Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Andrzej Peć: Dziewczyny mają świadomość, o co walczą

Andrzej Peć: Dziewczyny mają świadomość, o co walczą

fot. archiwum

Polska reprezentacja juniorek kończy powoli ostatnie zgrupowanie przed mistrzostwami Europy. - Zespół ma świadomość, o co walczy. Liczę, że taki charakter, determinację i wolę walki pokażemy również w Turcji - mówi na temat obozu w Legionowie trener Andrzej Peć.

Jak spisuje się reprezentacja Polski juniorek na kilka dni przed mistrzostwami Europy?

Andrzej Peć:Od kilku dni trenujemy na ostatnim przed mistrzostwami zgrupowaniu kadry w Legionowie. Ten obóz został poświęcony na uzupełnienie braków, które uwidoczniły się podczas meczów sparingowych z Czechami i Belgią. Osobiście jestem zbudowany postawą dziewczyn, które z dużym zaangażowaniem ciężko trenują przed wyjazdem do Turcji. Przytrafiają się również momenty słabszej dyspozycji, czy też zmęczenia, ale z tym natychmiast walczymy. Zespół ma świadomość, o co walczy i liczę, że taki charakter, determinację i wolę walki pokaże również podczas zbliżającego się czempionatu.

Nad czym pracujecie?



– Przede wszystkim nad dokładnością rozegrania, szczególnie po przyjęciu zagrywki. Ćwiczymy ten element we wszystkich ustawieniach. Dodatkowo będziemy mieli również zajęcia na siłowni, zależy nam na podtrzymaniu pracy, która została wykonana do tej pory.

Planuje pan jeszcze sparingi?

– Tak, ale będą to tylko sparingi wewnętrzne. Przed imprezą takiej rangi jak mistrzostwa trudno się bez nich obejść. Po meczach towarzyskich z Belgią chcieliśmy się skupić na dopracowaniu elementów, które nie zostały dopracowane do tej pory, a także skoncentrować się na własnym ataku, obronie oraz rozegraniu piłki po przyjęciu zagrywki przeciwnika.

Z jakimi nadziejami jedziecie do Ankary?

– Grupa, w której się znaleźliśmy, jest na tyle silna, że nie chcemy niczego obiecywać. Stoimy na stanowisku, że lepiej jest sprawić miłą niespodziankę sobie i kibicom, niż wrócić z Turcji niemiło rozczarowanym. Rywale są na tyle mocni, że każdy scenariusz na tych mistrzostwach jest możliwy. Ze swojej strony mogę zapewnić, iż będę mobilizował dziewczyny, aby te walczyły o każdy punkt, każdą piłkę i zwycięstwo.

Kto będzie najgroźniejszym rywalem dla polskiej reprezentacji?

– To bardzo trudne pytanie. Włoszki są wicemistrzyniami Europy kadetek. Co prawda na mistrzostwach świata zajęły odległe miejsce, ale i tak ten zespół ma bardzo dużą wartość. Z reprezentacją Niemiec przegraliśmy w kwalifikacjach kadetek do europejskiego czempionatu, ale pokonaliśmy ją w turnieju kwalifikacyjnym juniorek. To bardzo wyrównany rywal, nie można zapominać, że na mistrzostwach świata znalazł się tuż za nami.

– Z Rosjankami raz wygrywamy, raz przegrywamy, jednak w ostatnim naszym meczu to my byliśmy górą. W rywalizacji pomiędzy naszymi zespołami prowadzimy 2:1 (uśmiech). Siatkarki z Rosji z pewnością będą chciały pokazać swoją siłę, a także zrewanżować się za brak kwalifikacji do mistrzostw Europy kadetek, co w konsekwencji równało się straconym rokiem reprezentacyjnym tej drużyny.

– Włoszki, Niemki i Rosjanki będą najgroźniejsze, ale nie zapominamy o teoretycznie słabszych Czeszkach i Bułgarkach. Z tymi pierwszymi dotąd wygrywaliśmy i po cichu liczę, że podobnie będzie i tym razem. Z kadrą Bułgarii spotkaliśmy się dotąd tylko raz, wygrywając 3:0. To zespół, który sprawia dobre wrażenie, dlatego jasno trzeba sobie powiedzieć, że na tych mistrzostwach łatwego meczu nie będzie.

Ale chyba dobrze stało się, że pierwszy mecz gramy z teoretycznie słabszym przeciwnikiem?

– Można tak powiedzieć, aczkolwiek dobrze jest wygrać pierwszy mecz i w niezłych nastrojach wejść w turniej. Mamy nauczkę z mistrzostw Europy kadetek, gdzie pierwsze spotkanie graliśmy z teoretycznie słabszą Słowenią. W tym spotkaniu to my występowaliśmy w roli faworyta i to my mieliśmy kilka piłek meczowych na 3:1, a przegraliśmy mecz 2:3. Ta porażka skutkowała tym, że nie awansowaliśmy do czołowej czwórki.

– Dziewczyny są już o takie doświadczenia bogatsze i wiedzą, że skoro pierwszy mecz grają z teoretycznie słabszym przeciwnikiem, to nie mogą go lekceważyć. Kolejnym przykładem są igrzyska olimpijskie w Londynie i mecz naszych chłopaków, w którym nikt się nie spodziewał, że przegramy z Australią.

– Nasza reprezentacja potraktuje wszystkie spotkania bardzo poważnie. Będziemy mieli świadomość, iż jeżeli przyjdzie nam zagrać mecz za trzy punkty, to trzeba go będzie za trzy punkty wygrać.

W Legionowie trenuje trzynaście zawodniczek, tymczasem do Turcji poleci tylko dwanaście. Ma pan już w głowie skład, który zabierze na mistrzostwa Europy?

Mam już pewien zarys w głowie, ale ostateczną decyzję podejmiemy pod koniec zgrupowania. Na pewno do Ankary nie poleci jedna z czterech środkowych, które przygotowują się w Legionowie.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacje młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved