Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Maksim Michajłow: Wzięliśmy się w garść

Maksim Michajłow: Wzięliśmy się w garść

fot. archiwum

Pierwsze dwa sety pojedynku finałowego nie wskazywały na to, że to Rosja zostanie mistrzem olimpijskim. - Po dwóch setach wzięliśmy się w garść, a trener desygnował do gry na ataku Muserskiego i zaczęliśmy grać lepiej - powiedział Maksim Michajłow.

Trener Władymir Alekno, widząc niekorzystny dla jego drużyny obrót sytuacji, kiedy to była ona bezradna wobec dobrze grającej Brazylii, postanowił zmienić nieco ustawienie. Na pozycji atakującego trzeciego seta rozpoczął Dymitrij Muserski, a na przyjęcie przestawiony został Maksim Michajłow. Najwyższy siatkarz na boisku na prawym skrzydle radził sobie bardzo dobrze i poderwał swój zespół do walki. – Dwa pierwsze sety były dla nas trudne, wyglądaliśmy na  pokonanych. Bardzo ważną rzeczą była jednak pewność siebie. Po dwóch setach wzięliśmy się w garść, a trener desygnował do gry na ataku Muserskiego i zaczęliśmy grać lepiej – cieszył się po meczu Maksim Michajłow, który w świetle statystyk został najlepszym punktującym i atakującym turnieju. Nie zrobiło to jednak na nim wielkiego wrażenia. – Wielu zawodników może punktować, ale nie każdy zespół może wygrać – powiedział.

Wagę zmian dokonanych przez trenera podkreślił również kapitan, Taras Chtiej.Zmiany okazały się kluczem do naszej wygranej. Przez ostatnie trzy lata ciężko pracowaliśmy na ten sukces – powiedział kapitan reprezentacji Rosji. Radość siatkarzy Sbornej była ogromna. – Ciężko mi cokolwiek powiedzieć, targają mną ogromne emocje. To był bardzo ciężki mecz, pokazaliśmy charakter – stwierdził po meczu Siergiej Tietiuchin.

Zgoła odmienne nastroje panowały rzecz jasna w ekipie Brazylii. – Byliśmy bardzo blisko wygranej, ale musimy się obejść smakiem. Jestem jednak dumny z zespołu i teraz musimy już spoglądać w kierunku igrzysk w Rio. Muszę powiedzieć, że zdobyliśmy tu cenne doświadczenie. Teraz jestem sfrustrowany, próbowałem dokonywać zmian, ale to nie zafunkcjonowało. Chcieliśmy bardzo wygrać, ale nie zdołaliśmy tego zrobić. Trzy pierwsze sety były nawet dobre, mogliśmy wygrać mecz, ale czwarty set nam uciekł, nie mogliśmy znaleźć rytmu, brakowało nam spokoju – powiedział trener Bernardo Rezende.



Smutku nie krył również Giba, dla którego był to ostatni występ w reprezentacji Brazylii. – To trudne do zniesienia. Po dwóch wygranych setach złoty medal przeleciał nam przez palce. Po dziesięciu latach rozstaję się z zespołem i bardzo chciałem pożegnać się złotym medalem – powiedział. W porażkę nie mógł uwierzyć także Sergio. – To jest niewytłumaczalne, ciężko nam w to uwierzyć. Przegrana jest częścią sportu, ale sposób, w jaki to zrobiliśmy, jest trudny do zaakceptowania – stwierdził. Bruno Rezende z kolei z jednej strony cieszył się ze srebrnego medalu, ale porażka jednak bardzo go rozzłościła. – Mieliśmy szansę. Nie ma wytłumaczenia na to, że wygraliśmy dwa pierwsze sety, a przegraliśmy kolejne trzy. Musimy jednak pokonać te problemy. Oczywiście dobrze, że mamy srebrne medale, ale jesteśmy bardzo źli, bardzo rozczarowani. Zwłaszcza z tego, że prowadziliśmy 2:0, a przegraliśmy 2:3.

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved