Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Władimir Nikołow: Byliśmy o krok od dokonania cudu

Władimir Nikołow: Byliśmy o krok od dokonania cudu

fot. archiwum

Giba nie jest jedynym zawodnikiem, który swą reprezentacyjną karierę zakończył występem na igrzyskach w Londynie. Identyczną decyzję podjął kapitan Bułgarów, Władimir Nikołow. - Ja chciałbym grać dalej, lecz moje ciało mi na to nie pozwala.

Włado, powiedz, czujesz się jak bohater?

Władimir Nikołow: – Każdy, kto zaszedł tak daleko, kto dotarł do finałów igrzysk, miał nadzieję na medal i go nie zdobył, czuje tylko jedno – smutek. Oczywiście, znakomicie zaprezentowaliśmy się w Londynie, biorąc pod uwagę całe zamieszanie, jakie miało miejsce przed turniejem, każdy z nas wykonał dobrą pracę. W takiej chwili pomyślałem o Stefko Kostandinowie, to był wielki sportowiec, który wie, jak się czujemy teraz, po przegranej walce o medal. Graliśmy dobrze, daliśmy z siebie wszystko…

Co zadecydowało o przegranej?



– Na początku byliśmy oszołomieni. Sądzę, że graliśmy lepiej w bloku i obronie, lecz to Włosi lepiej zagrywali w kluczowych momentach. Graliśmy dobrze, lecz w rywalizacji z tak serwującym przeciwnikiem nie mieliśmy zbyt wielkich szans. Włosi popisali się jedenastoma asami, my – jednym. To wystarczy za cały komentarz.

Czy to był twój ostatni mecz w reprezentacji?

– Patrząc realnie, tak. Taka jest rzeczywistość. Zespół będzie się teraz przygotowywał z myślą o kolejnych igrzyskach w 2016 roku, a ja będę miał wtedy już trzydzieści dziewięć lat. Ja sam chciałbym grać dalej, lecz moje ciało, mój organizm mi na to nie pozwolą. Od wielu lat gram w drużynie narodowej i kiedyś musiał nadejść moment mojej rezygnacji. Teraz przyszedł czas dać szansę innemu zawodnikowi, którym jest Cwetan Sokołow. Do reprezentacji trafił cztery lata temu, więcej okazji do gry dostał jednak w 2010 i w 2011 roku, zaś obecnie był w doskonałej formie i zasłużył na to, aby grać w wyjściowej „szóstce". Przyszłość należy do niego. Zamiast zastanawiać się nad tym, czy ja będę dalej grał w kadrze, trzeba poszukać kolejnego dobrego atakującego, który będzie pełnił rolę zmiennika Sokołowa i uczył się od niego. Ja mimo wszystko będę starał się pomagać moim następcom.

Grasz w reprezentacji piętnaście lat. Co czujesz teraz, opuszczając jej szeregi?

– Jeszcze nie nadszedł czas na rozmyślania, na podsumowanie tego wszystkiego. Wciąż jestem pod wpływem meczowej adrenaliny i myślę o wszystkim tym, czego zabrakło do zwycięstwa nad Włochami. Chcę tylko powiedzieć moim młodszym kolegom, że muszą wierzyć w cuda, bo one się zdarzają. My sami byliśmy o krok od dokonania takiego cudu. Jestem pewien, że ten zespół potrafi grać jeszcze lepiej, a mi pozostało życzyć mu sukcesów.

Sądzisz, że znajdziemy kolejnych młodych, utalentowanych zawodników, gotowych do gry w kadrze?

– Już ci zdali swój egzamin tutaj, w Londynie, mimo trudnej sytuacji. Wiele się działo przed naszym wyjazdem, chłopcy jednak dali radę, mimo iż mieliśmy jedną z najmłodszych ekip spośród grających. Myślę, że mamy równie dużo zdolnej młodzieży jak choćby Kubańczycy, a te igrzyska tylko to potwierdziły. Ci chłopcy pokazali, że mają wielki potencjał i Bułgaria wciąż będzie groźna. Dodatkowo zdobyli cenne doświadczenie i zasługują na duży szacunek.

źródło: inf. własna, sportal.bg

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, siatkówka światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved