednio wystrzelić z formą. Cztery tygodnie temu podczas konferencji prasowej przed Starymi Jabłonkami powiedzieliśmy, że planujemy tydzień odpoczynku, następnie tydzień będziemy trenować w Polsce i dwa tygodnie w Atenach. Robiliśmy wszystko, aby przygotować się do tego turnieju jak najlepiej i jak na razie wszystko procentuje. Mam nadzieję, że to nasze przygotowanie będzie odpowiednie i nie zawiedziemy w kolejnych dniach – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved