Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Igrzyska Olimpijskie > Rosyjska machina nie do powstrzymania

Rosyjska machina nie do powstrzymania

fot. archiwum

We wczorajszym spotkaniu z Rosją polscy siatkarze musieli uznać wyższość swoich rywali i pożegnali się z turniejem olimpijskim w ćwierćfinale. Ogromną przewagę Sbornej obrazują także pomeczowe statystyki, które nie pozostawiają żadnych złudzeń.

Reprezentanci Rosji potrzebowali jedynie trzech partii, aby wyeliminować podopiecznych Andrei Anastasiego z walki o olimpijskie medale. Na dystansie całego spotkania okazali się lepsi od Polaków o czternaście małych „oczek”, co w pojedynku na takim poziomie wydaje się dość wysokim wynikiem. Paradoksalnie, najlepiej punktującym zawodnikiem meczu został jednak Zbigniew Bartman (14 punktów), który w tej klasyfikacji minimalnie wyprzedził atakującego Maksima Michajłowa (13 pkt) oraz środkowego Dmitrija Muserskiego (12 pkt). Poza nowym siatkarzem Resovii Rzeszów, w polskiej drużynie wyróżniali się także obaj przyjmujący. Po stronie rosyjskiej ciężar zdobywania punktów ciążył natomiast na praktycznie nieomylnej parze środkowych.

Dużą przewagę podopieczni trenera Alekny osiągnęli już w polu zagrywki. Autorem jedynego asa serwisowego dla polskiej reprezentacji okazał się Michał Winiarski. Wśród Rosjan zagrywką punktowało natomiast pięciu zawodników, zdobywając tym elementem łącznie aż siedem „oczek”. Dużą regularnością swoich serwisów wykazali się przede wszystkim Maksim Michajłow oraz Aleksander Wołkow, którzy najczęściej zmuszali polskiego rozgrywającego do wystawiania wysokich piłek do skrzydeł. Duże ryzyko w polu zagrywki Rosjan było jednak także okupione sporą ilością błędów własnych. Brązowi medaliści z Pekinu popełnili ich aż osiemnaście, czyli o trzy więcej od swoich rywali. Najmniej pewnym zawodnikiem w tym elemencie okazał się Dmitrij Muserskij, jednak również jemu przytrafiły się dwa punktowe serwisy.

W elemencie przyjęcia wśród Rosjan świetnie spisał się Aleksiej Obmoczajew. Młody libero Zenitu Kazań dograł precyzyjnie aż 74% piłek. Średnia siatkarzy Sbornej wyniosła natomiast 62% i była o zaledwie 2% niższa od dokładności przyjęcia Polaków. Oba zespoły od początku meczu starały się ukrywać w tym elemencie swoich ofensywnych przyjmujących, czyli kolejno Tarasa Chtieja oraz Bartosza Kurka. Taka taktyka przyniosła dość pozytywne skutki, bowiem siatkarze ci nie mieli większych problemów z dogrywaniem nielicznych zagrywek ukierunkowanych w ich strefę boiska.



Decydująca o końcowym triumfie Sbornej okazała się ich przewaga w grze na siatce. Znacznie lepiej ułożył ją w swojej ekipie Siergiej Grankin, który konsekwentnie starał się wykorzystywać swoich środkowych. Obaj zagrali na świetnym poziomie, kończąc 88% posłanych do nich piłek. Dobrze spisał się także atakujący Maksim Michajłow, zamieniając na punkt dziesięć z szesnastu ataków (63%). Ogólna skuteczność Rosjan w tym elemencie wyniosła 54%, natomiast w reprezentacji Polski zaledwie 45%. Łukasz Żygadło mało korzystał ze swoich środkowych, którzy łącznie dostali zaledwie dziesięć piłek, z czego większość w samej końcówce spotkania. Prym w ataku wiódł natomiast Zbigniew Bartman, grając na 47% skuteczności. Popełnił on jednak także połowę z czternastu błędów własnych reprezentacji Polski w tym elemencie, co przy zaledwie dziewięciu błędach Rosjan stanowiło sporą różnicę.

źródło: FIVB, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Igrzyska Olimpijskie, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2012-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved