Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Ze Roberto przeszedł do legendy

Ze Roberto przeszedł do legendy

fot. archiwum

Jose Roberto Guimaraes przed dwoma dniami przeszedł do historii światowej siatkówki jako trener, który aż trzykrotnie poprowadził reprezentacje Brazylii do wywalczenia olimpijskiego złota. Dwa razy sztuka ta udała mu się z żeńską drużyną, a raz z męską.

Ze Roberto jest jak dotychczas jedynym trenerem, który w swej kolekcji trofeów ma aż trzy złote medale olimpijskie wywalczone zarówno z męską, jak i z żeńską reprezentacją. Ten brazylijski szkoleniowiec po raz pierwszy na najwyższym stopniu podium igrzysk olimpijskich, wraz z Canarinhos, stanął przed dwudziestoma laty, w 1992 roku w Barcelonie. Szesnaście lat później, w Pekinie, po raz kolejny sięgnął po złoto, tym razem z Canarinhas, a w tym roku powtórzył ten wyczyn, bowiem jego podopieczne w finałowym meczu, trwającym cztery sety, pokonały Amerykanki. – Muszę przyznać, że to świetny trener. Żaden inny szkoleniowiec nie dokonał tego, co on. Jego osiągnięcia i sukcesy mówią same za siebie – stwierdziła brazylijska rozgrywająca, Fernanda Ferreira.

Pierwsza partia finału igrzysk olimpijskich jednakże nie zapowiadała, iż Jose Roberto Guimaraes już za kilkadziesiąt minut przejdzie do legendy, bowiem Canrinhas zostały dosłownie wgniecione w parkiet przez Amerykanki, przegrywając seta 11:25. Jednakże, jak się później okazało, wejście w rytm meczowy było jedynie kwestią czasu i po trzyminutowej przerwie podniosły się, w świetnym stylu pokonując podopieczne Hugh McCutcheona. Tym samym siatkarki z Ameryki Południowej wywalczyły swój czwarty olimpijski medal. – Myślę, że w pierwszym secie za bardzo się spieszyłyśmy, chciałyśmy zdobyć ten złoty medal jak najszybciej. Z czasem jednak ochłonęłyśmy, uspokoiłyśmy się i pokazałyśmy, co potrafimy – tłumaczyła Ferreira, a Fabiana Oliveira potwierdziła tylko jej słowa. – Pierwszy set był katastrofalny. Jesteśmy jednak drużyną, która potrafi powrócić do dobrej gry, więc i tym razem odpowiednio zareagowałyśmy zamiast panikować. Wiedziałyśmy, że się odrodzimy i udało nam się to. W czwartym secie widać było na twarzach Amerykanek, że ciąży na nich ogromna presja, której nie są w stanie powołać. To była ta chwila, w której już wiedziałam, że złoto będzie nasze.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved