Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Kacper Piechocki: Musimy być mocni psychicznie

Kacper Piechocki: Musimy być mocni psychicznie

fot. archiwum

- Na mistrzostwa każdy jedzie po jak najlepszy wynik, dlatego podczas każdego meczu trzeba być skoncentrowanym w stu procentach - mówi przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy juniorów libero reprezentacji Polski, Kacper Piechocki.

Za wami dwa mecze sparingowe z Bułgarami. Z kadrą A tego kraju przegraliście 1:3, natomiast kadrę B pokonaliście 3:1. Czym różniły się te pojedynki? Czy pierwszy zespół był poza waszym zasięgiem?

Kacper Piechocki: Ciężko powiedzieć czym różniły się te dwa mecze, pierwsze co przychodzi mi na myśl, to fakt, że po prostu różniły się naszą grą. Zespoły Bułgarii A i B grały na podobnym poziomie, tylko my rozegraliśmy dwa różne spotkania. Nie ma co do tego wracać i tłumaczyć się z porażki z pierwszym zespołem, byliśmy gorsi, ale jeżeli przyjdzie nam ponownie zmierzyć się z tą drużyną na mistrzostwach Europy, nie będziemy myśleć o tym, co było, tylko staniemy do walki, żeby wygrać.

A jak ocenisz przegraną konfrontację z młodymi Kubańczykami? Co zaważyło na waszej porażce? Mieliście wcześniej możliwość zmierzenia się z z rywalem prezentującym podobny styl gry do zawodników z „gorącej wyspy”?



Myślę, że sparing z Kubańczykami był dla nas bardzo fajnym przeżyciem, bo przecież na co dzień nie gra się z takim przeciwnikiem. Można powiedzieć, że przegraliśmy cały turniej, ponieważ na cztery mecze jeden wygrany to niekoniecznie dobry wynik. Tak grając, niczego nie osiągniemy. Natomiast nie ma co rozpatrywać, czy graliśmy już z przeciwnikiem o podobnym stylu gry, czy nie, bo jeżeli chcemy coś ugrać, musimy wygrywać z każdym.

Jak będą wyglądały wasze ostatnie dni przed mistrzostwami Europy?

Dziś musimy stawić się na zgrupowaniu we Władysławowie, gdzie rozegramy również dwa sparingi z reprezentacją Rosji. Wówczas trenerzy ogłoszą skład jaki zagra na mistrzostwach Europy i ta dwunastka wybrana przez trenerów 21 sierpnia uda się już do Gdyni.

Chyba głównymi pretendentami do awansu do półfinału z „polskiej grupy” są Rosjanie i Serbowie. Myślisz, że uda wam się pokrzyżować plany tym rywalom? A może baczniejszą uwagę musicie zwrócić chociażby na Włochów lub Belgów?

– Rosja i Serbia są bardzo mocnymi drużynami, ale z każdym można wygrać i my nie będziemy patrzeć na to w ten sposób, że gramy z Rosją, Serbią czy Belgią. Na mistrzostwa każdy jedzie po jak najlepszy wynik, dlatego podczas każdego meczu trzeba być skoncentrowanym w stu procentach.

Czujecie już presję związaną ze zbliżającymi się mistrzostwami Europy? Myślisz, że nie zadrży wam ręka w kluczowych momentach poszczególnych pojedynków?

– Taki moment na pewno przyjdzie przed samym turniejem, a my nie możemy o tym myśleć, tylko robić co do nas należy. Nawet jeżeli zadrży nam ręka, to musimy sobie z tym radzić i grać. Taki jest sport. Jeżeli zdecydowaliśmy się grać w siatkówkę, musimy być mocni psychicznie, bo to również jest ważne.

W ostatnich latach polscy juniorzy nie odnosili znaczących sukcesów na arenie międzynarodowej. Czy ME na własnym terenie to dobra okazja, by przełamać złą passę?

– Rzeczywiście młodzieżowe reprezentacje nie odnosiły zbyt często znaczących sukcesów w ostatnich latach. A czy mistrzostwa w Polsce to dobra okazja na osiągnięcie znaczącego wyniku? Odpowiem na to pytanie po turnieju (śmiech). Na pewno wyjdziemy na boisko gotowi na ciężkie mecze, bo takie spotkania nas czekają. Zagramy jak najlepiej potrafimy, ale dopiero w trakcie walki okaże się, na co nas stać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved