Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Mazury Grand Slam: Wicemistrzynie olimpijskie za burtą

Mazury Grand Slam: Wicemistrzynie olimpijskie za burtą

fot. archiwum

W ćwierćfinałach siatkarek w Starych Jabłonkach sensacja - poza turniejem znalazły się wicemistrzynie olimpijskie Kessy/Ross. W bratobójczym pojedynku Brazylijek lepsze okazały się Larissa/Juliana. Ponadto do półfinału awansowały Włoszki i Rosjanki.

Srebrne medalistki z Londynu, Jennifer Kessy i April Ross, miały „pod górkę” jeszcze w fazie grupowej, gdzie w ostatnim meczu niespodziewanie uległy Brazylijkom, Marii Clarze Salgado Rufino i Liliane Maestrini. To zmusiło je do potyczki z Hiszpankami, Lilianą Fernández Steiner i Elsą Baquerizo McMillan, którą rozstrzygnęły dopiero w tie-breaku. Te oznaki nie wróżyły amerykańskiemu zespołowi najlepiej. W premierowej partii ćwierćfinału to Niemki Katrin Holtwick i Ilka Semmler były górą w decydujących momentach. Ekipa USA próbowała walczyć, jednak nie była w stanie skutecznie stawić czoła grającym zdecydowanie stabilniej przeciwniczkom. Pierwszy set zakończył się zdecydowanym zwycięstwem niemieckiej pary 21:18.

Drugą partię Niemki również rozpoczęły udanie. Po asie serwisowym Holtwick wysunęły się na prowadzenie 4:2. Przy stanie 5:2 Amerykanki wzmocniły zagrywkę. Efekty były natychmiastowe. Najpierw niemieckie zawodniczki posłały atak w aut, następnie Kessy pokazała się w bloku i w efekcie wicemistrzynie olimpijskie uzyskały wyrównanie (5:5). 11. para w rankingu World Tour nie czekała z odpowiedzią długo. Asem serwisowym popisała się Semmler, następnie Amerykanki zaatakowały w aut i ponownie niemiecka ekipa znalazła się na prowadzeniu (8:6). Kessy ponownie błysnęła w polu zagrywki, po czym na tablicy wyników po raz kolejny zagościł remis (8:8). Zawrzała zacięta walka, przebiegająca wciąż według takiego samego scenariusza: niemieckie zawodniczki odskakiwały na dwa oczka, siatkarki z USA odrabiały straty. Sytuację zmieniła punktowa zagrywka Ross – amerykański zespół objął prowadzenie 18:17 i na dobre przejął inicjatywę. Niemki nie były w stanie sprostać mocnej zagrywce rywalek, co oddało korzystny wynik w ręce zawodniczek z Ameryki Północnej.

W tie-breaku obraz gry nie wyglądał inaczej. Siatkarki z Europy odskoczyły na dwa oczka po udanej kontrze Semmler. Po raz kolejny Amerykanki postraszyły zagrywką, tym razem Ross, co pozwoliło im doprowadzić do remisu (5:5), a następnie oddalić się na dwupunktowy dystans (7:5). Niemieckie siatkarki nie zamierzały odpuszczać i po bloku Semmler wyrównały (7:7). Kiedy Kessy zaatakowała w aut, niemieckie zawodniczki objęły prowadzenie i nie wypuściły już go z rąk (10:8). Końcówka przebiegała już pod dyktando europejskich siatkarek. Amerykanki nie grały skutecznie w bloku, nie były skuteczne również w obronie (14:12).



Kessy/Ross USA [1] – Holtwick/Semmler GER [6] 1:2
(18:21, 21:18, 12:15)


Greta Cicolari i Marta Menegatti do fazy ćwierćfinałowej doszły jak burza, nie tracąc choćby seta. Dotychczas niepokonane Włoszki już na początku pierwszej partii ćwierćfinału z duetem Brazylijek Maria Clara/Lili natrafiły na pierwsze problemy. Ta odsłona rozpoczęła się od wyrównanej walki obfitującej w wymiany punkt za punkt. Po włoskiej stronie siatki dominowały silne ataki Menegatti, Canarinhas prowadzenie na początku partii dały natomiast kierunkowe plasy i zagrania z drugiej piłki oraz skuteczne bloki. Najwyższe prowadzenie Brazylijek nie było jednak znaczne, w tej części zmagań Maria Clara i Lili prowadziły dwoma ‚oczkami’ (7:5). As serwisowy Grety Cicolari, a chwilę później identyczne zagranie w wykonaniu Menegatti (piłka po zagrywce przewinęła się po taśmie, spadając tuż pod siatką po stronie rywalek) pozwoliły Włoszkom wyrównać stan rywalizacji. Był to początek dobrej gry siatkarek z Italii, kolejne ataki Marty Menegatti w kontratakach zapewniły 5. ekipie tegorocznych igrzysk olimpijskich trzypunktowe prowadzenie w decydującej fazie partii (18:15). W końcówce Brazylijki po raz kolejny doprowadziły do remisu (18:18). Ostatnie akcje na swoją korzyść rozstrzygały jednak siatkarki z Włoch, kończący punkt swoim rywalkom dała Lili, atakując w środek siatki.

Pierwsze akcje odsłony kolejnej toczyły się pod dyktando turniejowej „dwójki”. Po wygranej w odsłonie pierwszej, Włoszki set kolejny rozpoczęły z wysokiego „C”. Kolejne serwisy Cicolari i kontrataki wykańczane zagraniami Menegatti pozwoliły tej ekipie szybko odskoczyć rywalkom na cztery punkty (7:4). Cicolari i Menegatti także nie ustrzegły się błędów własnych, co w połączeniu z kontrami Brazylijek niemal zniwelowało dystans między ekipami (10:8). Drugi set włosko-brazylijskiej walki ćwierćfinałowej nie był jednak tak wyrównany jak odsłona pierwsza. Na tle niemal bezbłędnych Włoszek Brazylijki wyglądały na zrezygnowane. Końcówka meczu to popis gry Marty Menegatti: na przemian wykonywane plasy za siatkę i efektowne, siłowe ataki po skosie. Dominację siatkarek z Italli potwierdza rozmiar wygranej, Włoszki zwyciężyły 21:13 i w całym meczu 2:0, podtrzymując serię wygranych bez straty choćby seta.

Cicolari/Menegatti ITA [2] – Maria Clara/Lili BRA [16] 2:0
(21:19, 21:13)


W kolejnym z ćwierćfinałów zmierzyły się 9. ekipa igrzysk olimpijskich w Londynie – Jewgienija Ukołowa/Jekaterina Chomjakowa z Rosji i 5. zespół IO – Czeszki Kristyna Kolocova/Marketa Slukova. Spotkanie było niezwykle wyrównane, pierwsze akcje przemawiały na korzyść siatkarek z Czech, które dość szybko wypracowały prowadzenie 6:2. Dominacja Czeszek nie trwała jednak długo, kontrataki w wykonaniu duetu Ukołowa/Chomjakowa pozwoliły na odrobienie strat i prowadzenie w końcówce seta wyrównanej walki z wymianami punkt za punkt. Tę wojnę nerwów lepiej przetrzymały Rosjanki, pokonując młody duet czeski 21:19. Odsłona druga w początkowej fazie wyglądała podobnie jak partia pierwsza, efektywne zagrania siatkarek z Czech przeplatały ataki Jewgieniji Ukołowej, jednak to Czeszki prowadziły kolejno 3:1, 11:9, 15:12. Tym razem Kristyna Kolocova i Marketa Slukova, wyciągając wnioski z pierwszej partii meczu ćwierćfinałowego, nie pozwoliły rywalkom dojść do głosu. Seta drugiego skutecznym atakiem zakończyła Kristyna Kolocova, wyrównując stan rywalizacji.

Ostatecznie o awansie którejś z ekip miał zadecydować kolejny tie-break. Obie ekipy do decydującego seta przystąpiły mocno skoncentrowane, o czym najlepiej świadczy przebieg pierwszych akcji. Efektowne ataki przeplatały niewymuszone błędy własne popełniane po obu stronach siatki. Do stanu 7:7 toczyły się wymiany punkt za punkt, następnie błąd w ataku Czeszek, skuteczny atak Chomjakowej i wykorzystana przez Rosjanki kontra pozwoliły siatkarkom Sbornej wypracować trzy ‚oczka’ zaliczki (10:7). Te straty okazały się dla Czeszek niemożliwe do odrobienia, pojedyncze ataki Markety Slukovej tylko nieznacznie pomogły młodemu duetowi z Czech. Końcówka partii to mnożące się błędy własne Czeszek, spotkanie zakończyła zepsuta zagrywka po ich stronie.

Ukołowa/Chomjakowa RUS [24] – Kolocova/Slukova CZE [7] 2:1
(21:19, 14:21, 15:11)


Początek premierowej odsłony meczu to zacięta walka o każdą piłkę (5:5). Jako pierwsze na wyższe niż jednopunktowe prowadzenie odskoczyły Talita i Antonelli, które na przerwie technicznej prowadziły trzema punktami (12:9). Ich rodaczki nie zamierzały się poddawać i w samej końcówce seta doprowadziły do wyrównania (17:17). Ostatni głos w tej partii należał jednak do Tality i Antonelli (21:19).

Druga partia również rozpoczęła się od walki punkt za punkt (2:2). Na przerwie technicznej minimalną przewagę posiadały zwyciężczynie pierwszej odsłony meczu (11:10). Po powrocie na piaszczystą plażę można było obserwować teatr jednej aktorki, a ściślej rzecz ujmując – siatkarki. Juliana da Silva w krótkim odstępie czasu popisała się serią trzech punktowych bloków, dzięki czemu aktualne mistrzynie świata doprowadziły do tie-breaka, wygrywając drugiego seta 21:18.

Aby tradycji stało się zadość, pierwsze piłki trzeciej odsłony meczu przebiegały w myśl zasady punkt za punkt (4:4). W miarę upływu czasu przewagę na boisku uzyskał duet Larissa/Juliana. Przy stanie 9:12 o czas poprosiły ich rodaczki. Nie wybiło to jednak z rytmu mistrzyń świata, które kilkupunktowe prowadzenie pewnie utrzymały do końca seta, triumfując w nim 15:11 i w całym pojedynku 2:1.

Talita/Antonelli BRA [4] – Larissa/Juliana BRA [3] 1:2
(21:19, 18:21, 11:15)

 

źródło: inf. własna

nadesłał: , ,

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved